Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ratujmy Monikę przed wyrokiem - to ostatni moment na pomoc!

Monika Walicka
Zbiórka zakończona
318 273,00 zł ( 100,31% )
Wsparły 10053 osoby
Cel zbiórki:

Operacja w Paley European Institute

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Monika Walicka, 31 lat
Konin, wielkopolskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Rozpoczęcie: 4 Marca 2020
Zakończenie: 29 Lipca 2021

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy,

zbierałam na operację w Paley European Institute - prosiłam Was o pomoc i wsparcie mojej zbiórki. Dzięki ludziom o cudownych sercach udało się!

Jestem już po operacji, która odbyła się 25 lipca. Mam "nowe" nogi - proste, bez przykurczy i nie bolą. Jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu  wszystko się udało, lekarze z przebiegu operacji są bardzo zadowoleni.

Teraz pozostaje mi najtrudniejszy etap leczenia, czyli wyczerpująca wielomiesięczna rehabilitacja. Nieśmiało proszę, niezapominajcie o mnie przy kolejnej zbiórce.

Monika

Aktualizacje

Alert❗️Zostało kilkanaście dni, by Monika dostała swoją szansę!

Kochani,

Do zebrania zostało tak niewiele, aby Monika mogła przejść upragnioną operację! To ostatnia szansa na ratunek, jedyne, co może ocalić Monikę przed wózkiem inwalidzkim… Każdy krok sprawia niewyobrażalny wręcz ból!

Monika, mimo cierpienia, od 17 miesięcy codziennie walczy o to, uzbierać środki na operację… Klinika wyznaczyła termin na 29 lipca – zostało kilkanaście dni na ratunek!

Monika Walicka

Monika nie marzy o niczym innym niż to, żeby ból zniknął… Z całego serca dziękuje Ci za pomoc, wsparcie i wszystko, co dla niej robisz.

Zostało kilkanaście dni na to, by się udało, by pasek zazielenił się nadzieją na lepszą życie dla Moniki. Dlatego prosimy, jeśli tylko możesz – pomóż jej raz jeszcze… Sprawmy ten cud. Razem…

Opis zbiórki

Monika żyje w piekle bólu – zostało mało czasu na ratunek! Lekarze są zgodni – operacja powinna odbyć się jak najszybciej! Jeśli stan Moniki się pogorszy, może stracić swoją szansę, dlatego błagamy o pomoc! Monika może liczyć tylko na starszą mamę, bez nas nie ma najmniejszych szans. Wzywamy do działania - to ostatni moment na ratunek!

Monika: Ta zbiórka to moja ostatnia szansa. Innej już nie mam… Przez lata cierpiałam w milczeniu, teraz krzyczę o pomoc i błagam o ratunek… Moje ciało już niedomaga. Każdy krok sprawia niewyobrażalny ból. Mam coraz mniej sił... Jeśli usiądę na wózku inwalidzkim, to będzie mój koniec…

Monika Walicka

Mam na imię Monika, mam 30 lat. Powinnam teraz cieszyć się życiem… Tymczasem walczę o każdy dzień. Odkąd sięgam pamięcią, moje życie okupione było nieludzkim bólem i potwornym cierpieniem. Urodziłam się z dziecięcym porażeniem mózgowym, porażone miałam i ręce, i nogi... Moje dzieciństwo mijało w szpitalach i na rehabilitacjach. Na oddziale, w towarzystwie pielęgniarek – tak spędzałam kolejne urodziny.

Nie znałam beztroskiej zabawy, tylko ciężką walkę o sprawność, o jakąkolwiek jej namiastkę. Nie chodziłam, tylko raczkowałam. Tylko z tej perspektywy poznawałam świat, oglądałam go z podłogi… Zrobić pierwszy krok i chodzić jak każde inne zdrowe dziecko – tylko o tym marzyłam. Nie rozumiałam, dlaczego brutalny los odebrał mi tę szansę, a innym pozwolił cieszyć się zdrowiem.

Monika Walicka

W wieku 7 lat przeszłam kolejną operację, dzięki której lekarzom udało się postawić mnie na nogi! Zaczęłam chodzić na kulach… Niestety, to nie był koniec batalii o zdrowie, ale dopiero kolejny trudny początek. Chodząc o kulach, cały ciężar ciała opieram na rękach. Są coraz słabsze. Dochodzi też do dramatycznego w skutkach skrzywienia kręgosłupa… Słabnę i bardzo się boję. Robię, co mogę – ćwiczę, intensywnie się rehabilituję, ale zniekształcenia nóg i kręgosłupa pogłębiają się. Wiąże się to z ogromnym bólem. Czasami łzy same nie przestaną płynąć – czy kiedyś to się skończy? Czy kiedyś obudzę się z uśmiechem na ustach, pełna nadziei, co przyniesie nowy dzień, a nie strachu, że znów będę cierpieć?

Ból jest straszny, nieludzki, nie ma w nim nic szlachetnego… Trwałam w nim, tracąc wiarę, że moje cierpienie kiedykolwiek się skończy, gdy na mojej drodze życia w końcu pojawiła się szansa… Trafiłam na wybitnego lekarza – amerykańskiego ortopedę profesora Paleya, specjalisty od przypadków beznadziejnych. Przypadków takich jak mój… Uratował wielu pacjentów przed amputacją, a tym, którzy mieli być skazani na kalectwo i wózek inwalidzki, dał możliwość, by chodzić! Profesor do niedawna operował tylko w USA, ale od niedawna leczy europejskich pacjentów też w Polsce, w Paley European Institute, gdzie przyjeżdża kilka razy do roku. Daje mi ogromną szansę na to, że po operacji będę chodzić normalnie – być może o jednej kuli, ale godnie, bez bólu i cierpienia!

Monika Walicka

Nie boję się operacji, jestem gotowa jak nigdy – jeśli zależałoby to ode mnie, nawet dziś mogłabym położyć się na operacyjnym stole… Wszystko, byle by tylko ból zniknął! Byle móc wyjść z domu, iść na spacer, bez niczyjej pomocy - sama! Niestety, koszt operacji przeraża… Niemal 300 tysięcy złotych za to, że chodzić, żeby godnie żyć…

Sama nigdy nie zdobędę takich pieniędzy. Nie mam możliwości, nie mam koneksji… Jestem zwykłą niepełnosprawną dziewczyną, mogę liczyć tylko na pomoc mamy, która sama jest na emeryturze. To dla niej chcę być jak najdłużej sprawna! Jeśli usiądę na wózku inwalidzkim, mama będzie musiała się mną zajmować… Jest starsza i coraz słabsza. To będzie katorga, nie da sobie rady…

Walkę o zdrowie dodatkowo komplikuje pandemia… Terminy operacji przesuwają się. Teraz mam kwalifikację do operacji, ale jeśli będę dłużej czekać, nie wiadomo, co ze mną będzie… Błagam o pomoc! Każda złotówka przybliży mnie do poprawy mojego zdrowia. Za każdą będę dozgonnie wdzięczna…

Monika

Monika Walicka

Licytacje dla Moniki - zbiórka na operację

Monika Walicka

O Monice w mediach:

O Monice w TVP Poznań

Monika Walicka

O Monice w "Interwencji" Polsatu:

Monika Walicka

318 273,00 zł ( 100,31% )
Wsparły 10053 osoby
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki