Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

4-miesięczne życie i białaczka – Marysia pilnie potrzebuje leku!

Maria Mróz
Zbiórka zakończona
57 596,23 zł ( 119,48% )
Wsparło 4446 osób
Cel zbiórki:

4 ampułki nierefundowanego leku Blincyto – ratunek dla Marysi

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Maria Mróz, 4 latka
Gdańsk, pomorskie
Wrodzona ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 21 Maja 2018
Zakończenie: 22 Maja 2018

Rezultat zbiórki

W ciągu zaledwie kilkunastu godzin udało nam się zebrać pieniądze na nierefundowany lek dla Marysi, która walczy z białaczką!  ? Dzięki Pomagaczom Marysia rozpoczęła już leczenie!

Trzymamy kciuki, Mała Wojowniczko!  ?

Maria Mróz

Maria Mróz

Opis zbiórki

Marysia ma 4 miesiące i ostrą białaczkę limfoblastyczną! Onkologię zna lepiej, niż swój własny dom. Kiedy się urodziła, w jej małym ciele szalał już nowotwór. W 3 godzinie życia lekarze poinformowali mnie o podejrzeniu raka. Przerażenie, strach i morze łez wylane jeszcze na porodówce – tak pamiętam narodziny Marysi. To miały być nasze pierwsze, a zarazem ostatnie chwile…

Dzisiaj Marysia jest po chemioterapii, przed nią przeszczep szpiku! Dawcajuż czeka, ale potrzebny jest lek Blincyto. Marysia musi go dostać 28 maja!

Maria Mróz

Jak pogodzić się z tym, że w żyły kilkumiesięcznego dziecka wlewano chemię? Jak wytłumaczyć sobie, że początek życia ma być zarazem jego końcem? Leżąc jeszcze na stole operacyjnym, usłyszałam zaniepokojone głosy lekarzy. Nigdy nie spodziewałabym się, że to może być rak. Nie u noworodka… Wtedy podeszła do mnie lekarka z moją małą córeczką na rękach. Powiedziała, że muszą zabrać ją na oddział patologii, by jak najszybciej wykonać badania. Marysia miała na swoim ciele mnóstwo wybroczyn i zasinień – to było podstawą do podejrzenia białaczki.

Pozwolono mi ją ucałować. Zapytano, jak dajemy jej na imię, bo tak naprawdę nie wiadomo było, co przyniosą kolejne godziny. Poproszono o zgodę na przeprowadzenie transfuzji krwi. Niedługo później potwierdziło się najgorsze – wrodzona ostra białaczka limfoblastyczna. Nowotwór szpiku kostnego, który zaczął rozwijać się, kiedy Marysia była jeszcze w moim brzuchu.

Maria Mróz

Nie poznałam tego, co zwykle następuje zaraz po narodzinach dziecka – niezmąconej niczym radości, pierwszych wspólnych chwil w domu. Nie myślałam już o ubrankach, czy urządzaniu pokoiku dla córeczki. Wszystko teraz kręciło się wokół kilku słów – białaczka, chemioterapia, nowotwór. Nasze kilkudniowe dziecko trafiło na oddział onkologii – miejsce, w którym widzi się dzieci z łysymi główkami, a o śmierci myśli się częściej, niż gdziekolwiek indziej. Najpierw Marysia otrzymała sterydy, później przyszedł czas na pierwszą chemioterapię. Płakałam razem z Marysią. Pękało mi serce, kiedy pielęgniarki wbijały igły w jej małe rączki…

Za nami 4 trudne miesiące walki o życie Marysi. Miesiące bólu i cierpienia, ale też ogromnej siły i woli walki. Marysia tak bardzo chce żyć. Jestem jej mamą – widzę to codziennie w jej uśmiechu i oczach pełnych blasku.

Maria Mróz

Teraz Marysię czeka przeszczep szpiku. Czeka również jej bliźniak genetyczny. Zanim jednak dojdzie do przeszczepu, Marysia musi przyjąć lek Blinatumomab (Blincyto)! Niestety lek nie jest refundowany, a my nie jesteśmy w stanie zdobyć takich pieniędzy w tak krótkim czasie. Bez leczenia Marysia nie może przejść przeszczepu szpiku, ponieważ istnieje bardzo duże ryzyko, że po przeszczepie choroba wróci.

Mamy tylko kilka dni, by zebrać pieniądze na lek ratujący życie. Niedawno po raz pierwszy zostałam mamą. Dziś słyszę, że mogę stracić swoją córeczkę. Błagam Cię, pomóż mi ją ocalić!

-Karolina, mama Marysi

57 596,23 zł ( 119,48% )
Wsparło 4446 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki