Zdążyć przed białaczką

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
23 017,21 zł
Wsparło 514 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Pokrycie kosztów związanych z leczeniem

Marta Richter, 10 lat

Gorzyce Wielkie , wielkopolskie

Białaczka

Rozpoczęcie: 12 Lutego 2020

Martusia miała jedynie 4-latka, kiedy okazało się, że jej życie jest w poważnym, wręcz śmiertelnym niebezpieczeństwie. Tak mała dziewczynka musiała się zmierzyć z potężnym przeciwnikiem, jakim jest białaczka. Przez dwa lata córeczka otrzymywała chemię, na którą reagowała naprawdę dobrze. Zaczęliśmy wierzyć, że już na zawsze białaczka będzie tylko wspomnieniem, ale bardzo się pomyliliśmy... 

Marta Richter

12 października 2019 roku okazało się, że choroba wróciła, zaatakowała z podwójną siłą... Po raz kolejny poczuliśmy, co to tak naprawdę strach, śmiertelny strach... Nie dopuszczamy do siebie myśli, że może się nie udać, że Martusia nie pokona choroby. Nasze życie znowu wywróciło się do góry nogami. Nawet Pierwszą Komunię Świętą córeczka przyjęła na oddziale. Oto relacja jednego z wolontariuszy, który był obecny na uroczystości:

“W tej historii nic się nie zgadza. Ani czas, bo zamiast ciepłego wiosennego dnia, czuć za oknem pomruk grudniowego chłodu. Ani miejsce, bo zamiast przestronnego kościoła przybranego kwiatami, klaustrofobiczna salka z ponurym lasem stojaków na kroplówki. Ani goście, bo zamiast rodziny i kolegów z klasy, współtowarzysze z łysymi główkami, rozpaczliwie walczący o swoje życie. Nawet prezenty się nie zgadzają, bo zamiast roweru, czy hulajnogi, czekały na nią litry kapiącej smętnie do żył chemii. Marta powinna pójść do Pierwszej Komunii Św. razem z innymi dziećmi w 2020 roku. Przez chorobę nowotworową stało się inaczej. Poszła 6 grudnia w Mikołajki”.

Marta Richter

Walka z tak niebezpieczną chorobą jak białaczka, to ciągły strach, nieprzespane noce. Zadawane w kółko pytania: ile jeszcze wytrzymamy? Jak wiele potrafi znieść mała dziewczynka oderwana brutalnie z beztroskiego dzieciństwa? Na oddziale poznaje się mnóstwo innych maluchów. Każdy z nich ma swoją osobną historię i każdy z nich bez wyjątku chce żyć. Nie wszystkim to się jednak udaje… Dzieciaki na własnej skórze przekonują się, co to znaczy żegnać kolegę lub koleżankę z łóżka obok, z którym jeszcze kilka dni wcześniej się żartowało. 

Koszty związane z leczeniem są naprawdę duże. W tym trudnym czasie chcemy się skupić na tym, by być z córką, nie martwiąc się o to, czy starczy pieniędzy na pokrycie kosztów leczenia. Niestety, coraz częściej nasze myśli kierujemy też w tę stronę... Prosimy, pomóż nam skupić się na tym, co ważne, bez strachu, że zabraknie pieniędzy!

Rodzice

Pomogli

Ładuję...