Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ostatnia szansa, by wygnać cierpienie z jej życia. Pomóż nam zdążyć...

Nikola Sworowska
Zbiórka zakończona
76 660,26 zł ( 100,1% )
Wsparły 2894 osoby
Cel zbiórki:

Przeszczep komórek macierzystych

Organizator zbiórki: Fundacja Pomóc Więcej
Nikola Sworowska, 12 lat
Drzycim, kujawsko-pomorskie
Padaczka lekooporna, małogłowie, zespół wad genetycznych
Rozpoczęcie: 14 Lipca 2017
Zakończenie: 9 Grudnia 2017

Rezultat zbiórki

Nicolka jest już po przeszczepie!

Trzeba było trochę poczekać, bo ze względów zdrowotnych termin podania komórek cały czas się przedłużał. 14 lutego Nicolka pojechała po swoją największą szansę na zdrowie.

Było to możliwe dzięki Wam!

Nikola Sworowska

Chcielibyśmy serdecznie podziękować Fundacji Siepomaga oraz Wam, drodzy Darczyńcy, za dobre serce i okazaną pomoc, jaką otrzymała od Was nasza córeczka Nikola. Na tym zimnym świecie okazaliście tak dużo ciepła... Mając Was za przyjaciela nie czujemy się już tak bardzo osamotnieni. Nie ma takich słów, które byłyby w stanie wyrazić naszą wdzięczność. Za każdą formę pomocy, każdemu z osobna dziękujemy!

Nikolka z rodzicami

Nikola Sworowska

Aktualizacje

Mamy 100%!

Chcielibyśmy serdecznie podziękować Fundacji Siepomaga oraz Wam, drodzy Darczyńcy, za dobre serce i okazaną pomoc, jaką otrzymała od Was nasza córeczka Nikola. Na tym zimnym świecie okazaliście tak dużo ciepła... Mając Was za przyjaciela nie czujemy się już tak bardzo osamotnieni. Nie ma takich słów, które byłyby w stanie wyrazić naszą wdzięczność. Za każdą formę pomocy, każdemu z osobna dziękujemy!

Nikolka z rodzicami

......

Kochani, udało się! Nikolka już wkrótce przejdzie serię podań komórek macierzystych - ze względów formalnych pierwsze podanie zostało wyznaczone na 15 lutego. Wierzymy, że dzięki komórkom zdrowie dziewczynki ulegnie poprawie. Życzymy także mnóstwo zdrowia mamie Nikoli - prosimy, trzymajcie kciuki za całą rodzinę. 

Dziękujemy raz jeszcze! 

Coraz mniej czasu na ratunek...

Mama Nikoli jest zrozpaczona. Jej córeczka już w grudniu powinna przejść pierwsze podanie komórek macierzystych - dla niej to jedyna nadzieja na jakąkolwiek poprawę. Jeśli nie zdążą, będzie za późno... Pozostanie tylko bezradność i patrzenie na to, jak Nikolka powoli odchodzi, jak cierpi... Lekarze zalecają jak najszybsze podanie komórek, bo żaden inny dostępny lek, żadne leczenie już nie działa. Prosimy - pomóżcie nam zdążyć.

Wiadomość od mamy Nikolki:

Nikolka miała już dwa razy wyznaczany termin przeszczepu. Niestety, nie udało się... Nie mieliśmy dość pieniędzy, żeby uratować nasze dziecko. Nikola powinna otrzymać 10 dawek do ukończenia 10 roku życia. Już drugiego grudnia kończy 9 lat i właśnie wtedy jest ostatnia szansa na pierwszy przeszczep. Jeśli nam się nie uda, szanse zaczynają maleć... Bardzo proszę o pomoc...
Jest nam strasznie ciężko. Ja sama choruję, jestem często w szpitalu i serce mnie boli, że wtedy nie mogę być przy moim dziecku. Tak bardzo ją kocham, tak bardzo chciałabym ją uratować... Najgorsze jest to, że mamy jedana szansę, by pomóc Nikoli, ale nie mamy już czasu, nie mamy pieniędzy...
Błagam o pomoc...

Iwona Sworowska Mama Nikolki

Opis zbiórki

Gdy mówiłam starszym synom, że ich siostra może umrzeć w każdej chwili, pękało mi serce. Przecież to nasza księżniczka, nasze oczko w głowie… Rozpacz jej braci była tak samo wielka, jak nasza, ale przecież musimy być silni - jesteśmy rodzicami! To najtrudniejsze w życiu wyzwanie, a jeszcze ciężej jest wtedy, gdy dziecko, które mamy chronić, niewyobrażalnie cierpi… Musimy zrobić wszystko, by ją ocalić i uwolnić ze szponów bólu. Prosimy, pomóżcie...

Nikola Sworowska

Gdy się urodziła, nic nie zapowiadało, że będzie źle. Miałam przecież dwóch starszych synów, którzy byli okazami zdrowia! Tak bardzo czekaliśmy na naszą córeczkę - najmłodszą, wymarzoną, małą księżniczkę. Gdzieś w środku czułam niepokój, ale przecież wszystko było dobrze - wyniki w normie, a malutka była najpiękniejsza na świecie. Po paru dniach szczęście minęło, a lęk w piersi zaczął dominować - Nikola miała problem z jedzeniem, zanikał odruch ssania, a ciężkie powieki nie pozwalały otworzyć oczu. Wypisali nas do domu, ale córeczka była cały czas osłabiona, ospała, chociaż jej ciało raz za razem stawało się niewiarygodnie spięte. Zamiast radości z wymarzonego dziecka, w naszym życiu pojawił się niewysłowiony strach.

Szpital stał się naszym drugim domem, chociaż nikt nie umiał powiedzieć, co dolega mojej księżniczce. Na karcie przyjęcia - zanik odporności, częste infekcje. Kolejne diagnozy upadały, a wraz z nimi nadzieja na właściwe leczenie. Powiedzieli tylko, że Nikola ma małogłowie i zespół wad genetycznych. Jeździliśmy od specjalisty do specjalisty, a wszędzie słyszeliśmy tylko: “Proszę odpuścić, zdiagnozowanie tego dziecka może trwać nawet przez kolejne 10 lat”. Jak ma się czuć matka, której dziecko cierpi, a nikt nie umie mu pomóc? Przestałam mieć inne cele i marzenia. Skupiałam się tylko na jednym - znaleźć ratunek dla Nikusi.

Chociaż walczyliśmy ze wszystkich sił, nie było znikąd pomocy. Lekarz powiedział: „Jak wy sobie poradzicie? Istnieje ośrodek, w którym opiekują się takimi dziećmi jak Nikola. Może tam ją oddajcie...”. Jak miałam nawet myśleć o tym, żeby oddać swoje dziecko? Przecież Nikusia nas potrzebowała! To nic, że nie rozwijała się jak inne dzieci, że nie mówiła, wymagała pomocy przy każdej czynności. Była częścią naszej rodziny, a nie czymś, co można po prostu porzucić, oddać, bo jest niewygodne! Wydaliśmy wszystkie oszczędności na rehabilitację i niezbędne sprzęty, całe życie stało się podporządkowane tej małej istotce. I stał się cud! W pewnym momencie Nikola zaczęła sama siadać! Może wydawać się, że to banał, ale dla nas to był najszczęśliwszy dzień w życiu.

Nikola Sworowska

I nagle, jak ręką odjął, wszystko zaczęło się cofać... Znowu szpital, wielokrotne próby zakładania gastrostomii, rany po operacji, które nie chciały się goić… Na domiar złego padaczka, na którą nie działał żaden lek. Moja córeczka cofnęła się, straciła wszystko, na co tak długo pracowaliśmy… Lekarze powiedzieli, że Nikola może umrzeć w każdej chwili, żebyśmy przygotowali na to rodzinę. Ale jak można przygotować się na śmierć dziecka? Ile czasu zostało nam z Nikolką? Czy zdążymy sprawić, by jej życie nie było pasmem cierpienia?

Dla naszej księżniczki każda chwila jest na wagę złota. Do dzisiaj nie ma pełnej diagnozy, a skoro nie wiadomo, co dolega Nikusi, nie wiadomo również, co może wydarzyć się za chwilę. Ze wszystkich sił staramy się, by jej życie było szczęśliwe, chociaż to niezwykle trudne. Największą barierą są pieniądze - niewyobrażalne, kiedy ma się tak ciężko chore dziecko. Ale gdy pojawiła się nadzieja, światełko w tunelu, musimy zrobić wszystko, by pomóc Nikusi! Nasza córeczka zakwalifikowała się do terapii komórkami macierzystymi! Przeszczep może zahamować rozwój choroby i sprawić, że Nikola stanie się bardziej samodzielna - dla nas to spełnienie największego marzenia.

Nikola Sworowska

Kiedy uwolnienie dziecka od cierpienia jest na wyciągnięcie ręki, najbardziej boli to, że nie możemy go dosięgnąć. Terapia komórkami macierzystymi nie jest refundowana, a jej koszt nas przeraża… Dzisiaj brakuje nam nawet na niezbędną rehabilitację, nie mówiąc już o dodatkowych potrzebach córeczki. Prosimy, pomóż nam uratować naszą księżniczkę. Dla rodzica nie ma nic gorszego, niż bezradność...

76 660,26 zł ( 100,1% )
Wsparły 2894 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki