Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Życie Natalii zmieniło się w jednej chwili. Pomóż jej wrócić i spełnić marzenia!

Natalia Darowska
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

3-miesięczna rehabilitacja Natalii

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja VOTUM
Natalia Darowska, 22 lata
Dobrosławice, dolnośląskie
Stan po wypadku komunikacyjnym
Rozpoczęcie: 12 Lipca 2019
Zakończenie: 19 Grudnia 2019

Najnowsza aktualizacja

Dziękujemy za Waszą pomoc i wsparcie dla Natalii!

Jesteście wielcy, a Wasza pomoc w zbiórkę nieoceniona!

Dzięki Wam Natalia mogła liczyć na wsparcie i pomoc w najtrudniejszym życiowym momencie. To Wy, dobrym słowem i zaangażowaniem w zbiórkę zapewniliście możliwość kontynuacji rehabilitacji, która dla osoby po ciężkim wypadku ma kluczowe znaczenie w powrocie do sprawności. 

Dziękuję to w tym przypadku za mało... Jestem wdzięczna za każdy grosz, każdą złotówkę, którą przekazaliście na pobyt Natalii w ośrodku rehabilitacyjnym. 

Mam nadzieję, że dobro, którym dzielicie się z innymi, wróci z podwójną siłą! 

Natalia rozpoczęła rehabilitacje! To ważny krok na drodze do sprawności.

Przedłużający się pobyt w szpitalu był dla Natalii bardzo dużym wyzwaniem. W końcu nadszedł przełom! Usunięcie rurki tracheostomijnej i samodzielny oddech pozwolił na rozpoczęcie kolejnego etapu: intensywnej rehabilitacji, która jest nadzieją na powrót do sprawności. 

Natalia Darowska

Natalia codziennie walczy, bardzo męczy się podczas ćwiczeń, czasem buntuje się, kiedy brakuje jej sił... 

Mama jest pełna nadziei, obserwowanie małych postępówa daje nadzieję na więcej. W końcu jest szansa na to, by wrócić do życia. 

Opis zbiórki

Z każdym dniem nadzieja na sprawność gaśnie. Natalka ma szansę wrócić. Jest tylko jeden warunek.

_____

Ułamek sekundy, która zmienia całe życie. Następuje ciemność. A później zupełnie inna rzeczywistość… Ta, w której ze sprawnej osoby stajesz się zależny od innych. Zdany na łaskę i niełaskę. Skazany na potworny ból, o którym nie możesz powiedzieć, bo słowa zatrzymują się gdzieś po drodze. 

Natalia zawsze była dla innych. Dla znajomych i przyjaciół. Słuchała, doradzała. Kiedy ktoś szukał pomocy, ratunku, pocieszenia doskonale znał adres. Może stąd jej wybór studiów - marzyła o psychologii. Chciała pomagać innym, szczególnie dzieciom i młodzieży. Mogłoby się wydawać, że to tylko marzenia nastolatki, ale prawda była taka, że moja córka miała w zwyczaju doprowadzać swoje sprawy do końca, dlatego wierzyłam i wspierałam ją w planowaniu przyszłości. 

Ten dzień zapamiętam na zawsze. Choć szczegóły nikną w emocjach, to jedno jest pewne, że to dzień, który zupełnie zmienił nasze życie. Od tej pory nic nie jest takie samo. Poranek wyglądał zupełnie zwyczajnie, nic nie zapowiadało zbliżającej się tragedii. Zamieszanie, przygotowania do wyjścia, jak w każdym domu. Szkoła Natalii oddalona o 8 kilometrów. Tylko i aż. Niby niewiele, a jednak za dużo, by pokonywać ją na piechotę. Natalia, odkąd zdała egzamin na prawo jazd,  do szkoły dojeżdżała autem. Tego dnia, jak zwykle wyruszyła z domu o poranku. Kilka albo kilkanaście minut później dostałam telefon, dzwoniła do mnie koleżanka Natalii. Zdziwiłam się. I wtedy ta wiadomość: zdarzył się wypadek. Myślałam, że to stłuczka, zdarzenie, jakich na drodze wiele. W ciągu minuty byłam gotowa do wyjścia. Kiedy zbliżałam się na miejsce. doznałam szoku. Nie, to nie wyglądało jak zwyczajny wypadek. To wyglądało jak tragedia. Zaparło mi dech. Nogi się pode mną ugięły…. Gdzie moje dziecko?! Gdzie moja córeczka?! 

Natalia Darowska

Kiedy zobaczyłam moją Natalię - ten widok mnie poraził. Cała poobijana, bez oddechu, bez życia. Mała dziewczynka na progu dorosłości.... Modliłam się, żeby to nie był koniec… 

Po dłużącym się w nieskończoność oczekiwaniu, zadaniu miliona pytań lekarzom przebiegającym przez oddział, dostałam informację, że decydujące będą najbliższe godziny. Stałam tam zupełnie zagubiona. Nie wiedziałam, co robić. Modliłam się, płakałam, starałam się powstrzymać emocje. Błagałam Boga o zdrowie dla mojej córki. To jeszcze nie ten czas! Ona ma jeszcze przed sobą całe życie! 

Przebudzenie i iskierka nadziei. Że wszystko wróci do normy, że mamy szansę. Natalka wszystkiego uczyła się od początku. Każdy gest, poruszenie nogą, wskazanie palcem, uśmiech, pojedyncze grymasy, wskazywanie potrzeb, tego co ją boli. Małymi kroczkami… Walka o każdy dzień, mnóstwo łez i energii włożonej w pracę. Wszystko po to, by odzyskać, choć część władzy nad własnym ciałem. 

Kolejny dzień, który zaważył na przyszłości… Dostałam informację, że w poniedziałek będziemy mogły opuścić szpital. Znalazłam ośrodek rehabilitacyjny, w  którym Natalka miała walczyć o odzyskanie sprawności. Wszystko było załatwione. Córce udzieliła się moja ekscytacja - obie czekałyśmy na nowy etap. W końcu na jej twarzy zagościł uśmiech. W niedzielę przygotowałam wszystko - ubrania, buty, zaczęłam pakować wszystko, co zostało jeszcze obok szpitalnego łóżka. Umówiony transport miał pojawić się pod szpitalem o 8 rano. A wieczorem stan córki nagle się pogorszył. Pilna operacja, szybka interwencja lekarzy i jeden cel: ratowanie życia. Kolejne łzy, oczekiwanie na wyrok… 

Kiedy Natalka się obudziła to jakby inna osoba. Wszystko, czego się nauczyła, zniknęło bezpowrotnie. Jej stan do dziś jest zagadką dla lekarzy. Nie rusza nogami, nie reaguje na bodźce. Ale najgorsze jest to, że się poddała… Ona straciła wiarę w to, że będzie lepiej. Ja nie stracę jej nigdy. Muszę walczyć o moje dziecko. Rehabilitacja to dla Natalii jedyna szansa na to, że do nas wróci. Kiedy wszystko sprzymierzyło się przeciwko nam, postanowiłam stawić temu czoła. Sama nie zapewnię jej tego, co niezbędne. A wiem i wierzę, że ma szanse. Choćby była to jedna możliwość na milion, nie mogę odpuścić. Chcę iść z Natalką na spacer, usłyszeć jej śmiech, znów zobaczyć te radosne oczy. Cena rehabilitacji jest ogromna, ale to dla mnie możliwość odzyskania córeczki! Błagam, pomocy! Każdy dzień zwłoki to dla niej wyrok niepełnosprawności. Kiedy patrzę na jej smutek, rozczarowanie, grymas niechęci pęka mi serce. Z tej drogi można zawrócić. By wkroczyć na tę drogę, potrzebujemy pomocy ludzi o dobrych sercach. 

Są sytuacje, w których modlitwa i miłość to o wiele za mało. Wydarzenia, które spychają na krawędź rozpaczy i powodują, że wszystkie plany znikają z horyzontu. Kiedy nie pozostaje tylko proszenie innych o pomoc. Nie mogę dłużej patrzeć, jak Natalia zapada się w otchłań rozpaczy… Razem możemy ją uratować! 

Ta zbiórka jest już zakończona. Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki