Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Mam 21 lat i moim marzeniem jest wyzdrowieć

Maura Muratore
Zbiórka zakończona
7 001,05 zł ( 100,01% )
Wsparło 185 osób
Cel zbiórki:

fibrotomia na Ukrainie

Organizator zbiórki: Fundacja Dogonić Nadzieję
Maura Muratore, 25 lat
Grajewo, podlaskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Rozpoczęcie: 23 Listopada 2017
Zakończenie: 27 Grudnia 2017

Rezultat zbiórki

- Czy będę kiedyś sprawna? Nie wiem, ale bardzo o tym marzę. Z moją chorobą mogę żyć, jednak jest to życie pełne bólu i cierpienia, dlatego robię wszystko, żeby ta przyszłość była dyktowana przeze mnie, a nie chorobę. - tak pisała Maura do nas, gdy zaczynaliśmy zbiórkę na fibrotomię.

Nierefundowany zabieg to była nadzieja Maury na samodzielność, ale przede wszystkim na zmniejszenie bólu, który towarzyszył jej na co dzień.

Licznik zbiórki na siepomaga szybko się zazielenił - udało się zebrać na czas potrzebną kwotę :) Fibrotomia odbyła sie 3 marca 2018 roku.

- Jestem bardzo zadowolona z rezultatu po zabiegu. - mówi mama Maury. - Maura ma już prawie sprawne nogi. Będzie potrzebowała jeszcze jednej fibrotomii na ręce. Dziękuję bardzo za pomoc, gdyż samotnej matce ciężko byłoby uzbierać tak dużą kwotę.

Dziękuję bardzo i pozdrawiam - Barbara, mama Maury

Maura Muratore

Opis zbiórki

W domu poruszam się na kolanach. Wychodzę z niego tylko przy pomocy mojej mamy. Nie chce być ciężarem dla niej. Sama mnie wychowuje i wiem, ile trudu ją to kosztuje. Chcę być sprawną dla siebie, ale także dla niej. Chcę być oparciem, gdy zabraknie jej sił.

Mam na imię Maura. Mam 21 lat i moim marzeniem jest wyzdrowieć.

Marzę o samodzielności, żebym mogła żyć tak, jak moi rówieśnicy. Tyle lat życia choroba mi odebrała. Lata rehabilitacji przyniosły niewielką poprawę. Zaczęłam pisać na komputerze, chodzić – ale tylko z pomocą. Wszystko muszę robić z pomocą, nie jest mi z tym dobrze, czuję, że sama niewiele mogę. A przecież moja mama nie jest z kamienia, też ma coraz mniej sił.

Maura Muratore

Ból – mimo że towarzyszy mi praktycznie cały czas, nie potrafię się do niego przyzwyczaić. Chwile bez bólu to moja wolność. Chwile samodzielności – moje największe marzenie. Pamiętam, gdy pierwszy raz poczułam, że boli o wiele mniej. Było to niedawno, w marcu tego roku, gdy wróciłam z fibrotomii. Od tamtej pory bardzo dużo ćwiczę, nawet gdy boli, do tego jeżdżę 3 razy w tygodniu 100 km na lokomat, który pomaga mi w nauce chodu. Wszystko to po to, żeby zatrzymać efekty fibrotomii.

Czeka mnie jeszcze jeden zabieg fibrtotomii w marcu 2018 roku, niestety, nie jest refundowany. Dlatego proszę Was o wsparcie. Czy będę kiedyś sprawna? Nie wiem, ale bardzo o tym marzę. Z moją chorobą mogę żyć, jednak jest to życie pełne bólu i cierpienia, dlatego robię wszystko, żeby ta przyszłość była dyktowana przeze mnie, a nie chorobę. Proszę, pomóż mi w tym! Maura

----

* Maura urodziła się w 30 tygodniu ciąży z 2 punktami Apgar i z zamartwicą. W szpitalu została zarażona sepsą. Jej wątroba nie pracowała, przeszła cholestazę wewnątrzwątrobową (żółć  dostawała się do krwi). W 9, 11 i 13 dobie życia miała transfuzje krwi. Lekarze nie dawali szans na przeżycie, ale ona nie poddała się, chciała żyć. Po dwóch miesiącach trafiła Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, tam stwierdzono wylew poporodowy i  porażenie mózgowe czterokończynowe.

7 001,05 zł ( 100,01% )
Wsparło 185 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki