Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Będę walczył o jej zdrowie, póki wystarczy mi sił!

Monika Misiura
Zbiórka zakończona
55 532,00 zł ( 100% )
Wsparło 1110 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0003319 Monika
Cel zbiórki:

Całoroczna rehabilitacja dla Moniki, by mogła odzyskiwać sprawność

Organizator zbiórki: Fundacja Złotowianka
Monika Misiura, 23 lata
WROCŁAW, dolnośląskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Rozpoczęcie: 13 Lutego 2018
Zakończenie: 21 Maja 2018

Rezultat zbiórki

Nasza zbiórka trwała 3 miesiące i dzięki WAM wszystkim, Waszym Darom zakończyła się pełnym sukcesem. Pieniądze zebrane w ramach zbiórki pokryły koszty rocznego cyklu kompleksowej rehabilitacji obejmującego 5 (pięć) 2-tygodniowych turnusów rehabilitacyjnych w ośrodkach: „Neuron” w Bydgoszczy i „Zabajka 2” w Złotowie.

Każdy turnus to 5-7 godz. zajęć dziennie, służących usprawnianiu gorsetu mięśniowego, zmniejszeniu spastyki i napięć mięśniowych, udoskonalaniu form i sposobów wyrażania własnych myśli i potrzeb, przełamywaniu lęków i strachu przed samodzielnym poruszaniem się i wykonywaniem szeregu zwykłych, prostych czynności oraz nabywaniu nowych umiejętności pozwalających na coraz szerszy zakres samodzielnego funkcjonowania. Postępy zrobione przez Monikę w czasie tego roku napawają optymizmem i dają nadzieję na przyszłość. Monika już teraz potrafi między innymi samodzielnie przemieszczać się po pokoju przytrzymując się mebli, zrobić kilka samodzielnych kroków w obecności osoby asekurującej, radzi sobie z ubieraniem i rozbieraniem odzieży, nawet gdy trzeba zapiąć lub rozpiąć zamek błyskawiczny, potrafi wykonywać większość czynności higienicznych w łazience (wymaga asekuracji), czy toalecie (samodzielnie), a po listopadowym turnusie coraz częściej próbuje samoobsługi przy przygotowywaniu kanapek – robi kanapki z otrzymanych produktów, włącznie ze smarowaniem pieczywa masłem przy użyciu noża, obieraniem ugotowanych jajek ze skorupek, itp. Do pełnej samodzielności jednak jeszcze daleka droga.

Mimo tak wielu ograniczeń i trudności Monika  jest radosna, pogodna oraz pełna wiary i nadziei, że cały wkładany przez nią trud zostanie wkrótce nagrodzony znaczącym skróceniem drogi do pełnej samodzielności. Aby tak się jednak stało, potrzebne są kolejne roczne cykle kompleksowej rehabilitacji wsparte codziennymi zajęciami i ćwiczeniami utrwalającymi. A ich koszty to ogromne sumy rosnące z roku na rok, przekraczające nasze możliwości finansowe.

Monika Misiura

Opis zbiórki

Gdyby tylko było można, zabrałbym od Moniki całe to cierpienie i dał jej swoje zdrowie. Jestem jej tatą, a widok cierpienia własnej córki to najgorsze, czego w życiu doświadczyłem. Widzę, jak Monika chcę być sprawna, widzę jej upór i determinację. Mam ochotę płakać razem z nią, kiedy choroba znów zabiera jej coraz więcej. Proszę, pomóż jej razem ze mną…

Samodzielne wyjście do toalety, wstanie z łóżka, wejście po schodach – dla Moniki to ogromny wysiłek okupiony łzami i ciężką pracą. Kilka stopni do pokonania wzbudza strach. Kilka samodzielnych kroków po mieszkaniu sprawia, że trzeba mocno zastanowić się, jak to zrobić, żeby nie upaść. Mimo to, i tak się często upada. Zwykle potrzebna jest pomoc drugiej osoby. Bez tego nie ma co marzyć o wyjściu z domu.

Monika Misiura

Monika przyszła na świat w wyniku zamartwicy płodu i niedotlenienia w trakcie porodu. Kilkanaście minut zadecydowały o całym jej przyszłym życiu. Wtedy właśnie nastąpiło porażenie układu nerwowego – części odpowiedzialnej za sprawność i mowę. Wkrótce postawiono ostateczną diagnozę – Mózgowe Porażenie Dziecięce. Rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację. Monika więcej czasu spędzała na ćwiczeniach, niż na zabawie. Po ratunek jeździłem wszędzie, szukając różnych metod. Za nami 19 lat ciągłej walki. Jestem dumny z Moniki – wytrwałej, walczącej i nigdy się nie poddającej.

W drodze do samodzielności Monika przeszła kilkanaście zabiegów ostrzyknięć botuliną, operację trójpoziomowego podcięcia ścięgien w obu nogach oraz operację korekty obu stóp. Dzięki temu jest w stanie poruszać się przy pomocy balkonika. Bez ciągłej pracy okupionej bólem, nigdy nie byłoby to możliwe.

Krótkie dystanse Monika potrafi przyjść trzymana za rękę lub przy balkoniku, te dłuższe pokonuje na wózku rehabilitacyjnym. Widzę, że rehabilitacja ma sens i wiem, że jeśli będziemy ją kontynuować, Monika zacznie chodzić samodzielnie. Żeby tak się stało, musimy kontynuować rehabilitację. Jeśli ją przerwiemy, stracimy wszystko, co osiągnęliśmy. Niestety rehabilitacja jest bardzo kosztowna…

Monika Misiura

Sami jesteśmy w stanie pokryć jedynie koszty rehabilitacji „domowej” (logopedia, kinezjologia, terapia wodna), ale to tylko kropla w morzu potrzeb… I ta kropla nie wystarczy, by postawić Monikę na nogi. Potrzebne są specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu.

Jako ojciec, który kocha swoje dziecko całym sercem, proszę Cię o pomoc. Tylko z Tobą będę w stanie sprawić, że codzienne życie przestanie być dla mojego dziecka tak bolesne...

–Leszek, tata Moniki

55 532,00 zł ( 100% )
Wsparło 1110 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0003319 Monika
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki