Czytasz archiwalną wersję tej zbiórki
Treść może zawierać nieaktualne informacje o Potrzebującym
Przejdź do najnowszej zbiórki
Pokaż Ukryj

Tylko z Wami możemy uciec przed śmiercią. Trwa walka o życie Martynki!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 23 269 osób
785 684 zł (100,46%)
Zbiórka na cel
Kontynuacja leczenia guza pnia mózgu DIPG w klinice IDOI w Monterrey w Meksyku

Martyna Glinka, 8 lat

Białystok, podlaskie

DIPG - rozlany glejak pnia mózgu

Rozpoczęcie: 14 Września 2018
Zakończenie: 31 Stycznia 2019

Kochani,

dzięki Waszej pomocy możemy kontynuować leczenie Martynki. Patrząc wstecz, na nasze początki tej terapii, kiedy słyszeliśmy o innych małych pacjentach po 10-12 zabiegu w Meksyku, to wydawało nam się to wręcz nierealne. A teraz mamy za sobą dwa razy tyle i wciąż idziemy do przodu, chociaż nie brakuje wielu problemów.

Życie najlepiej weryfikuje nasze wyobrażenia o "niemożliwym" i ciągle przesuwa nasze granice siły, wytrzymałości czy cierpliwości. Niesamowita w tym wszystkim jest nasza Martyna — wytrwała i mocna jak stal, twarda niczym najpiękniejszy diament. Jej odwaga i akceptacja wobec wszystkich niezbędnych zabiegów medycznych, jakim jest poddawana, są po prostu godne podziwu. Zawsze towarzyszy im strach, czy niepewność — to normalne, Martynka ma dopiero 7 lat — ale już od prawie trzech lat staje naprzeciw najgorszego możliwego wroga i nie łamie się! Potrafi wytłumaczyć sama sobie, że trzeba to wszystko przejść — kolejne pobranie krwi, już dawno bez płaczu, - kolejny rezonans, jak zwykle bez narkozy i najmniejszego ruchu, wśród zaprzyjaźnionego już personelu TMS Diagnostyki, - kolejne zakłucia wenflonów, nieraz i po kilka razy, bo z problemami, ale zawsze cierpliwie, bez krzyków i ze zrozumieniem, jakiego brakuje czasem nam dorosłym.

Martyna Glinka

Połknąć dwie garści tabletek dziennie? - żaden to dla niej problem. Kilkadziesiąt godzin wyczerpującej podróży w ciągu 5 dni? - daje radę i nie narzeka dużo, chociaż samemu chce się krzyczeć. Stara się jak może, aby samemu się ubierać i tłumaczy sobie, że da radę, a ręka i noga jej po prostu nie słuchają. Po prostu, prawda? A może właśnie nie tak prosto, jak by się wydawało. Dziecko tak właśnie myśli, liczy się to, co jest teraz. A my dorośli chcemy pomóc i zatrzymać chorobę, ułatwić życie, poukładać świat.
Każdego dnia myślimy o jej diagnozie i o tym, co musi przechodzić. Często z bezsilności pięści same się zaciskają i chce się walić w ścianę. Ale jest też tak, że dobre wieści unoszą nas do góry i dodają sił na kolejne tygodnie.

Tym razem dobrych wiadomości nie brakuje – ostatni rezonans pokazał zmniejszenie się guza! To oznacza cofnięcie progresji, która miała miejsce w ostatnich miesiącach i która była spowodowana przerwą w zabiegach przez problemy z wątrobą. To oznacza, że terapia wciąż działa na Martynę i jest skuteczna! To znaczy, że cały nasz trudny do wyobrażenia wysiłek jest tego wart. Doświadczamy pomocy od wielu z Was — to także dzięki temu wszystko to jest możliwe.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 23 269 osób
785 684 zł (100,46%)