Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Trzecia wznowa❗️Monika ma ostatnią szansę na życie❗️Pilnie potrzebny lek!

Monika Łabuda

Trzecia wznowa❗️Monika ma ostatnią szansę na życie❗️Pilnie potrzebny lek!

183 909,33 zł ( 90,03% )
Wsparły 4074 osoby
Cel zbiórki:

lek onkologiczny, by ratować życie Moniki

Monika Łabuda, 21 lat
Sieradz, łódzkie
Mięśniakomięsak prążkowanokomórkowy (Rhabdomyosarcoma embrional type ICD10: C49.2), przerzuty do kości i szpiku
Rozpoczęcie: 29 Sierpnia 2019
Zakończenie: 29 Lutego 2020

Poprzednie zbiórki:

Monika Łabuda
72 422,00 zł ( 68,07% )
Wsparło 2025 osób
07.01.2019 - 11.03.2019

nierefundowany lek, by ratować życie Moniki

72 422,00 zł ( 68,07% )

nierefundowany lek, by ratować życie Moniki

Rezultat zbiórki

Dzisiaj (4.02) doszły do nas wieści, których nigdy nie chcielibyśmy usłyszeć...

Życie Moniki zgasło. Wcześnie, zbyt wcześnie... Dopiero co obchodziła swoje 20. urodziny :( Rok 2020 okazał się być tym ostatnim... 

Gdy umiera tak młody człowiek, przed którym powinno być całe życie, brakuje słów... Gdy próbujemy sobie wyobrazić tragedię bliskich, brakuje ich tym bardziej.

Rodzinie Moniki składamy najszczersze wyrazy współczucia. Nie tak powinna skończyć się ta historia... Nie tak.

Łączymy się w bólu z bliskimi Moniki.

[*]

_______

Część środków ze zbiórki była wykorzystywana na leczenie Moniki jeszcze w trakcie trwania zbiórki. Fundacja Krwinka, pod opieką której była Monika, na bieżąco opłacała zakup kolejnych dawek leków.

Niewykorzystane środki zostaną przeznaczone na ratowanie zdrowia i życia innych podopiecznych. 

Aktualizacje

Pilne❗️Pomóż, by to nie były jej ostatnie Święta...

Dramatyczna walka o życie Moniki trwa!

Zbliża się Boże Narodzenie… Czas pełen świątecznej magii. Gdy inni biegają za prezentami, Monika leży w łóżku, osłabiona leczeniem... Gdy dzieci piszą listy do św. Mikołaja, Monika wie, że chce tylko jednego – zdrowia. Gdy robią postanowienia noworoczne, Monika myśli o jednym – żeby pokonać raka. Żeby żyć…

Monika Łabuda

Dzięki Twojej pomocy kupujemy Monice kolejne miesiące jej życia. Kwota na zielonym pasku jest cały czas wydawana na lek… Lek – tylko on sprawia, że Monika wciąż żyje.

Za nami deszczowa jesień, przed nami zima, kolejne miesiące, w trakcie których Monika musi żyć! Wciąż brakuje jeszcze 44 tysięcy złotych, żeby Monika przeżyła zimę.

Błagamy o pomoc, o świąteczny cud dla Moniki. Pomóż, by 2020 nie był jej ostatnim rokiem…

Potrzebny lek, ratujący jej życie❗️

Walczymy o to, by życie Moniki nie skończyło się w wieku 19 lat…

Zamiast korytarzy liceum jest oddział onkologii, zamiast dźwięku dzwonka buczenie medycznej aparatury… Znów szpital. Miejsce pachnące chemią i strachem o życie… To trzecia wznowa. I zbiórka na lek, który jest naprawdę ostatnią szansą.

Monika Łabuda

Monika przechodzi radioterapię. Z kwoty, zebranej na zielonym pasku, cały czas kupujemy jej lek. Kupujemy kolejne miesiące życia… Przed nami jednak kolejne. Pełen świątecznej magii grudzień i mroźny styczeń. Nowy Rok… Lek jest potrzebny, by dla Moniki nie był to ostatni rok jej życia!

Prosimy o pomoc i dobre słowo dla Moniki. Niech wie, że jesteś z nią – daj jej siłę, by walczyć! Twoja wpłata może być właśnie tą, która uratuje życie…

Opis zbiórki

Są zbiórki, w których się nie prosi o pomoc, tylko błaga, bo stawką jest to, co najcenniejsze – życie! Monika ma 19 lat i śmiertelny nowotwór, który chce zabić… Jest wrzesień, uczniowie zaczynają szkołę, Monika natomiast zaczyna walkę - o życie. Nie myśli o lekcjach, tylko o tym, że jest wznowa - trzecia! W nas jedyna nadzieja, bo zbieramy na lek, który jest naprawdę ostatnią szansą. Monika marzy tylko o jednym – za rok chce zdawać maturę. Aby jednak tak się stało, musi żyć!

Codzienność Moniki powinna mijać na korytarzach liceum i boisku, na którym grała w ukochaną siatkówkę. Tymczasem mija na oddziale onkologii… Zamiast walki o dobre oceny jest walka o życie. Zamiast czekanie na randki i spotkania z przyjaciółmi – czekanie na kolejne cykle chemioterapii. W dniu każdych urodzin zamiast radości jest paniczny strach – czy będą następne? I jedno życzenie – żeby żyć.

Monika Łabuda

Monika dzieli życie na 2 części – przed 2014 rokiem i po nim. Miała wtedy tylko 14 lat. Miała też jedną pasję, jedną miłość – siatkówkę. Myślała poważnie o grze zawodowej, a jej ogromny talent sprawił, że marzenie to było bliskie spełnienia. Lubiła szkołę, w której chętniej niż polskiego uczyła się matematyki i fizyki… W czasie wolnym najchętniej spoglądała w gwiazdy…. Była zwykłą dziewczyną, której największym zmartwieniem było to, do jakiej szkoły średniej pójdzie…

W ciągu jednego dnia to zmartwienie znikło, zbladło w cieniu innego, tego, które od tej pory wypełnia świat Moniki i jej bliskich. Śmierć przychodzi wtedy, kiedy się tego najmniej spodziewasz. Do Moniki przyszła w sierpniu, w piękny wakacyjny dzień, pełen beztroski. Dzień, którego nie zapomni już nigdy. To wtedy właśnie wyczuła u siebie guzek.

Diagnoza nie zaskoczyła, ona zszokowała, zdruzgotała. Mięsniakomięsak, nowotwór złośliwy tkanek miękkich… Bardzo rzadki, niebezpieczny, trudny do wyleczenia, śmiertelny.

Monika Łabuda

Skończyły się plany, marzenia o tym, jak mogłoby wyglądać życie… Zaczęła za to zacięta walka – o to, by to życie w ogóle trwało. Nie było już aktywnej, wysportowanej, silnej dziewczyny… Człowiek po chemii jest cieniem siebie – słaby, chudy, łysy. Nie ma układania pięknej fryzury, prób z makijażem, bo nie ma już włosów, brwi, rzęs. Nie było już boiska i ukochanych meczów w siatkówkę, był tylko jeden pojedynek, jeden przeciwnik – nowotwór.

Chemia, operacja, radioterapia… Leczenie trwało 2 lata. Remisja! Monika wyzdrowiała, mogła wrócić do szkoły. Poszła do szkoły średniej, wybrała klasę o profilu informatycznym. Zrobiła prawo jazdy, zaczęła żyć normalnie, zakochała się… Zwykłe życie nastolatki, piękne w swojej codzienności, w przeżywaniu wszystkiego po raz pierwszy, trwało tylko 18 miesięcy… Zeszłoroczny styczeń, tuż przed feriami. Powrót guza. Wznowa.

Monika Łabuda

Każdy kolejny raz jest jednak trudniejszy, bo przeciwnik jest silniejszy, bardziej zdeterminowany. Leczenie zamiast osłabić nowotwór, osłabiło Monikę… Puchły jej nogi i ręce, pojawiły się na nich zmiany zapalne, Monika przestała chodzić. We wrześniu kolejna walka, dogrywka – druga wznowa! W takich chwilach świat się nie wali, on się kończy, chociaż pozornie nadal trwa.

To nie nadzieja, ale wola życia umiera ostatnia… Monika ma sprzymierzeńców - walczymy o jej życie! W styczniu prosiliśmy Was o pomoc, niestety – nowotwór okazał się silniejszy niż lek, który miał go powstrzymać… Zajął szpik, pojawiły się też nowe zmiany, w kręgosłupie. Trzecia wznowa! Monika przestała chodzić, źle się czuje, boli ją całe ciało… Bardzo trudno jest dobrać leki, które mogłyby te bóle złagodzić.

Monika Łabuda

Monika jest leczona w Polsce w Łodzi, ale tutaj, po zastosowaniu wielu terapii, możliwości leczenia wyczerpały się. Lekarze rozkładają ręce… Szansa na życie jest tylko poza granicami naszego kraju - mama Moniki zwróciła się do szpitala w Essen. Klinika zaproponowała lek ostatniej szansy który ma precyzyjnie uderzyć w zmiany nowotworowe i zatrzymać postęp choroby. Monika dostała już pierwszą dawkę, potrzebne są jednak następne – musi dostawać lek przez 6 miesięcy! Niestety, lek nie jest w Polsce refundowany, a koszt miesięcznego leczenia to 32 tysiące złotych!

Nowotwór jest silny, ale Monika jest twardą zawodniczką. Dziesiątki rozegranych meczów nauczyły ją wytrwałości. Choć walczy jak lwica, tego meczu o życie jednak sama nie wygra! Dlatego prosimy o Waszą pomoc, bo od niej zależy życie tej młodej dziewczyny… Nasza bezczynność i brak pomocy oznacza jedno – skazanie na śmierć.

Monika tak bardzo chciałaby zdać maturę…

183 909,33 zł ( 90,03% )
Wsparły 4074 osoby

Obserwuj ważne zbiórki