Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Sekundy zniszczyły młode życie! Na Marlenę czeka córeczka!

Marlena Rapczon
121 685,08 zł
Wsparło 3880 osób
Cel zbiórki:

Leczenie, rehabilitacja i zakup specjalistycznego sprzętu medycznego

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marlena Rapczon, 26 lat
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Nagłe zatrzymanie akcji serca spowodowane kardiomiopatią przerostową
Rozpoczęcie: 22 Lipca 2020
Zakończenie: 19 Października 2020

Rezultat zbiórki

17. października wieczorem Marlena  odeszła na zawsze, zostawiając tutaj ludzi, którzy tak bardzo ją kochali. Za wcześnie, za młodo, zbyt dramatycznie... To wszystko nie miało tak wyglądać. 

Rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia!

Opis zbiórki

Każde słowo, które tu piszę, wypełnione jest rozpaczą. Każda chwila od prawie pięciu miesięcy to dla mnie desperacka mobilizacja, ale też nadzieja, że kiedyś odzyskamy nasze szczęśliwe życie...

Zawsze kiedy patrzyłam na moją córkę, byłam dumna, że udało mi się wychować tak dobrego człowieka. Ambitna, inteligentna, gotowa nieść pomoc wszystkim dookoła, to właśnie moja Marlena. Córka chorowała na serce tak jak ja. Od dwóch lat czekała na kardiologa, który w końcu stwierdzi, że nic złego się nie dzieje… 

Nagle doszło do tragedii...

Marlena Rapczon

Całe jej życie, wszystko, na co pracowała latami, rozsypało się jak domek z kart... W lutym 2020 doszło do zatrzymania akcji serca spowodowane kardiomiopatią przerostową. Idąc ze znajomymi upadła – znajomi przystąpili błyskawicznie do reanimacji. Kolejny raz przywrócić życie lekarze musieli w karetce, a serce Marleny po raz trzeci zatrzymało się w szpitalu!

Udało się przywrócić akcję serca, ale stan neurologiczny Marleny określany jest jako stan minimalnej świadomości. Na pozór jest obecna, kiedy ją karmię patrzy szeroko otwartymi oczami, rusza ustami tak, jakby chciała wypowiedzieć jakieś słowa.

Córka wymaga całodobowej, specjalistycznej opieki oraz intensywnej rehabilitacji ze względu na postępujące zmiany spastyczne. Potrzebujemy też regularnych konsultacji kardiologicznych i neurologicznych.

Marlenka obecnie przebywa w elbląskim hospicjum, gdzie zapewniają jej opiekę paliatywną, a to nie może się tak skończyć! Ja wierzę, że nic nie jest stracone! Że Marlena wróci do nas!

Gdyby chodziło o rodzeństwo, rodziców, ale na Marlenę czeka ktoś jeszcze – siedmioletnia córeczka, która od czasu tragicznej nocy nie widziała mamy na oczy. Czuje się zagubiona, przerażona, bo nie umie pojąć tego, że mama zniknęła tak nagle z jej życia. 

Marlena Rapczon

Tomografia komputerowa wykazała, że nie mózg Marleny nie uległ uszkodzeniu, więc jest ogromna szansa na to, że gdy tylko się wybudzi, będzie normalnie samodzielnie funkcjonowała. Marlena ma dla kogo żyć i musi wrócić do swojej córeczki. Przed oczami mam jeszcze chwile kiedy spały trzymając się za ręce, kiedy nie mogły bez siebie żyć. Dzisiaj pozostały jedynie zdjęcia i wspomnienia.

Nie możemy tak tego zostawić. W tej sytuacji podstawą jest bardzo droga prywatna rehabilitacja w ośrodku, który ma doświadczenie w pracy z pacjentami w śpiączce. Sama niestety nie dam rady postawić mojej córki na nogi, nie zdołam zgromadzić środków które przywrcą jej młode, 25-letnie życie!

Nie mam już siły, nie mam już środków na leczenie, ale mam nadzieję! 

Pomóż nam, proszę!

Mama Marleny, Dorota

121 685,08 zł
Wsparło 3880 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki