Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zatrzymało się serce i życie – walczymy o powrót do sprawności!

Marian Kaleta
67 003,00 zł ( 100,02% )
Wsparły 982 osoby
Cel zbiórki:

Roczne leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marian Kaleta, 58 lat
Grudziądz, kujawsko-pomorskie
Zawał serca, niedotlenienie mózgu
Rozpoczęcie: 7 Lipca 2020
Zakończenie: 28 Grudnia 2020

Aktualizacje

Walczymy dalej!

Drodzy Darczyńcy,

w imieniu taty i całej naszej rodziny chcielibyśmy z całego serca podziękować za dotychczasowe wsparcie finansowe, jak i każdą okazaną pomoc, dobre słowa wsparcia i otuchy, obecność w tych trudnych chwilach!

Marian Kaleta

Nasza walka trwa, a my się nie poddajemy, ponieważ tato się nie poddaje. Walczy każdego dnia w Klinice. Przez te trzy miesiące rehabilitacja neurologiczna pomogła – tata pokazuje emocje, uśmiech na twarzy, zdziwienie. Wcześniej tego nie mogliśmy zobaczyć. Skupienie umysłowe jak i szybsze odpowiedzi  poprawiły się. Niestety tata potrzebuje dalszej rehabilitacji fizycznej jak i neurologicznej. Dlatego dalej prosimy o pomoc, ponieważ czeka nas jeszcze długa droga. Aż rehabilitacja pomoże nadrobić ten czas, gdy tata nie był rehabilitowany przez obostrzenia wynikające z epidemii koronawirusa.

Kwota rehabilitacji rocznej jest ogromna, a my nie mamy już środków. Wszystkie nasze oszczędności się skończyły, a trzy miesiące to za mało, żeby rehabilitacja pokazała efekty. I w takim stanie będzie ciężko sprawować opiekę nad tatą w domu...

Mama również nie ma najlepszego zdrowia. Jest po usunięciu oponiaka, nie widzi na jedno oko, a do tego dochodzą problemy z drugim okiem. 

Marian Kaleta

Chcemy, żeby tata wrócił do domu, do rodziny sprawniejszy, dlatego zrobimy wszystko, by pomóc mu jak najlepiej – by ratować kogoś, kogo tak bardzo kochamy... Pomożesz nam w tym?

Nikoleta, córka

Opis zbiórki

To wszystko działo się tak szybko i nagle… 6 listopada 2019 mama zaniepokojona brakiem kontaktu z tatą, od razu zawiozła go do szpitala. Tam dowiedzieliśmy się, że w nocy tata przeszedł dwukrotnie zatrzymanie krążenia w przebiegu ostrego zawału serca z niedotlenieniem mózgowym. Nic wcześniej na to nie wskazywało, tata czuł się dobrze, nie skarżył się na nic... W jednej chwili – zupełnie niespodziewanie – rozpoczęła się walka o jego życie. 

Marian Kaleta

Okazało się, że to nie koniec. Los nie przestał wystawiać nas na próby... W szpitalu tata przeszedł dwukrotnie sepsę, zapaść i różne infekcje. Zdiagnozowano niewydolność oddechową i nerek, cukrzycę i niedotlenienie mózgowe. 

Lekarze nieraz widzieli jego siłę walki, mówiąc nam z łzami w oczach „że myśleli, że taty już nie zobaczą przy kolejnym dyżurze w szpitalu”. Za każdym razem udowadniał nam, że się nie poddaje Będąc w szpitalach tata miał znikomą rehabilitację. Tłumaczono, że nie pozwala na to stan zdrowia, później przyszedł czas koronawirusa... Mimo to tata sam starał się ruszać, ćwiczyć ręce. Wspierałyśmy go z mamą i pomagałyśmy, jak umiałyśmy. Jednak to wciąż było za mało. Kiedy obostrzenia wywołane epidemią przestały obowiązywać wiedzieliśmy, że musimy nadrobić stracony czas!

Kierując się zasobem specjalistów, konkretną rehabilitacją, neurorehabilitacją i leczeniem, opieką stacjonarną jak i opinią wybrałyśmy klinikę w Bydgoszczy, gdzie tata aktualnie przebywa. Jego wola walki daje nam, jego rodzinie, siłę, aby się nie poddawać i walczyć dalej. Wiemy, że całe leczenie i rehabilitacja taty jest bardzo kosztowna. Leczenie jest prywatne, dlatego zdecydowałyśmy się poprosić o pomoc. 

Marian Kaleta

Wydajemy w tej chwili nasze ostatnie oszczędności i za chwilę ich zbraknie. Dlatego już teraz prosimy Was o pomoc. Ten, kto zna tatę wie, że to dobra dusza dla innych – nie szczędził pomocy, a teraz sam jej potrzebuje. Zawsze nam powtarzał, że ”najbliższa rodzina jest najważniejsza”. To święte słowa, dlatego jako jego najbliżsi, prosimy o pomoc – by odzyskać to, co zabrała ciężka choroba.

Córka z rodziną

67 003,00 zł ( 100,02% )
Wsparły 982 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki