Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W walce o sprawność nie tracimy nadziei! Tato, na pewno nam się uda!

Marek Tomiczek
Zbiórka zakończona
142 676,00 zł ( 100,46% )
Wsparło 1729 osób
Cel zbiórki:

Rehabilitacja i turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Marek Tomiczek, 73 lata
Milówka, śląskie
Glejak wielopostaciowy stadium IV
Rozpoczęcie: 23 Czerwca 2020
Zakończenie: 25 Grudnia 2021

Aktualizacje

Pan Marek miał wypadek! Trwa walka o zdrowie - pomóż!

Kochani!

Jak to czasem w życiu bywa - kiedy myślisz, że już wszystko zmierza w dobrym kierunku, nagle życie weryfikuje Twoje założenia. Podobnie było z naszym Tatą. Systematyczna rehabilitacja prowadzona przez fizjoterapeutów PCRF Votum przynosiła dobre efekty – Tata miał coraz więcej siły, był sprawniejszy i lepiej się poruszał. Niestety, pod koniec września miał wypadek - przewrócił się i złamał udo. Diagnoza lekarzy – złamanie przezkrętarzowe kości udowej prawej (nogi niedowładnej). 

 Marek Tomiczek


Tata przeszedł operację zespolenia złamania i po kilku dniach wrócił do domu. Jednak teraz rehabilitacja wygląda zupełnie inaczej – przez kilka tygodni nie można obciążać złamanej nogi, a i później ćwiczenia nie będą mogły być tak intensywne jak przed wypadkiem.

W związku z tym cały proces usprawniania niewładnej ręki i nogi się wydłuży, a co za tym idzie - potrzeba będzie więcej czasu i funduszy niż pierwotnie zakładaliśmy...

Dziękujemy za wszystko, co dla nas robicie. Mamy nadzieję, że będziecie cały czas z nami i wesprzecie nas nie tylko dobrym słowem i modlitwą, ale także finansowo.

Nowe informacje od Pana Marka!

Drodzy nasi hojni darczyńcy,

Serdecznie dziękujemy za dotychczasowe modlitewne i finansowe wsparcie oraz gesty dobrej woli w różnej postaci. Wzruszające wpisy wielu z Was, a zwłaszcza byłych uczniów naszego Taty wyciskają łzy do tej pory za każdym razem kiedy do nich wracamy. Słowa wsparcia i otuchy, za które dziękujemy z całego serca, dodają sił nam wszystkim i mobilizują do bardzo żmudnej pracy nad usprawnianiem sił i powrotem do zdrowia, pomimo różnych pojawiających się komplikacji zdrowotnych.

Tacie udało się pokonać połowę długości kościoła, podprowadzając swoją najmłodszą córkę do ołtarza w dniu jej ślubu – kolejne marzenie Taty spełniło się dzięki Waszej pomocy!

Obecnie od 17 sierpnia 2020r . Tata rozpoczął kolejny turnus rehabilitacyjny, gdzie z pomocą profesjonalistów będzie powoli wracał do sprawności fizycznej.

Nadal trwa walka o samodzielność i sprawne poruszanie się. Spróbujmy wspólnie sprawić, aby tą umiejętnością cieszył się również nasz Tata.

RAZEM naprawdę możemy więcej, musimy tylko w tę siłę uwierzyć.

Rodzina

Udało się zebrać na pierwszy turnus! Walczymy o dalszą rehabilitację.

Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim, którzy wsparli zbiórkę. Dzięki Waszej pomocy Tata będzie mógł być dalej rehabilitowany, a to da mu szansę na powrót do sprawności!

Wiemy, że leczenie rehabilitacyjne to długotrwały proces – fizjoterapeuci mówią nawet o dwóch latach leczenia. Otrzymaliśmy kosztorys na kolejny turnus, dlatego powiększamy kwotę zbiórki. 

Wasza pomoc przerosła nasze najśmielsze oczekiwania! Daliście nam nadzieję na przyszłość! Prosimy, bądźcie dalej z nami, z naszym Tatą.

Opis zbiórki

Choroba przyszła niespodziewanie – niewielkie zaburzenia widzenia i błyski w oczach. Sądziliśmy, że to z przepracowania, na początku każdy bagatelizował objawy. A gdy objawy się nasiliły, zaniepokojony tata zgłosił się do szpitala. Diagnozy, jaką usłyszeliśmy, nie spodziewał się jednak nikt... Przeciwnik najgorszy, jakiego można sobie wyobrazić - Glejak wielopostaciowy w IV, najgorszym stopniu złośliwości.

W sierpniu 2017 tata przeszedł pierwszą, bardzo poważną operację neurochirurgiczną. Skutkiem leczenia było ograniczenie pola widzenia i niedosłuch. Niestety, wyniki badania histopatologicznego nie pozostawiły złudzeń - mamy do czynienia z prawdziwym potworem. 

Marek Tomiczek

Przeciwnik nie odpuszczał, ale ani tata, ani my nie zamierzaliśmy się poddać! Po radio- i chemioterapii tata wrócił do domu, leczenie dobiegło końca. Systematyczne kontrolne badania napawały optymizmem – brak cech wznowy guza od operacji! A minęły już prawie 3 lata!

Kiedy myśleliśmy, że najgorsze za nami, przyszedł grudzień 2019r - niespodziewanie tata doznał udaru lewej półkuli mózgu. Pomimo bardzo szybkiej reakcji lekarzy, leczenie nie przyniosło pozytywnego rezultatu. Skutkiem udaru jest niedowład...

Nasz tata nie funkcjonuje samodzielnie - nie może chodzić, nie może poruszać się samodzielnie. Jest zależny od mamy, która poświęca się mu bez reszty. Obecnie poddawany jest specjalistycznej rehabilitacji. Tata będzie wymagał wielu turnusów rehabilitacyjnych, dzięki którym może wrócić do sprawności!

Marek Tomiczek

Zawsze był aktywny - z wykształcenia nauczyciel geografii, miłośnik górskich wędrówek, instruktor ZHP, który uwielbia pracować z młodzieżą. Dla niego przykucie do wózka inwalidzkiego jest bardzo trudne, nie umie się z tym pogodzić. Jest jednak bardzo zmotywowany, by odzyskać to, co zabrała mu choroba.

Na zajęciach rehabilitacji daje z siebie maksimum. Wszyscy wierzymy, że tata będzie w końcu sam chodził. To musi się udać! Potrzebny jest jednak turnus rehabilitacyjny, na który funduszy brakuje… Tata ma jednak odwagę marzyć - chciałby pójść na spacer z mamą, zagrać w piłkę z wnukami i zatańczyć na weselu najmłodszej córki. 

Proszę, pomóż nam!

Rodzina Marka

______________________


➡️ Pomóż, biorąc udział w licytacjach - LICYTACJE DLA MARKA

142 676,00 zł ( 100,46% )
Wsparło 1729 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki