Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Guz to śmiertelne zagrożenie ❗️Operacja to jedyny ratunek dla Martynki

Martyna Borkowska
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Operacja usunięcia guza pnia mózgu w Hanowerze, pobyt przy szpitalu

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Martyna Borkowska, 12 lat
Pyrzyce, zachodniopomorskie
Stan po krwawieniu do mostu pnia mózgu - połowiczny paraliż, afazja
Rozpoczęcie: 3 Lutego 2021
Zakończenie: 15 Marca 2021

Rezultat zbiórki

Martynka jest już po operacji! Dzięki Wam udało się uratować życie! 

17 marca wydarzyło się to, do czego przygotowywaliśmy się przez ostatnie miesiące - Martyna przeszła operację usunięcia guza pnia mózgu. Operacja przebiegła bez komplikacji. 

Martyna Borkowska

Przed Martyną niezbędna regeneracja i powrót do pełni sił. Przed nami kolejny etap walki, ale tym razem będzie to walka o sprawność, bo dzięki Wam walkę o życie wygrała. 

Dziękujemy za Wasze wsparcie i każde dobre słowo. Wierzę, że dobro powraca i życzymy każdemu z Was, aby otaczali Was właśnie tacy wspaniali ludzie, jacy pojawili się na naszej drodze, kiedy zaczynaliśmy walkę o życie Martynki. 

Aktualizacje

Dziękujemy za Wasze wsparcie!

Kochani, z całego serca dziękujemy Wam za pomoc, wsparcie i zaangażowanie.  Nie jestem w stanie opisać naszej radości! Łzy szczęścia cały czas płyną po policzkach. Jesteście wspaniali, a dzięki Waszej pomocy Martynka dostane szansę na życie. Mamy ogromną nadzieję, że dzięki operacji z naszej codzienności zniknie ból, strach i cierpienie…

Nasza zbiórka potrwa jeszcze do 15 marca, a wszystkie środki zostaną przeznaczone na leczenie Martynki. Z ostatnich informacji przekazanych przez klinikę wynika, że koszty leczenia mogą wzrosnąć, a my na tym etapie musimy być gotowi na wszystko.

Martyna Borkowska

Trwają przygotowania do planowanego zabiegu. Niebawem wrócimy do Was z kolejnymi informacjami.

Jeszcze raz - bardzo dziękujemy w imieniu swoim i Martynki! Dzięki Wam staniemy do walki, bez Was nie byłoby to możliwe.

Rodzice

Sytuacja się pogarsza❗️Operacja musi się odbyć jak najszybciej

Kochani! Nie wiem jak dziękować Wam za wsparcie i pomoc w zbiórce dla Martynki. Bardzo doceniam każdy gest!

Niestety, nasza sytuacja zaczęła się pogarszać! Martynka skarży się na bóle głowy i zaburzenia widzenia, a to dla nas sygnał alarmowy. Na operację mamy coraz mniej czasu!

Jestem przerażona! W nocy boję się zasnąć… Czuwam przy moim dziecku pełna nadziei, że ratunek przyjdzie na czas. 

Tymczasem z kliniki dostaliśmy informację, że kwota, którą zbieramy może się okazać niewystarczająca w momencie, gdy po operacji wystąpią komplikacje. Musimy być gotowi na wszystko.

W tym momencie potrzebujemy pełnej mobilizacji wszystkich dobrych serc! Proszę Was o wsparcie i udostępnianie naszej zbiórki, by Martynka mogła wyruszyć w drogę po zdrowie.

Dłużej nie możemy czekać - każdy dzień to śmiertelne zagrożenie. Musimy ratować Martynkę - teraz!

Opis zbiórki

PILNE! Od lekarza usłyszałam, że operacja musi zostać przeprowadzona w ciągu najbliższych 2 miesięcy. Później każdy dzień będzie ogromnym zagrożeniem. Dołącz do walki o życie mojego dziecka!

____

Przy jej łóżku czuwałam pełna strachu o to, czy się wybudzi. Nie spodziewałam się, że będzie to dopiero początek trudnej drogi i walki, która zaważy na całej przyszłości.
22 września, moje życie całkowicie się zmieniło. Zwyczajny poranek, domowa krzątanina i nagle czas się zatrzymał. Martynka dostała wylewu krwi do pnia mózgu. Wylew był bardzo rozległy, a jego konsekwencją był częściowy paraliż i afazja. Brano pod uwagę różne czynniki, ale diagnoza dla wszystkich okazała się szokiem - powodem wylewu był guz, znajdujący się  w najgorszym możliwym miejscu, w pniu mózgu. 

Martyna Borkowska

Ta informacja była poważnym ciosem. Strach rósł z każdą nową informacją. Czuliśmy, że znaleźliśmy się w pułapce. Po 6 tygodniach Martynka wyszła ze szpitala. Zupełnie inna, taka bezbronna. A ja w głowie miałam tylko jedną myśl - muszę zrobić wszystko, by znaleźć ratunek dla mojego dziecka. Właśnie wtedy zaczęłam dramatyczne poszukiwania osób, które zmagały się z podobną chorobą. Chciałam poznać ich perspektywę, dowiedzieć się, gdzie szukać pomocy. 

Moja córeczka jest bardzo odważna. Bywa, że to ona dodaje mi otuchy, a przecież to jej choroba najbardziej dała się we znaki. Odebrała dzieciństwo, skazała na izolację, a teraz powoduje, że znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. 

Konsultowaliśmy się ze specjalistami z kraju, ale tu operacja to zbyt duże ryzyko. Musimy zaufać specjalistom z kliniki w Hanoverze, którzy z powodzeniem przeprowadzają podobne operacje. Wstępnie, po analizie dokumentacji, otrzymaliśmy informację, że lekarze podejmą się wykonania skomplikowanego zabiegu. W naszych sercach pojawiła się nadzieja… Niestety, koszty zwalają z nóg. Cena, którą musimy zapłacić za pobyt w klinice i operację to prawie 400 tysięcy złotych! Nie mogę zdobyć takich środków w czasie, który został wyznaczony. Muszę prosić o wsparcie! Twoja pomoc to ratunek dla mojego dziecka!

Martyna Borkowska

Liczy się każdy dzień, bo w klinice powinniśmy się stawić już za około 2 miesiące. Dostaliśmy informację, że guz może zacząć rosnąć, a to może doprowadzić do kolejnego wylewu lub odwołania planowanej operacji. Na żadne z tych rozwiązań nie mogę się zgodzić! Dopóki jest nadzieja, będziemy stawać do walki. Potrzebujemy armii dobrych ludzi. Proszę, pomóż nam wyruszyć w najważniejszą podróż! 

Patrzę na Martynę, na ograniczenia stawiane przez jej własne ciało, na wysiłek wkładany w ćwiczenia wykonywane podczas codziennej rehabilitacji - podziwiam ją, bo upór w tej walce mógłby być przykładem dla innych. Z drugiej strony czuję strach, bo ratunek wydaje mi się niezwykle odległy. Zdobycie takiej kwoty graniczy z cudem, a dla mnie to cena za życie. Za jedno z najważniejszych dla mnie istnień. 

Czas jest dla nas kluczowy, bo choć robimy wszystko, by walczyć ze skutkami wylewu, zagrożenie nie minęło. Teraz przed nami najważniejszy etap leczenia. Wierzymy, że dzięki Wam nasze marzenia o zdrowiu i szczęśliwej przyszłości naszej córeczki, będzie możliwy. 

Rodzice

Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki