Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie chcę być ciężarem

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona

Nie chcę być ciężarem

25 051,80 zł ( 100,2% )
Wsparło 638 osób
Organizator zbiórki: Fundacja Mają Przyszłość
Podole, podkarpackie
Rozpoczęcie: 25 Kwietnia 2014
Zakończenie: 25 Listopada 2014

Rezultat zbiórki

Zdwojona siła Pomagaczy w październiku i listopadzie – SUKCES murowany! Święta w 2014 roku to dla Patryka nowe życie wśród rówieśników, dzięki platformie zbudowanej koło domu. Wspólne działania spełniły marzenia Patryka i jego mamy, którzy nie muszą już liczyć kilogramów i być zamkniętymi w czterech ścianach. Koniec cierpienia Patryka i jego mamy najlepiej obrazuje wypowiedź Pani Joanny– mamy Patryka:

W imieniu moim i syna pragniemy wyrazić najserdeczniejsze podziękowanie za pomoc w dofinansowaniu platformy. Dzięki Wam spełniło się marzenie syna – może być z rówieśnikami, a nie obok nich.

Z wdzięcznością, Joanna Toma

Opis zbiórki

Mam na imię Patryk i mam 10 lat, a za sobą już 20 zabiegów operacyjnych. Ilości infekcji już nie liczę. Wiem jednak, że od jakiegoś czasu powinienem liczyć coś innego, zdecydowanie ważniejszego przy moim porażeniu mózgowym, wodogłowiu i padaczce lekoopornej - to liczenie kilogramów.


Nie chcę schudnąć, ani nie chcę być modelem, chcę tylko, by moja mama nadal mogła mnie unieść na rękach i zanieść do łazienki, do pokoju na piętro, czy na dwór, choć raz na jakiś czas. Każdego dnia robię się cięższy. Mój wózek waży kilkanaście kilogramów. Ja już ważę ponad 30 kg. Moja mam nie ma już siły, jestem za ciężki, dlatego coraz rzadziej oglądam świat...




Patryk urodził się przedwcześnie w 24 tygodniu z wagą 600 gram. Dopiero po 1 roku i 3 miesiącach poznał swój dom. Tam czekał na niego kolorowy pokoik i własne łóżeczko. W wyniku powikłań po ratujących życie operacjach, poza porażeniem mózgowym, wodogłowiem i padaczką  - niedowidzi, niedosłyszy i ma kilka innych schorzeń. Dzięki intensywnej rehabilitacji samodzielnie siedzi i zaczyna stać z pomocą, ale 95% czasu poza spaniem spędza na wózku inwalidzkim. Mieszka w domu wielorodzinnym z niezliczona ilością schodów i nie ma możliwości, by zapewnić mu nowy dom, parterowy, dostosowany do jego potrzeb.




Dla nas winda, to ułatwienie w codziennym życiu. Nie musimy dźwigać kilkukilogramowych zakupów po schodach. Dla Patryka to powrót do „ świata żywych”. Dzięki windzie będzie mógł swobodnie przemieszczać  się z jednej kondygnacji na drugą, uczestniczyć w życiu rodzinnym, w życiu sąsiadów, dzieci z okolicy.  Rodzina Patryka starała się o windę ponad 2 lata i w tym roku prośba została rozpatrzona pozytywnie. Otrzymali pozwolenie na zamontowanie urządzenia oraz wsparcie finansowe z powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Zrobiono kosztorys windy z montażem i wtedy pojawiła się kwota niemożliwa do zdobycia wśród rodziny i bliskich, bo opłacenie rehabilitacji, leków oraz sprzętu ortopedycznego niezbędnego do życia, już w znacznym stopniu uszczupla skromny rodziny budżet. Patryś przeszedł już wiele. Żyje i chciałby z wywalczonego życia korzystać, ale uda mu się to tylko z pomocą dobrych ludzi. Mama serce ma wielkie, ale siłą woli i dobrocią nie pokona schodów kilka razy na dobę na zmianę niosąc wózek, czy Patryka. Schody już nie są dla niej wyzwaniem jak przez ostatnie 10 lat - teraz są barierą nie do pokonania. Nie zwrócimy zdrowia Patrykowi, ani nie cofniemy kłopotów z kręgosłupem mamy, ale możemy dać obojgu swobodę i wolność, by codzienność miała o kilkadziesiąt schodów mniej i dwa uśmiechy radości więcej.

25 051,80 zł ( 100,2% )
Wsparło 638 osób

Obserwuj ważne zbiórki