Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jak dużo bólu jeszcze przed nim?

Marcin Kowalczyk
Zbiórka zakończona

Jak dużo bólu jeszcze przed nim?

56 443,10 zł ( 109,18% )
Wsparło 739 osób
Cel zbiórki:

Terapia komórkami macierzystymi - 5 podań oraz turnus rehabilitacyjny

Marcin Kowalczyk, 8 lat
Radom, mazowieckie
Rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, pęcherz neurogenny, niedowład w nogach
Rozpoczęcie: 10 Maja 2019
Zakończenie: 14 Sierpnia 2019

Aktualizacje

Dziękujemy!

Kochani,

dziękujemy Wam bardzo za wsparcie, za Wasze ogromne serca. Ruszamy z komórkami już we wrześniu. Czekamy na dokładny termin z Lublina, a już 9 września przed Marcinkiem walka z samym sobą na turnusie rehabilitacyjny w Warszawie.

Jeszcze raz z całego serca dziękujemy Wam za pomoc! ❤️

Marcin Kowalczyk

Opis zbiórki

Ile może znieść tak małe dziecko? Jak dużo jeszcze wytrzyma, skoro przez pierwsze lata swojego życia doświadczyło już tyle cierpienia? Marcinek urodził się z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Po pierwszych operacjach i powrocie do domu wierzyliśmy, że wszystko, co złe, mamy już za sobą. Niestety – nic bardziej mylnego. To był dopiero początek naszej drogi. Cała dotychczasowa walka zostawiła w organizmie Marcina sporo strat. Marzymy, by synek mógł przejść terapię komórkami macierzystymi, która zregeneruje jego uszkodzone komórki.  Pomożesz nam w tym?

Nasze serca pękały wiele razy, jednak z każdym nawet najmniejszym postępem naszego synka, rosną od nowa. Walczymy od samego początku, od pierwszego dnia życia Marcinka. Przez to, że urodził się z wodogłowiem i rozszczepem kręgosłupa, od razu musiał trafić na blok operacyjny. Dla matki nie ma chyba niczego gorszego niż moment, kiedy drzwi sali zatrzaskują się. Ja musiałam się z tym zmierzyć dwa razy w ciągu pierwszego tygodnia życia Marcinka.

Marcin Kowalczyk

Kiedy lekarze uporali się z rozszczepem kręgosłupa, trzeba było operować znów, ponieważ postępowało wodogłowie. Lekarze wszczepili zbiornik Rickhama, który dawał ujście płynowi mózgowo–rdzeniowemu z główki. Niestety – i to nie pomogło. Marcin cały czas płakał z bólu. Dopiero po kolejnej operacji, która polegała na wszczepieniu zastawki, ból minął.

Wreszcie, po dwóch miesiącach w szpitalu, mogliśmy wracać do domu. I tak, we względnym spokoju, przeżyliśmy 3 lata. Aż do dnia, kiedy Marcin zaczął skarżyć się na ból nóżek. W ciągu 2 dni przestał je całkowicie czuć. Wszystko przez zakotwiczenie rdzenia kręgowego. Znowu trzeba było operować… Czucie w nóżkach częściowo wróciło, ale wtedy, na skutek osłabienia, pojawił się zez i wada oczu (+10 w obu oczkach). Po roku znów czucie w nóżkach zniknęło. Konieczna była kolejna – piąta już – operacja.

Marcin Kowalczyk

Mieliśmy wrażenie, że nasze nieszczęścia to studnia bez dna. Choroby Marcinka zostawiły w jego organizmie sporo strat – osłabione napięcie mięśniowe i, co za tym idzie, problemy z chodzeniem, niedowład w stopach. Poza tym – mocną wadę wzroku, pęcherz i jelito neurogenne.

Jako rodzice staramy się szukać najlepszych metod leczenia. Marcinek jest intensywnie rehabilitowany. Ostatnio pojawiła się szansa, aby zregenerować jego uszkodzone komórki! Nadzieją jest przeszczep komórek macierzystych, do którego Marcin został już zakwalifikowany. Niestety – to kosztuje. Prosimy o pomoc, bo tylko tak możemy pomóc Marcinowi!

–rodzice Marcinka

56 443,10 zł ( 109,18% )
Wsparło 739 osób

Obserwuj ważne zbiórki