Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Stan Pawełka pogarsza się dramatycznie - skończyły się środki na leczenie❗️Błagamy o pomoc!

Pawełek Juroszek

Stan Pawełka pogarsza się dramatycznie - skończyły się środki na leczenie❗️Błagamy o pomoc!

3 393,33 zł
Wsparło 115 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0002857
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0002857 Pawełek
Cel zbiórki:

pilne leczenie i rehabilitacja Pawełka

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Pawełek Juroszek, 13 lat
Wisła, śląskie
PANDAS, padaczka lekooporna, choroba afektywna dwubiegunowa, zespół Aspergera
Rozpoczęcie: 2 Lipca 2021
Zakończenie: 12 Stycznia 2022

Poprzednie zbiórki:

Pawełek Juroszek
11 745,00 zł ( 100,41% )
Wsparło 357 osób
10.09.2020 - 26.02.2021

Badania genetyczne WES dla Natalki i Pawełka

11 745,00 zł ( 100,41% )

Badania genetyczne WES dla Natalki i Pawełka

Opis zbiórki

Pomocy - stan małego Pawełka jest dramatyczny! Skończyły się środki na leczenie... Chłopczyk wymaga leczenia i rehabilitacji, bo pogarsza mu się z dnia na dzień... Zrozpaczona mama chłopca błaga o pomoc - nie ma czasu do stracenia!

"Widząc, w jakim stanie jest mój syn, chce mi się płakać z bezsilności i złości... Nikt wcześniej mnie nie słuchał i nie chciał mi pomoc, gdy mówiłam, że coś jest nie tak, że on zaczyna się cofać w rozwoju. Dziś Pawełek jest w dramatycznym stanie, a ja już nie proszę, ale błagam o pomoc dla mojego kochanego synka...

Pawełek Juroszek

Gdy na świat przyszedł Pawełek, byłam najszczęśliwsza na świecie. Synek rozwijał się bardzo szybko, nic nie zwiastowało, że już za chwilę może się to skończyć… Gdy poszedł do przedszkola, jego zachowanie zwróciło uwagę wychowawcy i psychologa. Miał jedną pasję – ciężarówki. Nie lubił oglądać bajek, nie zwracał uwagi na inne dzieci. Wszyscy mnie uspokajali – przecież to mały geniusz, wystarczy posłuchać, jak wypowiada się na temat ciężarówek! Gdy jednak Pawełek poszedł do szkoły, zaczęły się problemy. Synek nie umiał się skoncentrować, a gdy nauczyciel zwracał mu uwagę, wpadał w szał... Gdy czegoś nie rozumiał, robił się agresywny.

Dziś wiadomo, że Pawełek cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową i Zespół Aspergera. W marcu synek przeszedł załamanie nerwowe do tego stopnia, że szukaliśmy pomocy na oddziale psychiatrycznym. Niestety był to początek pandemii i syna nie przyjęto na oddział… Zostaliśmy pozostawieni sami sobie bez żadnej pomocy. W maju wróciliśmy do szpitala i wyszliśmy z kolejnymi diagnozami: padaczka, insulinooporność i takychardia. Pawełek przyjmuje teraz 32 leków na dobę, jak na 13-letnie dziecko to strasznie dużo.

Pawełek Juroszek

Wkrótce po Pawełku identyczne problemy zaczęła mieć Natalka. Długo nie mogłam uwierzyć w to, że również ona jest chora. Nie chciałam. U Natalki, oprócz zespołu Aspergera, zdiagnozowano ciężką depresję psychotoniczną, wymaga terapii i farmakoterapii. Córeczka na szczęście jest w miarę dobrym stanie, czego niestety nie można powiedzieć o jej braciszku...

Dzień bez krzyków, płaczu, histerii i agresji w wykonaniu Pawełka to rzadkość, żeby nie powiedzieć święto. Zastanawiam się, jak nasi sąsiedzi to wytrzymują, bo ja już czasami nie daję rady… Muszę jednak walczyć i nie poddam się, bo bardzo kocham syna. Pawełek coraz rzadziej ma te lepsze dni, buduje coraz to wyższy mur, zamyka się w swoim świecie. Wiemy tylko tyle, że za pomocą agresji krzyczy o pomoc... Serce mi się kraje, bo nie wiem, jak pomóc własnemu dziecku, a on sam mówi, że boi się sam siebie... Prosi, żebym go ratowała... Boję się, że kiedyś stanie się tragedia, że syn zrobi krzywdę sobie albo komuś.

W zeszłym roku szkolnym Pawełek bywał w szkole sporadycznie... Gdy już się pojawiał, był agresywny i koledzy z klasy bali się jego zachowania. Jesteśmy po badaniach w Poradni  i już wiemy, że nastąpił regres. Z wysoko funkcjonującego autysty stał się osobą z niepełnosprawnością sprzężoną w stopniu lekkim. Problemem jest agresja i ataki padaczki. Są dni, kiedy syn ma nawet po 5 ataków, a żeby wyszedł z domu, musi zdarzyć się cud. Pojawiły się także zaburzenia równowagi. 

Pawełek Juroszek

Okazało, się że Pawełek cierpi na chorobę autoimmunologiczną - jego ciało atakuje samo siebie! Lekarka, gdy tylko zobaczyła synka, powiedziała, że choroba jest już bardzo zaawansowana. Powiedziała, że w najlepszym wypadku czekają nas dwa lata ciężkiej i kosztownej walki... Wytłumaczyła nam, co dzieje się w jego mózgu, porównując to do choroby reumatoidalnej stawów - gdy u niektórych zniszczeniu ulegają mięśnie i kości, w przypadku Pawełka zmiany są w mózgu i dlatego on tak się zachowuje. Po badaniach u syna zdiagnozowano zespół PANDAS, wirusa opryszczki i najgorsze - padaczkę  lekooporną, na którą nie ma lekarstwa, a która może prowadzić do niepełnosprawności intelektualnej.

Już teraz wiemy, że syn wymaga leczenia i stałej rehabilitacji. Nie dysponujemy już żadnymi środkami finansowymi, a wydatków przed nami bardzo dużo. W ciągu miesiąca na leki i badania wydaliśmy ponad 4 tysiące złotych! Musieliśmy znów wziąć kredyt, więcej już nie dostaniemy, a jeszcze mamy dwie recepty do wykupienia. Na rehabilitację od września nie mamy już pieniędzy, a ja szaleję z rozpaczy! Z całego serca proszę Cię o pomoc! Pawełek musi natychmiast zacząć leczenie, bez tego zmiany w jego mózgu być nieodwracalne!

Proszę, pomóż mi i ratuj moje dziecko, by nie było za późno..."

Mama - Kasia Juroszek

3 393,33 zł
Wsparło 115 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0002857
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0002857 Pawełek

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki