Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dopóki tli się nadzieja na życie... Wyrwij Mikołaja ze szponów raka!

Mikołaj Stankiewicz
Zbiórka zakończona

Dopóki tli się nadzieja na życie... Wyrwij Mikołaja ze szponów raka!

455 451,00 zł ( 106,37% )
Wsparło 5229 osób
Cel zbiórki:

Roczne leczenie nowotworu nierefundowanym lekiem

Mikołaj Stankiewicz, 16 lat
Dukla, podkarpackie
Nowotwór złośliwy tkanki kostnej - osteosarcoma
Rozpoczęcie: 4 Grudnia 2020
Zakończenie: 16 Stycznia 2021

Opis zbiórki

Znaczenie imienia Mikołaj to „zwycięzca” . Jest to człowiek odważny i nigdy się nie cofa gdy życie stawia przed nim jakieś wyzwania. Taki jest nasz syn Mikołaj, obecnie 15-letni nastolatek uczeń pierwszej klasy liceum o profilu biologiczno-chemicznym. Jego i nasze życie zmieniło się w lutym 2019 roku.

Zaczęło się niewinnie od bólu lewej nogi w okolicy kolana. Początkowo myśleliśmy, iż to bóle wzrostowe jednak gdy pojawił się obrzęk oraz trudności ze zgięciem nogi wykonaliśmy zdjęcie rentgenowskie. Po konsultacjach u lekarza ortopedy musieliśmy rozszerzyć diagnostykę i tak trafiliśmy na Oddział Ortopedii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu. Rozszerzona diagnostyka potwierdziła to co najgorsze – osteosarcoma (kostnomięsak) – guz przynasadowy dalszej kości udowej.

Rozpoczęliśmy walkę na Oddziale Onkologii i Hematologii Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Od marca do czerwca 2019 roku Mikołaj przyjmował tzw. chemię przedoperacyjną. 17.06.2019 roku przeszedł trwający 7 godzin zabieg usunięcia guza oraz wszczepiono mu endoprotezę stawu kolanowego lewego. Musiał nadal kontynuować cykle chemii, aby pozbyć się z organizmu ewentualnych pozostałości komórek nowotworowych. Badanie wyciętego guza wykazało, iż chemia, którą brał syn przed operacją miała małą skuteczność w związku z tym została mu zmieniona chemia na inną.

W listopadzie 2019 roku zakończyliśmy chemioterapię . W badaniach oceniających stan choroby stwierdzono brak komórek nowotworowych. Nadal jednak jeździliśmy do Krakowa na badania kontrolne, wierząc, iż nasz horror nie powróci.

Tak się nie stało. W lipcu 2020 roku noga Mikołaja zaczęła puchnąć, nie mógł jej wyprostować. Obawialiśmy się najgorszego. Rak powrócił i to ze zdwojoną siłą. Oprócz tego, że jest on w nodze, zrobił również przerzuty do płuc i miednicy. Zaczęliśmy kolejną walkę, kolejne cykle chemioterapii. Obecnie Mikołaj ma znów zmienioną chemię, gdyż guzy wprawdzie nie rosną ale nie chcą się wycofać z jego organizmu. Lekarze z Oddziału Onkologii zaproponowali nam, aby u Mikołaja zastosować bardzo skuteczny lek. Niestety lek ten nie jest refundowany pacjentom dziecięcym. Syn musiałby przyjmować co miesiąc dwie dawki nivolumabu przez około rok.

Koszt takiego leczenia wyniósłby około 400 tys.zł. W związku z chorobą syna ponosiły ogromne wydatki na wyjazdy do szpitala jego lekarstwa więc na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie pokryć kosztów zakupu leku. Zwracamy się do Państwa o pomoc, wierzymy, że wokół nas są jeszcze dobrzy ludzie. Ktoś kiedyś powiedział „ nadzieja umiera ostatnia” . My walczymy do końca o życie naszego syna Mikołaja. Mamy nadzieję iż ten lek okaże się skuteczny. Pozwólcie Państwo spełnić marzenia Mikołaja – a ma on obecnie tylko jedno – chcę żyć. Dziękujemy z całego serca.

Rodzice: Maria i Jacek

455 451,00 zł ( 106,37% )
Wsparło 5229 osób

Obserwuj ważne zbiórki