Drzewo nieszczęścia

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 92 osoby
4 380 zł (54,75%)
Zbiórka na cel
Turnus rehabilitacyjny

Abramowice, małopolskie

Niepełnosprawność

Rozpoczęcie: 20 Lutego 2014
Zakończenie: 20 Października 2014

Jeżeli w ciągu trzech lat syn nie odzyska siły w nogach, to możecie Państwo pozbyć się nadziei – te słowa od lekarza usłyszeli rodzice Bartka. Od momentu wypadku minął rok. Matematyka jest prosta i pozbawia złudzeń. Jeśli w ciągu następnych dwóch lat Bartek nie odzyska czucia w nogach, resztę życia spędzi na wózku inwalidzkim. Bartek ma piętnaście lat.


To był grudniowy dzień. Święta już minęły, ale mróz jeszcze trzymał. Bartek wraz z kuzynem poszli do lasu po drzewo na opał. Robili to nieraz. Żeby w domu było ciepło, trzeba było o to zadbać. Mama zawsze prosiła, by uważał, że tyle się słyszy o tragediach, które dzieją się podczas wyrębu. Słuchał, uważał. 29 grudnia 2012 r. Drzewo spadło prosto na Bartka, łamiąc przy tym kręgosłup, żebra i życie nastolatka.




Kręgosłup Bartka złamany jest w czterech miejscach, ale nie to najbardziej boli. Przed wypadkiem miał mnóstwo znajomych. Teraz pozostała mama, tata i rehabilitant. Koledzy rozproszyli się, każdy zajął się swoimi sprawami. Szkoła, imprezy, dziewczyny. Dla Bartka, starego kumpla brakuje czasu. To bardzo chłopaka przybiło. Obecnie powinien chodzić do drugiej klasy gimnazjum. Zamiast tego ma nauczanie indywidualne. To jeszcze bardziej zamknęło go w czterech ścianach.


Każdego ranka Bartek budzi się z nadzieją, że to może Ten Dzień. Skupia się najbardziej, jak umie i próbuje poruszyć palcem od stopy. Tymczasem nogi poruszają się lekko, ale bezwiednie. To spastyka, która powoduje skurcze mięśni. Bartek tego nie czuje. Tak samo, jak nie czuje niczego od pasa w dół.


Sama rehabilitacja domowa nie jest w stanie cofnąć skutków wypadku. To zbyt mało, by mogło pomóc. Dlatego tak ważne są intensywne turnusy rehabilitacyjne. Na poprzedni środki pomogła zebrać Bartkowi siostra. Jednak pomoc rodziny i znajomych też ma swoje granice. Nadszedł taki moment, że Bartek musi poprosić ludzi o pomoc.


Przez wypadek Bartek stracił bardzo wiele. Zamiast ciepłego domu pokazała mu się chłodna rzeczywistość. Pomóżmy chłopakowi uwierzyć, że może być jeszcze dobrze. Z Wasza pomocą nadejdzie ten dzień, kiedy Bartek w końcu poruszy palcami, a jego oczy na pewno wypełnią wtedy łzy szczęścia i wdzięczności.

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 92 osoby
4 380 zł (54,75%)