Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serce Nikosia

Nikodem Kosatka
Zbiórka zakończona
49 705,14 zł ( 104,57% )
Wsparły 622 osoby
Nikodem Kosatka
Wrocław, dolnośląskie
dwuujściowa prawa komora, przełożenie wielkich naczyń, ubytki międzykomorowe i międzyprzedsionkowe, zwężenie zastawki tętnicy płucnej, hipoplazja lewej komory i zastawki mitralnej
Rozpoczęcie: 31 Lipca 2013
Zakończenie: 30 Listopada 2013

Rezultat zbiórki

Operacja Nikosia była wyznaczona na 20 września 2013 roku. Gdy rodzina zabierała się do pakowania, okazało się, że termin został przyśpieszony o 2 dni. Dla Nikosiowego serduszka to dobrze, więc raz dwa byli na oddziale.

Do końca nie było wiadomo, czy będzie potrzebne cewnikowanie serca. Jak się później okazało, cewnikowanie było potrzebne, a zaraz po nim była operacja. Wszystko poszło zgodnie z planem. 2 dni po operacji Nikoś opuścił OIOM i został przeniesiony na kardiologię.

Nikodem Kosatka

Październik Nikoś przywitał już w domu we Wrocławiu. Szybko doszedł do siebie. Za kilka miesięcy czeka go kolejna operacja serca - trzecia już na drodze o sprawne serce, które będzie mu służyło przez lata mimo wrodzonej wady. Dziękujemy za dotychczasową pomoc i prosimy - nie zapominajcie tak szybko o Nikosiu. Będziemy Was potrzebować w kolejnej walce o naprawę serduszka.

Opis zbiórki

Bicie serca dziecka jest upragnionym i najmilszym dla ucha dźwiękiem przyszłych rodziców. Gdy z sercem jest coś nie tak, rodzice widzą najgorsze. Bo jak bez serca żyć?

W rodzinie Kosatków święta 2010 miały być szczególne…i były. Córka Alicja gorączkowo sprawdzała, czy w liście do Mikołaja zamieściła wszystkie propozycje prezentów, a my – Rodzice – zastanawialiśmy się, czy chłopiec, który ma przyjść na świat, będzie bardziej podobny do Mamy, czy do Taty, czy będzie silny i duży – wszystko było zaplanowane.

I wreszcie nadeszła długo oczekiwana chwila, w nocy 16 grudnia urodził się nasz synek Nikodem. 3340 gramów i 54 centymetry szczęścia z burzą ciemnych włosów i 10 pkt Apgar. Radość – to chyba mało powiedziane – nie ma słów, by opisać to uczucie. Jednak nie trwało ono długo. Rano lekarz wysłuchał niepokojące szmery nad sercem i zlecił podstawowe badanie-gazometrię, które wykazało niski poziom tlenu.

Nikodem Kosatka

Nikodem został przewieziony do innego szpitala celem zdiagnozowania lub wykluczenia wady serca. Szok, strach, rozpacz, łzy – mijały kolejne godziny i wreszcie diagnoza, która brzmiała: dwuujściowa prawa komora, przełożenie wielkich naczyń, ubytki międzykomorowe i międzyprzedsionkowe, zwężenie zastawki tętnicy płucnej, hipoplazja lewej komory i zastawki mitralnej.

To były najgorsze święta, które przyszło nam spędzić. My w domu z Alicją, ukradkiem łykając łzy, starając się cieszyć razem z Alą z prezentów, Nikodem sam na szpitalnej sali. Jego stan zdrowia pozwolił na powrót do domu tuż przed Sylwestrem. Później liczne kontrole i wizyty lekarskie i przygotowania do wyjazdu do IZCMP w Łodzi.

Ostatecznie Nikodem trafił na blok operacyjny w lutym 2011. Wszystko przebiegło według planu, prof. Jacek Moll że wykonał zespolenie systemowo-płucne. Kolejne miesiące mijały beztrosko, Nikodem rósł powoli, o chorym serduszku przypominała niewielka blizna, siniejące przy wysiłku paluszki i usteczka, pulsoksymetr, który wskazywał saturację w granicach 83% i brak apetytu – naszym „rekordem” było 18 karmień na dobę. Przez kolejne półtora roku staraliśmy się o cewnikowanie, lecz było cały czas przekładane i byliśmy odsyłani do domu.

Jednak gdy w spokoju przeanalizowaliśmy wyniki badań, doszliśmy do wniosku, że sytuacja nie jest chyba aż tak optymistyczna. Zaczęliśmy więc konsultować syna z lekarzami specjalistami. Wszyscy wskazywali na brak przeprowadzonego cewnikowania, które tak naprawdę odpowiedziałoby na pytanie, jakiego typu korektę powinno przejść serduszko Nikodema, czy jest szansa na korektę dwukomorową, czy niestety nie.

Nikodem Kosatka

Ostatecznie po wielu miesiącach oczekiwania udało się przeprowadzić cewnikowanie serca, które wykazało nadciśnienie płucne – coś, czego obawialiśmy się najbardziej. Być może, gdyby cewnikowanie serca odbyło się wcześniej, uniknęlibyśmy nadciśnienia, być może Nikodem przeszedłby już kolejny etap korekcji wady. Tymczasem, mając 2,5 roku, wciąż żyje ze źle funkcjonującym sercem. Jest drobniejszy od rówieśników (waży zawrotne 11 kg), ale rozwija się dobrze. Ma ogromny temperament, uwielbia grać w piłkę, biegać i szaleć, chociaż ma coraz mniej sił.

Jego sytuacja kardiologiczna na dzień dzisiejszy brzmi – nieoperacyjny. Z uwagi na nadciśnienie płucne nie może przejść kolejnego etapu korekty jednokomorowej, a z uwagi na hipoplastyczną zastawkę i pierścień mitralny nie może zostać zakwalifikowany do korekty dwukomorowej - operacja byłaby obarczona olbrzymim ryzykiem.

W obawie o życie synka, w obawie przed kolejnym przekładaniem terminów badań, w obawie przed „nietrafieniem” w odpowiednie, dogodne do operacji warunki, zwróciliśmy się z prośbą o pomoc do wybitnego specjalisty w dziedzinie kardiochirurgii dziecięcej profesora Edwarda Malca, który podjął się przeprowadzenia kolejnego etapu korekty. Powinien był ją przejść jako 8-miesięczne niemowlę, teraz powinien być przygotowywany do kolejnego trzeciego etapu.

Mamy nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, że nasz syn będzie miał szansę na szczęśliwe dzieciństwo, na bieganie i szaleństwa. Cena naszej nadziei to 36,5 tys .euro – dla nas samych nieosiągalna, dlatego zwracamy się do Was, do Waszych dobrych serc z prośbą o pomoc. Razem możemy naprawdę dużo, razem mamy wielką moc…

Rodzice

49 705,14 zł ( 104,57% )
Wsparły 622 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki