Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie stanę na nogi, ale stanę do walki o marzenia!

Martyna Wiśniewska
Zbiórka zakończona

Nie stanę na nogi, ale stanę do walki o marzenia!

16 000,00 zł ( 100% )
Wsparło 613 osób
Cel zbiórki:

zakup przystawki rowerowej z akcesoriami do wózka inwalidzkiego

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Martyna Wiśniewska
Pasłęk, warmińsko-mazurskie
przepuklina oponowo-rdzeniowa, wodogłowie
Rozpoczęcie: 3 Listopada 2016
Zakończenie: 22 Marca 2017

Rezultat zbiórki

Przystawka rowerowa do wózka inwalidzkiego dla Martyny...

Fantazja Martyny spełniła się wraz z początkiem wiosny. Trudno jej było uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Jej najskrytsze sny stały się rzeczywistością. Upragniona przystawka stała się jej własnością, co wywołało niepohamowany wybuch radości. Dla dziewczyny ten profesjonalnysprzęt to szansa na nowe, lepsze życie – na większą aktywność, samodzielność oraz rozwijanie sportowej pasji. Dzięki przystawce wiele dotychczasowych barier zniknie, ale najważniejsze jest to, że nastolatka będzie mogła wreszcie wystartować w wymarzonych zawodach.

Jest z tego powodu przeszczęśliwa!

Pragniemy podziękować wszystkim darczyńcom, dzięki którym fantazja Martynki przestała być tylko snem...

„Marzenia się spełniają, tylko trzeba o nie zawalczyć. Jednak bez Was nie dalibyśmy rady. Serdecznie dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie, za wielkie serduszka. Jesteście wielcy! Dziękujemy!” – mama Martyny.

Opis zbiórki

Nie będzie siedzieć, nie będzie chodzić, nie wiadomo, co będzie z czuciem, roślinka… – takie słowa usłyszała mama Martynki w pierwszym miesiącu jej życia. Czy którakolwiek matka jest na coś takiego gotowa? Od tamtych strasznych słów minęło już 14 lat. Na szczęście rodzice postanowili zawalczyć o swoją córeczkę. Martynka żyje i tylko to się liczy. Ogrom miłości i radości, jakie wnosi w serca swoich bliskich ma o wiele większe znaczenie niż jej kalectwo.

Był 36 tydzień ciąży, kiedy mama Martynki, czekając na USG, poczuła, że coś jest nie tak… Intuicja podpowiadała jej, że maleństwu grozi niebezpieczeństwo. Lekarz był równie zaniepokojony. Co było później? Rodzice pamiętają skierowanie na badania prenatalne, a potem już tylko ból rozdzierający serce i morze łez… Okazało się, że ich wyczekana kruszynka ma rozszczep kręgosłupa oraz wodogłowie. Było już za późno na operację w brzuchu mamy, więc pozostało czekać… Te kilka tygodni upłynęły pod znakiem ogromnego szoku i poczucia niewyobrażalnej niesprawiedliwości.

W końcu Martynka przyszła na świat przez cesarskie cięcie – malutka i bezbronna istotka, której mama nie mogła zobaczyć ani przytulić. Zabrano ją do innego szpitala i już w pierwszej dobie przeprowadzono operację ratującą życie. Następna miała miejsce zaledwie tydzień później. Mama dziewczynki ze łzami w oczach wspomina, jak bardzo wtedy cierpiała, patrząc na inne kobiety tulące swoje maleństwa…

Martyna Wiśniewska

Potem był powrót do domu, reorganizacja życia i tłumaczenie 2-letniemu synkowi, dlaczego jego siostrzyczka nie rusza nóżkami. Były kolejne konsultacje, wizyty w poradniach, powikłania, pobyty w szpitalu i operacje. Dzieciństwo dziewczynki wyznaczał rytm godzin żmudnej rehabilitacji, przerywany tylko wtedy, gdy dochodziło do samoistnych złamań kości. Choroba sprawiła, że 14-latka cierpi na szereg dolegliwości ze strony układu nerwowego, takich jak niedowład nóg, padaczkę i pęcherz neurogenny. Porusza się tylko i wyłącznie na wózku inwalidzkim. Walka o jej zdrowie nigdy się nie skończy, a jednocześnie nie ma szans na zwycięstwo.

Rodzice Martynki spotkali kiedyś na swojej drodze pewnego wspaniałego lekarza, który w tym najcięższym okresie powiedział im: Nawet jeśli państwa córeczka nie będzie chodzić, to i tak przyniesie państwu dużo radości. Te słowa pamiętają do dziś, bo okazały się prorocze. Dziewczynka jest niesamowicie dzielna i silna, zaraża życiową energią i optymizmem, których nierzadko brakuje w pełni zdrowym osobom. Ma w sobie mnóstwo radości życia, która motywuje do działania i daje nadzieję na lepsze jutro. Czynnie uczestniczy w życiu szkoły, bierze udział w najróżniejszych konkursach i zawodach, robi przepiękne orgiami, a w przyszłości chciałaby zająć się kosmetologią.

Martyna Wiśniewska

Jest tylko jedno „ale”… Wózek inwalidzki mocno ogranicza Martynę i wyłącza ją z wielu dziedzin życia. Nastolatka, mimo swojej ogromnej determinacji, nie jest w stanie pokonać niektórych przeszkód ani spełnić swoich marzeń. Jednym z nich jest jazda na rowerze. Jednak w przypadku Martynki nie jest możliwa jazda na tradycyjnym rowerze trójkołowym dla niepełnosprawnych.

Wszystko by się zmieniło, gdyby miała specjalną przystawkę do wózka, która pozwala zmienić go w rower przystosowany do osoby niepełnosprawnej. To rewelacyjny sposób, aby zwiększyć szybkość jazdy oraz poprawić swoją aktywność i wytrzymałość. To także wyjątkowy komfort w każdych warunkach. Z taką przystawką Martyna nie musiałaby się już martwić podjazdami pod górę czy dużymi odległościami. Zamiast tego mogłaby się zrelaksować, cieszyć jazdą i odciążyć chory kręgosłup. Pojazd zapewniłby jej dodatkową formę rehabilitacji, możliwość bardziej aktywnego uprawiania sportu, a także zastąpiłby komunikację miejską, która często nie jest przystosowana do osób takich jak ona. Mogłaby też wystartować wreszcie w wymarzonych zawodach…

Liczymy na to, że z Waszą pomocą podarujemy dziewczynie nowe, lepsze życie z profesjonalną przystawką do wózka. Że dzięki temu poczuje się wartościowa, niezależna, wolna… Że będzie jej łatwiej i nie będzie musiała z niczego rezygnować. Bez tego sprzętu wiele szans, planów i marzeń pozostanie na zawsze poza jej zasięgiem. Nikt z nas nie ma mocy, aby obdarować Martynę sprawnymi nogami, ale dzięki Wam mogłaby zdobywać szczyty na swoim nowym pojeździe!

16 000,00 zł ( 100% )
Wsparło 613 osób

Obserwuj ważne zbiórki