Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór wrócił i sieje zniszczenie❗️ Ostatnia szansa, by ratować oczko Matyldy

Matylda Wodzicka
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Leczenie siatkówczaka w USA , przeloty, koszty okołomedyczne

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Matylda Wodzicka, 6 lat
Warszawa, mazowieckie
Siatkówczak - nowotwór złośliwy oka
Rozpoczęcie: 19 Lutego 2021
Zakończenie: 11 Lipca 2021

Opis zbiórki

Wierzyliśmy, że największy koszmar za nami, że nowotwór już nie wróci, że dość już strachu i cierpienia w życiu naszej 4,5-letniej córeczki. Podczas kontroli usłyszeliśmy słowo, którego tak bardzo się baliśmy – wznowa! Nasz świat zatrzymał się w miejscu, wszystkie plany i marzenia okazały się bez znaczenia! 

Wszystkie straszne wspomnienia wróciły w jednej chwili. Mieliśmy nadzieję, że trzy lata temu na zawsze zamknęliśmy za sobą drzwi oddziału onkologicznego! Niestety – walka zaczyna się od nowa!

Błysk w oczku objawił prawdę!

Charakterystyczny błysk w oczku Matyldy dostrzegły panie w żłobku. Dzięki ich czujności od razu trafiliśmy do szpitala, z którego nie wróciliśmy do domu przez długie miesiące...

Matylda Wodzicka

7 września 2017 roku otrzymaliśmy koszmarną diagnozę – nowotwór złośliwy oka – siatkówczak. Rozpoczęliśmy leczenie w Centrum Zdrowia Dziecka. Wówczas wiele osób pytało nas o to, czy planujemy założyć konto w fundacji. Uznaliśmy, że skoro leczenie w Polsce przynosi rezultaty, to wolimy, żeby te pieniądze trafiły w ręce osób bardziej potrzebujących. Walcząc o zdrowie, oko i wzrok naszej Mati zaufaliśmy w 100% lekarzom w Polsce.

Podjęliśmy leczenie najbardziej skuteczną i znaną metodą, czyli podanie dotętnicze chemii celowanej. Zaplanowano 3 zabiegi, z których tylko 2 okazały się skuteczne. Podczas trzeciego zabiegu, w związku z nietypową budową anatomiczną oczka i skurczem tętnicy, chemia nie dotarła właściwie do oka. To oznaczało dla 1,5 rocznej dziewczynki przejście na chemię systemową, której otrzymała 2 cykle. Ostatecznie zdecydowano jeszcze o 4 zabiegu chemii dotętniczej oraz 3 zabiegach podania zastrzyków z melfalanu do ciała szklistego. To miało ostatecznie zakończyć proces leczenia. Matylda straciła włoski, szpitalny oddział onkologiczny stał się naszym drugim domem. Z tym, czego człowiek doświadcza w takim miejscu, nie można się pogodzić. Codziennie oczami wyobraźni widzieliśmy ten upragniony dzień, kiedy lekarze powiedzą “jest czysto – wracacie do domu”. 

Matylda Wodzicka

Upragnione słowa – wygraliśmy!

Mati powoli wracała do formy, włoski zaczęły odrastać. Wróciło również widzenie w oczku w prawie 30%. Przez pierwsze miesiące badań kontrolnych niepokój podczas każdego badania dna oka był ogromny. Z każdym kolejnym miesiącem zaczynał się trochę zmniejszać.... W końcu po prawie 3 latach zaczęliśmy wierzyć, że ten koszmar jest już za nami. 

Wznowa – słowo, które zabija!

Jeśli można bać się czegoś najbardziej na świecie, to jest to życie i zdrowie dziecka! Nowotwór powrócił, a wraz z nim koszmar onkologii, chemii, niepewności i strachu. 

Matylda Wodzicka

Tym razem również rozpoczęliśmy leczenie w CZD. Tym samym protokołem leczenia. Zaplanowane były 3 melfalany. Już podczas pierwszego zabiegu okazało się, ze nietypowa anatomia oka utrudnia podanie leku, ale lekarze się nie poddali i znaleźli inne dojście. Cieszyliśmy się z wygranej bitwy... Niestety – krótko. Okazało się, że chemia nie działa na guz i on, zamiast maleć, rośnie! Podjęliśmy decyzję, by szukać pomocy u specjalistów, którzy mają największe doświadczenie w skomplikowanym podawaniu melfalanu. Jeśli jest jeszcze jedna szansa, to chcemy ją wykorzystać! Nie możemy dopuścić do tego, by nasza córeczka straciła oczko, jeśli jest choć promyk nadziei. 

Błagamy Was o pomoc w dotarciu do Doktora Abramsona. Chcemy jeszcze raz zawalczyć o oczko naszej córeczki. Klinika w Stanach Zjednoczonych ma największe doświadczenia w przypadkach trudnych i beznadziejnych. Wierzymy, że nie wszystko jeszcze stracone…

Rodzice

––––––––––––––––––––

Strona Matyldy –> KLIK 

Matylda Wodzicka

LICYTACJE –> KLIK

Matylda Wodzicka

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki