Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Mirek praktycznie nie wychodzi już z domu. Podaruj mu wolność!

Mirosław Filipek
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Schodołaz kroczący - okno na świat dla Mirka

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Słoneczko
Mirosław Filipek, 34 lata
Łódź, łódzkie
Parkinsonizm młodzieńczy
Rozpoczęcie: 4 Października 2019
Zakończenie: 13 Grudnia 2019

Rezultat zbiórki

Kochani,

dzięki Waszemu wsparciu udało nam się spełnić nasze największe marzenie. Zakupiliśmy właśnie schodołaz kroczący, dzięki czemu będzie o wiele łatwiej nam schodzić i wchodzić po schodach.

Mirosław Filipek

To drogie urządzenie jest ogromnym i ważnym krokiem w naszym życiu. Bez Was by się to nie udało. Jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczni!

Najnowsza aktualizacja

Mamy pełną kwotę!

Kochani,

dostałam właśnie informację, że PFRON przyznał nam dofinansowanie do zakupu schodołazu, dzięki czemu kwota dotychczas zebrana na Siepomaga będzie wystarczająca.

Dziękuję wszystkim zaangażowanym w zbiórkę dla mojego syna. Wiemy, że zakup tego urządzenia będzie dla nas dużą ulgą i zmianą na lepsze. Raz jeszcze dziękujemy!

Mama Mirosława

Opis zbiórki

Nie byłabym w stanie sobie tego wyobrazić nawet w najczarniejszych snach. Takie cierpienie… Moje dziecko, mój ukochany synek… Gdy Mirek miał 8 lat, lekarze zdiagnozowali u niego parkinsonizm młodzieńczy. Dla niego i dla naszej rodziny świat się wtedy zawalił. Zmieniło się wszystko, mogliśmy zapomnieć o zwyczajnym życiu. Syn przestał chodzić do szkoły, a ja musiałam zostać z nim w domu.

Mirosław Filipek

Zaczęło się od tego, że Mirek nagle, bez powodu zaczął upadać. Kiedy powtarzało się to częściej, zrobiliśmy badania. Od tego czasu stan Mirka pogarsza się z roku na rok. Wiele lat walki z przeciwnościami. Wiele lat szukania odpowiedzi: dlaczego? Mirek ma dziś 31 lat, a wymaga opieki jak małe dziecko. Jestem mu potrzebna przez całą dobę we wszystkich, nawet najprostszych czynnościach. Karmię go, pomagam się ubierać, pomagam w toalecie. Choroba objawia się u Mirka ogromną sztywnością rąk i nóg. Syn ma też duże przykurcze mięśni, które skutecznie utrudniają wykonywanie jakichkolwiek ruchów. 

Mirek jak na swój wiek waży bardzo niewiele, bo zaledwie 40 kg, jednak to dla moich rąk i tak ogromny ciężar. Mam już swoje lata, z każdym rokiem jest coraz trudniej, kręgosłup daje jasno do zrozumienia: dłużej nie dam rady. Za każdym razem próbuję sobie poradzić, wykrzesać ostatnie siły. Jestem jednak tylko człowiekiem. Po ludzku już bardzo zmęczonym.

Mirosław Filipek

Mirek porusza się na wózku, ale w wielu sytuacjach i miejscach, ze względu na bariery muszę brać go na ręce. Najgorzej jest, jednak gdy musimy wyjść z domu do lekarza. Mieszkamy na czwartym piętrze. W bloku nie ma windy. Zostają schody. Schodzenie zajmuje nam nawet 20 minut! Mirek trzyma się barierki, a ja podnoszę mu po kolei każdą nogę i tak stopień po stopniu. Aż trudno uwierzyć, że takie rzeczy dzieją w XXI wieku...

Rozwiązaniem naszych problemów jest schodołaz kroczący. Taki sprzęt bardzo ułatwiłby nam wychodzenie z domu i byłby wybawieniem. Jego zakup przekracza jednak nasze możliwości. Sami nie jesteśmy w stanie go sfinansować, dlatego proszę o pomoc! Nie mam innego wyjścia. W przeciwnym wypadku Mirek już wkrótce na zawsze zostanie więźniem swojego domu...


Jolanta, mama Mirka

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki