Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki
Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę
Postęp aktualnej zbiórki
19 418 zł (11,23%)
Wesprzyj
Pokaż Ukryj

Czas ucieka, choroba postępuje. Ratujemy Martę!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 7 590 osób
366 200 zł (101,44%)
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0004093 Marta
Zbiórka na cel
Diagnostyka i leczenie w Mayo Clinic w Phoenix w Arizonie

Marta Gaik, 23 lata

Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie

Zespół Guillain-Barre, niedowład czterokończynowy wiotki, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Leśniowskiego-Crohna, Autoimmunologiczny proces zapalny OUN

Rozpoczęcie: 11 Czerwca 2019
Zakończenie: 13 Stycznia 2020

10 Stycznia 2020, 16:58
Dziękujemy!

"Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co widzę! Dzięki wielkiemu zaangażowaniu ogromnej liczby ludzi o wielkich sercach udało nam się zebrać całą potrzebną kwotę na wyjazd do Mayo Clinic w USA. Marta płacze ze szczęścia! 

Dziękujemy za okazane serca, za ciągłe wpłaty, które każdego dnia, godzina po godzinie, przybliżały Martę do celu i dawały nadzieję, że jej koszmar się skończy, a jej marzenia o powrocie do zdrowia się spełnią. 

Dziękujemy z całego serca za słowa otuchy, za wsparcie moralne, które daje Marcie siłę do walki i sprawia, że wie iż ma na świecie przyjaciół, którzy walczą o nią nawet wtedy, gdy ona sama traci siły i wiarę w lepsze jutro. 

Jako matka pragnę Wam powiedzieć, że nie ma słów, które są w stanie wyrazić tego, co czuję, patrząc jak cieszy się moje dziecko. 

Dziękuję Wam, kochani, z całego serca!". 

–Justyna, mama Marty

Zbiórka zostaje na razie otwarta, a cała nadwyżka zostanie przekazana na rehabilitację Marty. 

Marta Gaik

Pokaż wszystkie aktualizacje

19 Listopada 2019, 12:22
❗️PILNE! Tylko kilka tygodni, by zapłacić za leczenie...

"Otrzymałam nowe informacje z kliniki w USA!  Ostateczny termin rozpoczęcia leczenia to styczeń 2020! W lutym miną 2 lata odkąd zachorowałam i z każdym dniem maleją moje szanse na powrót do zdrowia. Nerwy regenerują się do dwóch lat...

Moje życie stało się koszmarem, z którego chciałabym się w końcu obudzić. Mam 22 lata i nie jestem w stanie się ruszać, nie czuję swojego ciała. A przecież jeszcze niedawno żyłam normalnie...

Marta Gaik

W Polsce nie ma już dla mnie ratunku. Mayo Clinic to najlepsza klinika na świecie, która diagnozuje i leczy choroby takie jak moja. Do końca roku muszę zebrać ogromną sumę, by zapłacić za leczenie. Inaczej stracę swoją ostatnią szansę... 

Mam przed sobą trzech potężnych przeciwników – chorobę, upływający czas i pieniądze. Błagam Cię, pomóż mi zdążyć...".

Marta

Czas jest teraz naszym największym wrogiem! Choroba Marty postępuje, a lekarze w kraju rozkładają już bezradnie ręce. Trudno zliczyć, ile potu i łez wylała już moja córka, walcząc o powrót do zdrowia. Tak naprawdę z dnia na dzień zmieniło się całe jej życie, przestała chodzić, poruszać rękami i nogami.

Niestety – mimo leczenia, jej stan nie poprawia się! Neurolog  zasugerował, by szukać pomocy zagranicą. Mayo Clinic ze Stanów Zjednoczonych chce zająć się leczeniem Marty. Niestety – by do tego doszło, potrzeba ogromnych pieniędzy.

Marta Gaik

Największe tragedie dzieją się zwykle bez zapowiedzi, zupełnie znienacka. Tak, jak nasza. Ta, która nadeszła w lutym 2018 roku. Ta, która zburzyła wszystkie plany i marzenia mojego dziecka.

Od kilku lat Marta zmaga się z dwoma ciężkimi chorobami – chorobą Leśniowskiego-Crohna oraz reumatoidalnym zapaleniem stawów. W lutym jej stan zaczął się dramatycznie pogarszać – bolała ją głowa, miała mroczki przed oczami i coraz słabsze mięśnie, skarżyła się na sztywność stawów. Objawy się nasilały. Któregoś dnia trafiła do szpitala. Po kilku dniach nastąpił lewostronny brak czucia w obu kończynach oraz niedowład nóg. Marta była przerażona, nagle przestała czuć swoje ciało, a ja, matka, nic nie mogłam zrobić. Lekarze zlecili MRI kręgosłupa. Kolejny cios – doszło do tężyczki, która spowodowała mrowienie nóg i twarzy, powykręcała palce i doprowadziła do zaburzeń oddychania. Marta nie potrafiła samodzielnie unieść głowy,  obrócić się na bok, nie mówiąc już o tak przyziemnych sprawach, jak jedzenie i picie…

Marta Gaik

Marta miała iść na studia – na weterynarię. Nie poszła, bo sama nie jest w stanie utrzymać książki. Nagle spadła na nas lawina nieszczęść. W innym szpitalu stwierdzono poważne uszkodzenie układu nerwowego. Diagnoza: Zespół Guillain-Barre  oraz porażenie wiotkie kończyn górnych i dolnych. Zastosowano leczenie, które niewiele dało. Później kolejne – immunoglobuliny, po których poprawa jest niewielka.

W Polsce wszystkie metody się wyczerpały. Lekarze nie są w stanie pomóc, rozłożyli ręce i wypisali nas do domu. Marta się załamała…  Czuwam przy niej dzień i noc. W nocy pomagam jej przewracać się z boku na bok. W dzień – karmię ją, ubieram, myję. Moje serce krwawi – zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzą momenty załamania, kiedy widzę, że Marta traci siły do walki. A ona ma przecież dopiero 22 lata. Całe życie przed sobą…

Marta Gaik

Im dłuższy czas mija od zachorowania, tym mniejsze są szanse na powrót do zdrowia. Klinika w Stanach Zjednoczonych to nasza ostatnia szansa. 

Boimy się tak, jak jeszcze nigdy wcześniej. Mamy przed sobą trzech bardzo ciężkich przeciwników – chorobę Marty, upływający czas i pieniądze, które musimy zebrać, by polecieć na leczenie. Prosimy Cię o pomoc, bo tylko z Tobą to leczenie będzie mogło się odbyć...

–Marta i Justyna (mama)

–––––––––––––––––––––––––––––––––––

Licytacje dla Marty

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 7 590 osób
366 200 zł (101,44%)
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0004093 Marta