Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walczę o wzrok mojego męża. Pomożesz mi?

Marek Stachura
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Leczenie zastrzykami steroidowymi podawanymi doszkliwowo

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Słoneczko
Marek Stachura, 46 lat
Gdynia, pomorskie
Zwyrodnienie barwnikowe siatkówki obu oczu
Rozpoczęcie: 30 Kwietnia 2019
Zakończenie: 11 Maja 2019

Najnowsza aktualizacja

Rezultat

Dzięki pomocy dobrych ludzi, mój mąż właśnie dziś miał pierwszy zastrzyk. 

Z całego serca chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy wsparli naszą zbiórkę. Dziękujemy za Wasze dobro i empatię! Dzięki Wam Marek jest już po pierwszym zastrzyku! Na efekty trzeba poczekać około miesiąca, wówczas okaże się, czy leczenie przynosi oczekiwane efekty.

Pozdrawiamy serdecznie,

Edyta i Marek z dziećmi

Opis zbiórki

Mój mąż traci wzrok… Marek od 14 roku życia nosi okulary, jednak, mimo to, narastały problemy z widzeniem. Po wykonaniu wielu badań, rozpoznano zwyrodnienie barwnikowe siatkówki obu oczu. Jest to choroba nieuleczalna, postępująca, w wyniku której odkłada się barwnik i dochodzi do zawężenia pola widzenia i stopniowej utraty wzroku. Niestety, dodatkowo dołączył się torbielowaty obrzęk plamki żółtej, co spowodowało znaczne pogorszenie widzenia. Resztki obrazu stały się bardzo niewyraźne, zdeformowane, zlewające się, bez nasyconych kolorów. Markowi coraz trudniej się poruszać. Problemem staje się dojazd do pracy. Jest masażystą i niesie pomoc innym chorym. Teraz sam potrzebuje pomocy. Jedyną szansą na próbę zatrzymania choroby i zapobiegnięcie całkowitej utraty wzroku, jest podanie do oczu leku za pomocą zastrzyków, jednak przy chorobie mojego męża, leki te nie są refundowane. Chciałabym, aby nasze dzieci mogły pograć z tatą w piłkę, pobiegać, pojeździć na rowerze lub by sam mógł zabrać dzieci na spacer… Bardzo chcę pomóc Markowi, jednak kwota leczenia jest dla mnie nieosiągalna...

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki