Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dość już tego cierpienia! Operacja to ostatnia szansa dla Julki. Prosimy, pomóż...

Julia Bogdanowicz
Zbiórka zakończona

Dość już tego cierpienia! Operacja to ostatnia szansa dla Julki. Prosimy, pomóż...

185 573,10 zł ( 100,02% )
Wsparło 3546 osób
Cel zbiórki:

Operacje bioder - osteotomia z plastyką panewki

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Julia Bogdanowicz, 4 latka
Dąbrowa Górnicza, śląskie
Obustronne wysokie zwichnięcie stawów biodrowych
Rozpoczęcie: 23 Sierpnia 2019
Zakończenie: 20 Listopada 2019

Rezultat zbiórki

Kochani,

śpieszymy Was poinformować, że Julcia przeszła już operację pierwszego bioderka. Wszystko się udało, lekarze są zadowoleni, a to najważniejsze! 💪🤗 Nasza mała wojowniczka zaczyna się uśmiechać i powoli uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości! ❤️

Wszystko to było możliwe dzięki Wam – ludziom, których poruszył los Julki i którzy postanowili pomóc. Dziękujemy! 

Julia Bogdanowicz

Julia Bogdanowicz

Aktualizacje

❗️Uciec od bólu i uratować nóżki – pomagamy Julci!

Od wtorku jesteśmy w Schön Klinik na szczegółowych badaniach. Pierwsza operacja bioderek planowana jest już na listopad. Mamy zatem coraz mniej czasu, a wciąż brakuje niemal 80 tys. złotych. 

Julia Bogdanowicz

Julcia jest niesamowita i wszystko dzielnie znosi. Za nami seria badań i konsultacji. Jutro czeka nas rezonans magnetyczny w pełnej anestezji. Wiemy, że najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć, to przyjazd do kliniki w Niemczech. Tutaj mamy gwarancję, że Julcia będzie mogła bezpiecznie chodzić!

Jako mama wciąż proszę Cię o pomoc. Tylko z Tobą może się udać...

–Martyna, mama

Opis zbiórki

Nigdy nie sądziłam, że serce może pęknąć na milion kawałków, bo tak kocha. Nie podejrzewałam, że nadejdzie moment, w którym jako mama nie będę w stanie sama pomóc swojej malutkiej córeczce. Kiedyś miałam marzenia o normalnym, pełnym radości macierzyństwie. Teraz marzę tylko o tym, aby moja Julka mogła chodzić normalnie, bez obawy o jej kości biodrowe, bez ciągłych potknięć… By tak było, potrzebujemy Twojej pomocy.

Julia Bogdanowicz

Julka jest cudem. Lekarze są zgodni, co do tego, że nie powinna się urodzić. Już w siódmym miesiącu ciąży miałam ją stracić. Jej serduszko biło 300 razy na minutę, była cała w obrzęku. Do dziś nie wiemy, jakim cudem jest z nami. Już wtedy pokazała, jaką ma wolę walki. Wtedy wydawało nam się, że wyczerpaliśmy limit strachu, bólu i bezradności. Niestety – nic bardziej mylnego.

Już w siódmym tygodniu życia Julci wykryto u niej wrodzone, obustronne, wysokie zwichnięcie stawów biodrowych. Wada bardzo rzadko występująca w tak zaawansowanym stopniu. Lekarze ponownie nie byli w stanie podać jednoznacznej przyczyny wystąpienia takiej wady. Od razu zaczęliśmy działać… Pierwsze pół roku Julcia spędziła w ortezach, które niestety nie przyniosły żadnych efektów. Lekarze podjęli decyzję o zamkniętej repozycji kości biodrowych pod narkozą i założeniu gipsu od pasa do stópek. Moja mała córeczka spędziła tak dwa miesiące – w ciężkim gipsie, nie mogąc się ruszać. Niestety i to nie pomogło, a my znowu uderzyliśmy głową w mur. Kości biodrowe nadal znajdowały się poza panewkami. 

Julia Bogdanowicz

Zapadła kolejna decyzja – wbicie drutów Kirchnera i ponowne zagipsowanie Julci na kilka miesięcy. Moje serce pękło wtedy po raz setny. Nie mogłam patrzeć jak moją małą córeczkę znów otacza ciężki gips, z dziurą, w którą muszę upychać pieluchę. Nie mogłam swojego maleństwa normalnie przytulić, nie mogłam wykąpać, ubrać… Spacery były wyzwaniem, bo szeroki gips nie mieścił się do wózka. 

Upały powodują, że Julcia spędza większość lata zamknięta w domu, z opuszczonymi roletami, żeby było jej nieco chłodniej. Je i funkcjonuje na leżąco, bo w gipsie nie może się zginać. W tym wszystkim jest silniejsza ode mnie. Ponownie pokazuje, jaką jest bohaterką – dzielną i uśmiechniętą pomimo przeciwności. Ja wstydzę się sama przed sobą, że płaczę i jestem słabsza od mojego maleństwa. Po czterech długich miesiącach zdejmujemy gips i czekamy na wyniki badania. Najgorsze dopiero przed nami – druty Kirchnera nie utrzymały kości w panewkach i cały proces leczenia nie przyniósł żadnej poprawy. Całe cierpienie idzie na marne.

Julcia ma już wtedy ponad rok, a my w dalszym ciągu stoimy w miejscu. Po kilku konsultacjach i badaniach dostajemy różne wizje leczenia, ale nasze zaufanie po ponad rocznej walce o jej zdrowe nóżki zostało zachwiane. Postanawiamy pojechać na konsultację do niemieckiej Schön Klinik w Vogtareuth, która specjalizuje się między innymi w takich przypadkach. Spotykamy tam ludzi z całego świata. Ponownie otrzymujemy informacje, które uginają pode mną nogi i powodują, że mój świat rozsypuje się na małe kawałeczki. 

Julia Bogdanowicz

Julcia powinna przejść dwie operacje w wieku sześciu miesięcy, nigdy nie powinniśmy pozwolić jej postawić samodzielnego kroku z biodrami w takim stanie, nigdy jej kości nie powinny przebijać druty… 

Lekarze z Schön Klinik dają Julci szansę na postawienie normalnych kroków. Operacja musi jednak odbyć się jak najszybciej, a do tego czasu mamy dopilnować, aby Julcia nie chodziła. To bardzo trudne w przypadku 2-letniego dziecka… Julka jest bardzo ruchliwa. Zaczęła chodzić w maju i jest to dla niej największa frajda. Staramy się jak najwięcej ją nosić, ale takie maleństwo nie rozumie, dlaczego nie może biegać, skoro potrafi.

Jestem przerażona, bo ratunek dla naszej córeczki kosztuje ogromne pieniądze – zbyt duże, byśmy sami mogli je zdobyć w tak krótkim czasie. Dlatego nadszedł czas, aby poprosić o pomoc. Julcia wycierpiała już wystarczająco dużo.

Proszę, pozwól nam wreszcie wygrać tę nierówną walką z chorobą.

–Martyna, mama Julki

185 573,10 zł ( 100,02% )
Wsparło 3546 osób

Obserwuj ważne zbiórki