Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Operacja albo śmierć. Moje dziecko może umrzeć w chwili narodzin - proszę, pomóż!

Mateusz Kozak
Zbiórka zakończona
290 503,54 zł ( 100,1% )
Wsparło 9289 osób
Cel zbiórki:

Operacja serca, aby ratować życie Mateuszka

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Mateusz Kozak, 3 latka
Tyniec Mały, dolnośląskie
Nadciśnienie płucne, tkanka włóknista w komorze serca
Rozpoczęcie: 19 Stycznia 2018
Zakończenie: 23 Marca 2018

Rezultat zbiórki

Mateuszku, witamy na świecie!

Mateusz Kozak

Dzięki Waszej pomocy Mateusz mógł zaraz po przyjściu na świat trafić w ręce najlepszych specjalistów! Urodził się z ciężką wadą serca i czeka na operację, która już wkrótce. A to wszystko możliwe dzięki Wam!

Dziękujemy!

Aktualizacja - październik 2018

Mateusz Kozak



Aktualizacja - styczeń 2019

RUSZAMY Z NOWĄ ZBIÓRKĄ!

Mateuszek ma już 9 miesięcy i wiele przeżyć za sobą. Dzięki operacji z Munster jego serduszko nadal bije, chociaż sprawa jest skomplikowana. Wada serca okazała się znacznie poważniejsza, Mateuszek urodził się z dwoma komorami, chociaż miał mieć serce jednokomorowe! Lekarze walczą, by zachować obie komory. Od momentu urodzenia Mati miał za sobą wzloty i upadki. Były trudne momenty, pogorszenia stanu serca, cewnikowania... Dzięki znakomitej opiece w Munster chłopiec dzisiaj żyje, jednak przyszłość jest niepewna.

Prof. Malec polecił skonsultować przypadek Mateuszka z doktorem del Nido z kliniki w Bostonie. W końcu zapadła decyzja - operacja chorego serduszka odbędzie się właśnie tam! Warunkiem jest jednak zgromadzenie dużej sumy, której rodzice chłopca nie mają... Dlatego ruszamy z nową zbiórką! Wierzymy, że i tym razem się uda, a serce Mateuszka będzie biło jeszcze wiele, wiele lat.

Mateusz Kozak

Aktualizacje

Mamy 100%! Dziękujemy!

Wspaniałe wieści - możemy zakończyć zbiórkę przed czasem, bo rodzicom Mateuszka udało się zgromadzić brakującą kwotę na operację synka w Munster. Razem z tym, co wspólnie zebraliśmy na Siepomaga.pl mam już 100%!

Już 28 marca Pani Katarzyna, mama Mateuszka musi stawić się w Munster, gdzie chłopiec, zaraz po narodzinach, przejdzie ratującą życie operację serca.

Czekamy na (dobre) wieści i mocno trzymamy kciuki!

Specjalne podziękowania od rodziców Mateuszka:

Oficjalnie, niepodważalnie, z wielką radością informujemy o zakończeniu zbiórki na Siepomaga.

Macie olbrzymie serca i dzięki Wam nasz Synek dostanie największe szanse na powodzenie pierwszej operacji!
Niemożliwym jest wymienić wszystkie osoby, które nas wspierały.

Nasze Anioły były w całej Polsce i poza nią! Nie wszystkich znam osobiście, ale Wszystkim bardzo dziękuję!
My zakończyliśmy zbiórkę odrobinę wcześniej, ale jest mnóstwo innych potrzebujących- nie zamykajcie serc.

Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy Was wszystkich osobiście.
 
Rodzice Mateuszka 

Pilne!

Zostało już zaledwie kilka dni, by ocalić życie nienarodzonego chłopca!

Mateuszek przyjdzie na świat już niebawem, a jego rodzicom nadal brakuje ogromej sumy. Pani Kasia - mama chłopca - szczególnie teraz powinna odpoczywać i przygotowywać się do porodu. Tymczasem nie myśli o niczym innych, tylko o tym, czy zdąży ocalić swoje dziecko...

Zbiórka dobiega końca, a brakuje ponad połowę środków niezbędnych, by opłacić operację ratującą życie! Porodu nie da się przełożyć, operacja nie może zostać odroczona...

Pilnie potrzebna pomoc - ratujemy życie Mateuszka!

Opis zbiórki

Za dwa miesiące moje dziecko się urodzi, za dwa miesiące moje dziecko umrze - te dwie myśli nachodzą mnie za każdym razem, gdy się budzę, gdy zasypiam, przychodzą w snach. W każdej sekundzie boję się o życie Mateuszka bo wiem, że gdy się urodzi, śmierć po niego przyjdzie. Walka trwa już teraz - zbieram pieniądze na operację, by najlepsi specjaliści na świecie zaraz po przyjściu synka na świat mogli - jak równy z równym - walczyć ze śmiercią. Żeby uratowali serce i życie mojego dziecka… Proszę, pomóż nam, bo sami nie damy rady.

Nasze Dzieciątko miało być zdrowym, radosnym, młodszym braciszkiem, jednak cała radość z jego przyjścia na świat została odebrana nam bardzo szybko. Już w 12 tygodniu ciąży lekarze stwierdzili, że nasze Maleństwo ma jakąś nieprawidłowość w funkcjonowaniu serduszka. Podczas pierwszego badania prenatalnego okazało się, że lewa komora serduszka zbyt mała...

Mateusz Kozak

W pierwszym momencie wydawało nam się, że jest to jakaś pomyłka. Przecież to nie tak miało być, na pewno lekarze się mylą i za chwilę zmienią swoją diagnozę! Naiwnie sądziłam, że wszystko może się zmienić, serce urośnie, a Mateusz przyjdzie na świat zdrowy. Niestety, kolejne badanie potwierdziło najgorsze - serce mojego dziecka było bardzo chore, chociaż było jeszcze za małe, by poznać ostateczną diagnozę. Mogliśmy tylko monitorować stan i modlić się o cud...

Lekarz powiedział mi wprost: “Może pani przerwać ciąże, nie musi pani rodzić chorego dziecka”. Wiem, że prawo dopuszcza taką możliwość, ale mi nie mieściło się to w głowie. Kocham Mateusza niezależnie od tego, czy będzie chory, czy zdrowy. To moje dziecko i muszę zrobić wszystko, by je uratować!

Zgodnie z zaleceniami lekarzy powtarzaliśmy badania, konsultowaliśmy się z innymi specjalistami, ciągle mając nadzieję. Modliłam się, żeby coś się zmieniło. Niestety, serduszko urosło na tyle, by widać było jeszcze wyraźniej dysproporcję pomiędzy komorami. Mimo wszystko stanęliśmy przed faktem, na który zupełnie nie byliśmy gotowi...

Mateusz Kozak

Z każdym kolejnym badaniem nasze nadzieje, że diagnoza jest błędna, znikały. Z radości, jaką mieliśmy przez kilka pierwszych tygodni ciąży, nie zostało nic. Godziny przed komputerem, telefony, szukanie specjalistów i informacji stało się codziennością. Do tego nieustanne uczucie bezsilności… Chociaż robimy co w naszej mocy, sami nie jesteśmy w stanie ocalić życia naszego syna.

Dziś już wiemy, że Mateusz urodzi się z wadą HLHS - hipoplazją, czyli niedorozwojem lewej części serca. Skąd to się bierze? Nie wiadomo. Jeden z lekarzy powiedział nam, że po prostu na nas wypadło. Co to oznacza? Wiadomo, że Dzieciątko jest bezpieczne, dopóki jest w brzuchu mamy. Od momentu porodu zacznie walczyć o życie... Mamy  jednak szczęście - o wadzie serduszka wiemy już teraz, przed narodzinami. Możemy się przygotować, na ile to możliwe, a przede wszystkim przygotować synkowi najlepszą opiekę, gdy już opuści bezpieczny brzuszek mamy.

Za nami wiele wylanych łez i przegadanych godzin. Żal, złość i wykrzyczane nie jeden raz: “dlaczego?”. Przed nami… sami nie wiemy jeszcze co. Pewność mamy co do jednego - zaraz po porodzie rozpocznie się walka o życie Mateuszka. Będą to najtrudniejsze chwile…

To właśnie dlatego chcemy zapewnić naszemu Maleństwu najlepszą możliwą opiekę. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby dać mu największa szansę na przeżycie. Podczas poszukiwań trafialiśmy wciąż na jedno nazwisko - profesor Edward Malec - światowej sławy kardiochirurg. Udało nam się skontaktować, a następnie zakwalifikować do leczenia w Klinice Uniwersyteckiej w Munster! To właśnie tam operuje się dzieci, dla których nigdzie indziej nie ma szans. Niestety, operacje odbywają się w Niemczech, a to wiąże się z olbrzymimi kosztami...

Mateusz Kozak

Nie mamy innego wyjścia, dlatego bardzo prosimy o pomoc. Operacja naszego maleństwa musi odbyć się zaraz po porodzie, a tego przecież nie da się przełożyć. Czas ucieka, każda mijana godzina przyprawia mnie o rozpacz, bo oznacza godzinę bliżej dramatu, który jest przed nami… W klinice muszę być już 28 marca. Jeżeli możesz, bardzo Cię proszę - pomóż nam w walce o życie naszego synka. Mamy tylko jedną szansę...

290 503,54 zł ( 100,1% )
Wsparło 9289 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki