Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By móc przytulić swojego synka – pomagamy Markowi!

Marek Machaj
Zbiórka zakończona
91 613,00 zł ( 102,51% )
Wsparły 1703 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0042960 Marek
Cel zbiórki:

Półroczna intensywna rehabilitacja, by Marek odzyskał sprawność

Organizator zbiórki: Fundacja Sedeka
Marek Machaj, 36 lat
Urzędów, lubelskie
Stan po udarze mózgu, paraliż
Rozpoczęcie: 16 Października 2018
Zakończenie: 4 Lutego 2021

Rezultat zbiórki

Kochani,

w imieniu Marka i naszej rodziny chcielibyśmy z całego serca podziękować naszym Darczyńcom. Już od trzech lat walczymy o powrót Marka do sprawności. Mając wokół siebie tylu wspaniałych ludzi, jest nam łatwiej odnajdywać w sobie siłę i determinację. Wierzymy, że tylko razem możemy pomóc Markowi!

Dzięki zbiórce Marek jest codziennie rehabilitowany. Ma też zajęcia z logopedą i psychologiem. To wszystko jest dla niego niezwykle ważne. Walka o powrót do sprawności jest trudna, ale postępy, które są widoczne dają Markowi i nam wszystkim ogromną siłę. Marek przez chwilę potrafi siedzieć na wózku i podciągnąć prawą rękę. Udaje mu się też powtórzyć niektóre wyrazy. I choć może się wydawać, że to niewiele, dla Marka i całej naszej rodziny jest to bardzo dużo.

Marek Machaj

Cieszymy się z jego najmniejszych postępów. Wsparcie, które otrzymaliśmy od Państwa umożliwiło nam zakup wielu potrzebnych przedmiotów takich jak: wózek, specjalne łóżko, wałek rehabilitacyjny, specjalny worek do ćwiczeń i wiele innych, ważnych i potrzebnych przedmiotów. Przystosowaliśmy także łazienkę. Kupiliśmy specjalną matę do wanny, a także krzesło prysznicowe. Marek przyjmuje również codziennie bardzo kosztowne leki. 

Z całego serca bardzo dziękujemy za Waszą pomoc!

Rodzina Marka

Aktualizacje

Walczymy dalej o Marka!

Kochani,

nasza zbiórka trwa już dwa lata! Cały czas z całych sił walczymy o to, by Marek do nas wrócił, by odzyskał chociaż część sprawności sprzed udaru. W tym czasie Mikołaj – synek Marka – skończył dwa latka. Coraz więcej rozumie i coraz częściej pyta o tatę...

Marek Machaj

Z waszym wsparciem nasza walka jest trochę łatwiejsza. Wiedząc, że mamy tylu wspaniałych ludzi wokół siebie, łatwiej jest odnaleźć w sobie siłę. 

Dziękujemy za wszystko, co dla nas robicie i prosimy Was o dalsze wsparcie, bo tylko tak nasza walka może trwać...

Rodzina Marka

Opis zbiórki

Chwilę po ślubie Marek dowiedział się, że zostanie tatą. Kilka miesięcy później przeszedł udar. Jego synek – Mikołaj – ma dzisiaj 1,5 roczku. Marek nie może go wziąć na ręce, przytulić – udar doprowadził do bardzo poważnego paraliżu. Jedyne, na co pozwala mu ciało, to uśmiech na widok synka. Nic więcej. Jedynym dostępnym lekiem jest rehabilitacja. Tylko dzięki niej Marek ma szansę odzyskać utraconą sprawność. Tylko ona może sprawić, że nadejdzie dzień, kiedy będzie w stanie wziąć synka na ręce.

Marek Machaj

26 grudnia, 2017, święta Bożego Narodzenia. To pierwsze wspólne święta Marka i Asi. Spędzają je tak naprawdę w trójkę, bo w brzuchu rozwija się ich pierwsze dziecko. Kilka miesięcy wcześniej wzięli ślub. Na ślubnych zdjęciach Marek jest silnym, pełnym energii facetem. Widać radość i mnóstwo miłości. Nikt nawet nie pomyślałby, że za cztery miesiące będzie więźniem szpitala i – przede wszystkim – własnego ciała, że na OIOM-ie będzie walczył o życie.

Tamtego grudniowego dnia u Marka doszło do udaru. Marek w którymś momencie wstaje z krzesła, nagle upada i traci przytomność. Potem wszystko dzieje się bardzo szybko – karetka na sygnale i szybki transport do szpitala. Słowa lekarzy zwalają z nóg – u Marka doszło do zatrzymania akcji serca i poważnego niedotlenienia. Marek do dzisiaj nie mówi, ma silne przykurcze rąk i nóg. Dopiero uczy się normalnie jeść…  

Na początku lekarze nie dawali nawet nadziei na to, że w ogóle się wybudzi. Na szczęście – był na tyle silny, że wrócił do nas. Nikt nie wie, dlaczego doszło do udaru. Niektórzy mówią o zatorze, ale nikt nie jest niczego pewien na 100%.

Marek Machaj

Opiekuję się Markiem od rana do wieczora. Asia – moja synowa – na co dzień zajmuje się Mikołajem. Zamiast radości związanej z pojawieniem się na świecie dziecka, martwimy się skąd wziąć pieniądze na leczenie i rehabilitację Marka. Tylko dzięki niej syn ma szansę odzyskać utracone umiejętności. Tylko w ten sposób może odzyskać sprawność, by kiedyś wziąć synka na ręce – mówi mama Marka.

Pęka mi serce, kiedy widzę, jak Marek reaguje na widok swojego synka. W jego oczach widać radość, ale i bezsilność. Wiem, że zupełnie inaczej wyobrażał sobie wychowywanie Mikołaja. Wiem, że mój wnuk potrzebuje taty, ale żeby Marek mógł nim w pełni być, potrzebuje Twojej pomocy. Proszę, bądź z nami w walce o zdrowie Marka...

91 613,00 zł ( 102,51% )
Wsparły 1703 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0042960 Marek
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki