Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Strażak raz jeszcze potrzebuje pomocy!

Mariusz Kuleta
Zbiórka zakończona
14 175,00 zł ( 118,12% )
Wsparły 372 osoby
Cel zbiórki:

Neurorehabilitacja – 5-tygodniowy projekt w ośrodku

Organizator zbiórki: Jesteśmy Blisko
Mariusz Kuleta, 33 lata
Włoszczowa, świętokrzyskie
Stan po wypadku – uszkodzenie rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 23 Maja 2019
Zakończenie: 28 Lipca 2019

Rezultat zbiórki

Kochani,

rehabilitacja przebiegła pomyślnie, idzie do przodu, obecnie najbardziej cieszę się z możliwości powiększania samodzielności, opanowałem sztukę samodzielnego przesiadanie się, o wiele sprawniej poruszam się na wózku. Ćwiczę też ręce, którymi już sprawnie sobie radzę z codziennymi obowiązkami, posiłkami, łazienką, obsługą komputera.

Mariusz Kuleta

Na pewno bardziej widoczne jest to dla osób patrzących z boku, gdzie sporo znajomych, których ponownie spotkałem, po jakimś czasie, chwali mnie za postępy, których ja, ćwicząc codziennie, nie zauważam. Dlatego serdecznie dziękuję fundacji za zorganizowanie akcji i wszystkim osobom, które dołożyły cegiełki do mojej zbiórki, rehabilitacji.

Mariusz 

Opis zbiórki

Już raz przyszło mi prosić obcych ludzi o pomoc w powrocie do zdrowia. Rok temu, dzięki wsparciu wielu dobrych osób, wyjechałem na 5-tygodniowy turnus rehabilitacyjny. Mam mocniejsze ręce, łatwiej mi się ubrać i chwycić kubek. Muszę dalej ćwiczyć i walczyć o sprawność, dlatego raz jeszcze proszę o pomoc. Oto moja historia.

Mariusz Kuleta

Kiedyś jako strażak pomagałem ludziom. Od 6 lat, z powodu nieszczęśliwego wypadku, sam potrzebuję wsparcia. Niewiele pamiętam z tamtego zdarzenia. Wchodziłem na ściankę treningową przed zawodami drużyn Ochotniczych Straży Pożarnych. Mógłbym to robić niemal z zamkniętymi oczami, bo znałem tę ściankę doskonale. Tym razem jednak coś poszło nie tak… Ścianka się zachwiała, straciłem równowagę i dosłownie poleciałem na łeb, na szyję. Efekt - uszkodzenie kręgosłupa i wózek inwalidzki. Jedyną szansą na powrót do zdrowia jest kosztowna rehabilitacja...

W pamięci każdego strażaka zapisane jest mnóstwo dramatycznych obrazów, które chciałoby się wymazać. Ofiary wypadków, pożarów. Twarze konających osób, tląca się nadzieja, że uda się ich uratować… Koledzy obecni przy moim wypadku pamiętają trzask pękającego kręgosłupa u zdrowego, pełnego życia chłopaka, który jeszcze kilka godzin wcześniej jechał z nimi na akcję. Pamiętają nienaturalną sylwetkę spadającego, w sumie z niewielkiej wysokości (1,5 m), ciała. Pamiętają pierwsze próby udzielania pomocy, wzywanie karetki. Niepewność oczekiwania na diagnozę...

Mariusz Kuleta

W tym jednym momencie moje życie zostało wywrócone do góry nogami. Plany na przyszłość rozsypały się jak domek z kart. Straciłem fajną pracę. Straciłem samodzielność i możliwość decydowania o sobie. Teraz karty rozdaje moje uszkodzone ciało, z którym przy pomocy intensywnej rehabilitacji próbuję dojść do ładu. Moje nogi są, ale jakby ich nie było. Do tego dochodzi częściowe porażenie górnych kończyn. Widzę efekty ćwiczeń, ale postęp idzie, a właściwie człapie, bardzo powoli… Potrzebuję wsparcia przy najprostszych czynnościach. Ubranie, toaleta, jedzenie. Mam 30 lat na złamanym karku, a we wszystkim tym musi mi pomagać mama...

Mariusz Kuleta

Mundur strażaka mogę założyć już tylko do okolicznościowej sesji zdjęciowej. Serce chce wyskoczyć z klatki piersiowej, kiedy słyszę charakterystyczny dźwięk syreny strażackiej, wzywającej do akcji. Widzę przez okno, jak chłopaki biegną na pełnej petardzie, żeby załapać się na miejsce w wozie i móc zażegnać niebezpieczeństwo. Wyciągnąć węże, ugasić pożar. Siedzę wtedy bezradnie na moim osobistym wozie inwalidzkim i dobija mnie myśl, że teraz mogę co najwyżej pojechać do ogrodu podlewać trawę. W jakimś sensie już się do tego przyzwyczaiłem, ale wciąż cholernie trudno się z tym pogodzić.

Mariusz Kuleta

Co mi pozostaje? Intensywna rehabilitacja. To w tej chwili jedyna droga do uzyskania choćby odrobinę większej sprawności. Jako strażak zawsze starałem się dbać o swoją formę i doskonale rozumiem, dlaczego dzisiaj to jest takie ważne. Zostałem ponownie zakwalifikowany na turnus rehabilitacyjny (29.07 - 06.09), gdzie takich ćwiczeń będę miał zapewnionych od 4 do 6 godzin dziennie. Niestety, koszt tego turnusu, podobnie jak rok temu, w znacznym stopniu przekracza możliwości finansowe mojej rodziny. Dlatego raz jeszcze ośmielam się prosić o pomoc.

Za każdym razem życzymy sobie, żeby było tyle samo wyjazdów, co powrotów. Mi pozostał już tylko powrót… Powrót do zdrowia, do większej samodzielności. Żaden strażak nie jedzie sam na akcję. Zawsze musi mieć wsparcie. Proszę i ja o wsparcie. Wierzę, że z Waszą pomocą odzyskam zdrowie...

Mariusz

14 175,00 zł ( 118,12% )
Wsparły 372 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki