Nowa maszyna dla Marcina

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 112 osób
18 400 zł (100%)

Marcin Łącki

Poznań, wielkopolskie

Rozpoczęcie: 8 Grudnia 2010
Zakończenie: 31 Sierpnia 2011

28 października równo o godz. 14:00 Marcin otrzymał nowy wózek. "Nigdy nie zapomnę tej daty" - mówi. Przez lata nie mógł samodzielnie wyjść z domu, na każdym kroku towarzyszyła mu mama. Pchała kolejne wózki i dowoziła syna wszedzie, gdzie trzeba było.



Co się zmieniło, od kiedy Marcin ma nowy wózek? Nie będzie kłamstwem, gdy powiemy, że wszystko. Oczywiście, bariery architektoniczne nagle nie zniknęły, krawężniki nie stały się niższe, podjazdy mniej strome, a wszystkie środki transportu niskopodłogowe. Jednak nowym wózkiem Marcin może sam prawie wszędzie dojechać.

Marcin, co czułeś, kiedy pierwszy raz wsiadłeś na nowy wózek?

- Ogromną radość i „wiatr w żaglach" mimo, że mój wózek „wyciąga" maksymalnie 6 km/godz.


Czy różnica jest aż tak duża?

- Ponieważ mam również niesprawne ręce, na starym wózku poruszałem się, odpychając się nogami. To było bardzo męczące i wyglądało dziwnie, poza tym często bolał mnie kręgosłup. Na nowym wózku jeździ się wygodnie, a poza tym czuję się jak „gość". Rozumiecie, o co mi chodzi?


Marcin pracuje, jest redaktorem technicznym w portalu dla osób niepełnosprawnych PION. Do pracy ma 6 km, więc w godzinę pokonuje tę trasę na swoim wózku. Sam, bez niczyjej pomocy. Czasem podjeżdża tramwajem, wtedy jest jeszcze szybciej.

Przy wózku ma licznik, który wskazuje, ile kilometrów już przejechał. Marcin każdego dnia spisuje trasę wózka i ilośc pokonanych kilometrów. Dziennie przejeżdża 10-15 km, na liczniku ma już grubo ponad 1.400 km.

Czy czujesz się teraz bardziej samodzielny?
 
- Bez porównania. Bardzo lubię mój wózek, ma wiele zalet i ładnie się prezentuje.

Co najbardziej cenisz w ludziach, którzy Ci pomogli?
 
- Bezinteresowność. Mam łzy wzruszenia w oczach, gdy o nich myślę.
 
Chciałbyś im coś powiedzieć?

  

 
Oczywiście, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim i każdemu z osobna. Każda wpłata była dla mnie krokiem ku lepszemu życiu i to właśnie dzięki ludziom dobrej woli mogę dziś być bardziej samodzielny. Słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czułem, kiedy widziałem, że ktoś wpłacił pieniądze, bym ja znalazł się bliżej celu. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ja większości z tych ludzi nie znam, ale wiem, że mogę ich nazwać przyjaciółmi. Dziękuję Wam!


 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 112 osób
18 400 zł (100%)