Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Szansa na życie, której nie mogę stracić!

Mirosław Dąbrowski
Zbiórka zakończona
18 854,00 zł ( 64,31% )
Wsparło 459 osób
Cel zbiórki:

Zakup nierefundowanego leku, pokrycie kosztów związanych z dojazdem

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Mirosław Dąbrowski, 54 lata
Białystok, podlaskie
Nowotwór neuroendokrynny wątroby
Rozpoczęcie: 5 Maja 2020
Zakończenie: 1 Marca 2021

Opis zbiórki

Dni zwątpienia dawno przestałem liczyć. Po 10 latach walki z chorobą nie ma to już większego sensu. Nowotwór stał się nieodłącznym towarzyszem mojego życia, pasażerem na gapę, niechcianym gościem. Tyle razu próbowałem się go pozbyć. Tyle różnych sposobów na podlewanie usychającej nadziei. Dzisiaj dotarłem do ściany, bo pozostało mi już tylko kupno drogiego i nierefundowanego lekarstwa...

Mirosław Dąbrowski

10 lat walczę z chorobą, która za nic nie chce odpuścić. Z powodu nowotworu wątroby przeszedłem terapię radioizotopową, chemioterapię, radioembolizację. Trudne nazwy i jeszcze trudniejsze przeżycia. Nic jednak nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Choroba rozwinęła się do niewyobrażalnych rozmiarów, a wątroba zajmuje już prawie całą jamę brzuszną i uciska na inne narządy. Te z kolei przestają dobrze funkcjonować, z zaburzeniem pracy serca włącznie… Nikomu nie trzeba tłumaczyć jak ważny to organ.

Choroba powoduje też, niestety znaczną niedokrwistość. Dwukrotnie przeszedłem udar TIA, pogłębiają się zaburzenia krążenia i oddychania oraz nadciśnienie tętnicze. Mógłbym tak długo wymieniać… Dawno zapomniałem, co to znaczy być zdrowym. To słowo właściwie zostało wykreślone z mojego słownika. Zamiast niego powtarzam w nieskończoność: walka, walka, walka...

Po tylu latach ciągłego przeciągania liny z chorobą, latach wyrzeczeń, cierpienia i bólu, oraz konsultacjach medycznych m.in. w Białostockim Centrum Onkologii i w Klinice Endokrynologii i  Nowotworów Neuroendokrynnych w Katowicach okazało się, że szansę na życie daje już jedynie drogie lekarstwo, którego miesięczna dawka to wydatek około 4,5 tys. zł. Skąd wziąć takie pieniądze? Ze skromnej renty nie jestem w stanie sam go zakupić, a tu przecież chodzi o moje życie! Pierwsze i ostatnie… Proszę, pomóż mi! Sam nie dam rady...

Mirosław

18 854,00 zł ( 64,31% )
Wsparło 459 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki