Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

#MichalWalcz Pomagamy Michałowi wrócić do życia sprzed wypadku

Michał Wojtysiak
Zbiórka zakończona
242 485,00 zł ( 100% )
Wsparło 6013 osób
Cel zbiórki:

intensywna, roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Michał Wojtysiak, 32 lata
Poznań, wielkopolskie
stan po wypadku na rowerze
Rozpoczęcie: 4 Czerwca 2018
Zakończenie: 5 Lipca 2018

Rezultat zbiórki

#MichalWalcz

Michał Wojtysiak

Michał walczy i to jak! Po czterech miesiącach rehabilitacji Michał jest znacznie silniejszy fizycznie: samodzielnie siedzi, chodzi w asyście terapeutów, stawia pierwsze kroki na schodach, ćwiczy koordynację i pracuje nad wzmocnieniem lewej ręki. Każdy dzień to również trudna nauka jedzenia oraz mówienia, jednak i na tym polu Michał ma już niemałe sukcesy. 

Całe dnie są wypełnione zajęciami - mamy w zwyczaju nazywać je treningami. Najważniejsze jest to, że Michał jest chętny do pracy, nigdy nie narzeka i stale chciałby więcej ćwiczyć, a kolejne sukcesy dodają mu energii.

Michał Wojtysiak


W weekendy znajdujemy czas, aby pojechać na wycieczkę do centrum miasta lub okolicznych parków i odpocząć po całym tygodniu ciężkich terapii.


Misiek - bo tak go w ośrodku wszyscy nazywają - jest pogodny i cierpliwy, choć czasem nad kolejnymi postępami trzeba pracować dłuższy czas. Duch sportowca jednak go nie opuszcza. Malujemy sobie wszyscy w głowie pozytywne obrazy, które dodają nam otuchy i wyznaczają cel - wrócić do formy. Cały czas spore grono osób pyta o Michała i jego postępy, śle pozdrowienia oraz pozytywną energię, za co bardzo dziękujemy, bo stale widzimy efekty tego wsparcia. 

Rodzina

Aktualizacje

Podziękowania od Rodziny

Z głębi serca dziękujemy za każdą przekazaną złotówkę i całe dobro skierowane w stronę Michała. Dzięki Waszemu wsparciu Michaś dostał szansę na rehabilitację oraz powrót do sprawności.

Tempo i rozmiar zbiórki przeszły nasze najśmielsze oczekiwania i dzięki Wam jesteśmy pełni wiary i nadziei, że Michaś przebiegnie jeszcze swój pierwszy maraton, weźmie ślub i zrealizuje swoje marzenia. 

Szczególne podziękowania kierujemy do żony Pana Tomasza, która w darze wielkiej dobroci serca przekazała brakującą kwotę do zakończenia zbiórki.

Udało się!

Mamy to! – Michał ma szansę wrócić do dawnego życia, bo na jego rehabilitację zebraliśmy już wszystkie pieniądze.

Piękne są chwile, kiedy ludzie potrafią nieść pomoc, nawet w najbardziej dramatycznych dla siebie chwilach.

Zbiórkę Michała zdecydowała się wesprzeć Pani Iza, ze środków jakie pozostały po jej mężu Tomku. Tomek nie doczekał leczenia, ale ten szlachetny gest jego żony, dał szansę Michałowi, który dzięki temu ma szansę wrócić do zdrowia.

Dziękujemy i bardzo się cieszymy.

Opis zbiórki

W najlepszym wieku, pełen zdrowia, energii, chęci do życia. Michał 21 lipca miał poślubić Monikę. Zakochany po uszy przygotowywał się do tej chwili równie skrupulatnie, co do półmaratonów i triathlonów, w których startował. Niestety… Nieszczęśliwie znalazł się w złym miejscu, o złej porze. Karetka pogotowia, która jechała na sygnale ratować życie, w wyniku wypadku staranowała Michała, zabierając jego zdrowie. Jedyną szansą na powrót do codziennego funkcjonowania jest kosztowna rehabilitacja - walczmy z nim!

ENGLISH VERSION

Michał Wojtysiak

Michał czekał na zielone światło. Stojąc na ścieżce rowerowej, porządkował sobie w głowie plan przygotowań do ślubu. To był drugi dzień wiosny, 4 miesiące do D-day. Czy wszystkie zaproszenia już rozesłane? Czy o kimś nie zapomnieliśmy? Z rozmyślań wyrwał go dźwięk zbliżającej się karetki - jadą ratować czyjeś życie, oby zdążyli. Samochody obecne na poznańskim Rondzie Śródka zatrzymywały się. Niektóre zjeżdżały na boki, tworząc korytarz ratunkowy. Jeden się nie zatrzymał. Uderzył w zjeżdżający z ronda ambulans, który potrącił, czekającego na zielone światło, rowerzystę…

Jedna chwila, która zmieniła wszystko. Za kilka dni planował przebiec swój pierwszy w życiu maraton. Nie miał prawa przypuszczać, że zamiast tego, przyjdzie mu się zmierzyć z ultramaratonem, za który nie otrzymuje się medali, tylko coś o wiele cenniejszego - szansę powrotu do zdrowia. Michał uwielbiał aktywność fizyczną. Ćwiczenia, pływanie, jazdę na rowerze. Dzisiaj też ma ćwiczenia… Wszystkie na łóżku, z pomocą fizjoterapeutów. W bólu, bezradności.

Michał przeżył wypadek cudem. Życie najprawdopodobniej uratował mu kask. Głęboki uraz czaszkowo-mózgowy. Uszkodzone płuca, śpiączka powypadkowa i, o dziwo, żadnych złamań. Lekarze w kolejnych godzinach przygotowywali rodzinę na najgorsze. Ale Michał to walczak. Sportowiec, kochający życie, wyzwania, a przede wszystkim swoją narzeczoną. Podczas przysięgi małżeńskiej składa się obietnicę wytrwania przy drugiej osobie w zdrowiu i w chorobie do końca życia. Nie spodziewali się, że próba przyjdzie o wiele szybciej…

W kwietniu mieli odebrać zamówione obrączki. Michał już nie zdążył… Monika przywiozła pokazać mu je do szpitala. Jest na nich wygrawerowana data “21 lipca 2018r.”. Będą na niego czekać jednak o wiele dłużej… Zamiast miesiąca miodowego - intensywna, długotrwała, KOSZTOWNA rehabilitacja. Michał będzie walczył tak długo, jak będzie trzeba. O to możemy być spokojni. Od nas i od naszej pomocy zależy, czy dostanie na to szansę.

Po około 3 tygodniach od wypadku zaczął się wybudzać ze śpiączki. Na pierwszej kontroli neurologicznej lekarze stwierdzili minimalną świadomość i kontakt. Mózg człowieka jeszcze długo pozostanie dla medycyny równie skomplikowaną zagadką, co szyfry Enigmy. Nie wiemy, czy Michał wróci kiedykolwiek do pełnej sprawności, ale intensywne ćwiczenia przynoszą niesamowite efekty. Dzisiaj podnosi już prawą rękę, kiwa głową, odpowiadając w ten sposób na pytania “tak” lub “nie”. Jest na początku drogi...

Michał Wojtysiak

#MichalWalcz - pod tym hashtagiem mnóstwo ludzi wyraża swoje wsparcie dla Michała. Narzeczona, rodzina, przyjaciele, znajomi i zupełnie przypadkowe osoby, których serca poruszyły się dla niego. Michał wie, że nie jest z tym wszystkim sam. Że mnóstwo dobrych dusz czeka na wieści, na jego powrót do zdrowia. Oprócz pozytywnych słów potrzebuje jednak również bardzo dużych pieniędzy, które pomogą mu sfinansować kosztowną rehabilitację. Razem damy radę, musimy!

242 485,00 zł ( 100% )
Wsparło 6013 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki