Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Upadek z wysokości zniszczył zdrowie taty. Tylko dzięki rehabilitacji może je odzyskać!

Marek Truskolaski
Cel zbiórki:

Turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja VOTUM
Marek Truskolaski
Głogów, dolnośląskie
Stan po wypadku - uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 30 Grudnia 2019
Zakończenie: 7 Lutego 2020

Opis zbiórki

Zdrowie Taty przekreślił nieszczęśliwy wypadek. W jednej chwili wszystko inne przestało mieć znaczenie. W połowie sierpnia pracując na budowie, spadł z wysokości, doznając poważnych urazów czaszkowo-mózgowych i wielonarządowych. Chyba tylko cud sprawił, że przeżył. Lekarze najpierw nie dawali mu żadnych szans, a później stwierdzili, że w jego przypadku największą niewiadomą będzie odzyskanie świadomości.

Pamiętam ten sierpniowy dzień, jakby to było wczoraj. To niedowierzanie, lęk, strach, stres. Goniące po głowie myśli, za którymi człowiek nie potrafił nadążyć. Jak poważne są uszkodzenia? Czy przeżyje? Czy jeszcze kiedykolwiek będzie nam dane ze sobą porozmawiać? Nikt nie potrafił wtedy na te pytania odpowiedzieć. Nikt na nie nie odpowiedział do dzisiaj...

Od wypadku minęło już prawie pół roku, ale Tata nie reaguje na otoczenie i nie ma z nim kontaktu. Wiem jednak, że bardzo chce wrócić do świata i walczy, bo otwiera oczy i stara się wodzić wzrokiem. Ze względu na poważne obrażenia prawej części mózgu jego lewa strona ciała ma silny niedowład. Bez odpowiedniej rehabilitacji jego mózg nie pobudzi się do działania. Niestety, żaden szpital rehabilitacyjny nie chciał się nim zająć z uwagi na zbyt poważny stan zdrowia. 

Musimy codziennie walczyć z odleżynami. Rany ropieją i nie chcą się goić, powodując ogromny ból. Serce się kroi z żalu na widok najbliższej osoby, która tak bardzo cierpi… W tej bardzo trudnej dla nas sytuacji udało nam się znaleźć ośrodek, który pomoże Tacie. To nasze światełko w bardzo ciemnym tunelu. Musimy się go chwycić i podążać w tym kierunku. Problemem jednak są ogromne pieniądze, których nie jesteśmy w stanie samodzielnie zdobyć...

Z całego serca proszę o pomoc w opłaceniu niezbędnej rehabilitacji. Tata ma szansę odzyskać zdrowie, ale bez waszej pomocy nie da rady. Niestety jego powrót do sprawności zależy od pieniędzy, których nie mamy, a które wierzę, że uda się uzbierać. Dobro powraca!

Łukasz - syn

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki