Potworny guz nie będzie czekał... Tylko pilna operacja może uratować Laurę!

Zbiórka na cel: operacja wycięcia guza mózgu w Universitätsklinik Tübingen (Niemcy)
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 880 osób
173 852,86 zł (102,65%)
Wesprzyj

Laura Glabisz, 20 miesięcy

Olsztyn, warmińsko-mazurskie

guz mózgu - gwiaździak włosowatokomórkowy (WHO G I)

Rozpoczęcie: 4 Kwietnia 2019
Zakończenie: 30 Kwietnia 2019

17 Kwietnia 2019, 11:25
Dziękujemy za wsparcie!

Kochani,

zbiórka zakończona w ponad 100%! Udało się zebrać całą  kwotę, a było to możliwe tylko dzięki Wam! Jesteśmy wzruszeni skalą pomocy i rekordowym tempie zebrania niezbędnej kwoty na operacji. Dziękujemy Wam z całego serca!

Laura Glabisz

Przed nami dalsze etapy leczenia, które możliwe są dzięki Waszemu wsparciu. Potrzeba na to wiele siły i cierpliwości, a Wasza pomoc sprawia, że nie musimy martwić się teraz o kwestie finansowe. Tysiące osób, które zdecydowały się wesprzeć nasz cel, umożliwiają nam kontynuowanie walki o Laurę.

Ogromna rzesza Serc pomagała w jak najszybszym zakończeniu zbiórki nie tylko poprzez wpłaty, ale również jej promocję, aukcje charytatywne. Mnóstwo osób wspierało nas modlitwą, życzeniami zdrowia, dobrym słowem. Jesteśmy poruszeni ogromem dobra, które przy tej ciężkiej chorobie spływa na naszą rodzinę. Zawsze będziemy o tym pamiętać i zawsze będzie to dla nas inspiracją do walki o to, co najważniejsze. Jesteście wspaniali! Dziękujemy, że jesteście z nami! To cudowne mieć takich Przyjaciół!

Z uwagi na trwające jeszcze aukcje dla córeczki, zbiórka zostanie otwarta jeszcze przez kilka dni. Wszystko, co uzbieramy powyżej 100%, będzie przekazane na rehabilitację naszego maleństwa. 

Rodzice Laury

Szpitalne oddziały zamiast placu zabaw. Koszmary zamiast słodko przespanych nocy. Niemal łysa główka z ogromną blizną zamiast dziewczęcych warkoczyków. Strach i przerażenie zamiast uśmiechów na twarzy… Tak wygląda dzieciństwo i walka o życie Lauruni. Guz mózgu, okrutny potwór, mimo operacji i wyniszczającej chemii, odradza się z jeszcze większą siłą. Żeby można było go skutecznie usunąć, córeczka pilnie potrzebuje kosztownego zabiegu w Niemczech.

Laura Glabisz


Kiedy Laura była niemowlakiem, zauważyliśmy, że rozwija się wolniej, niż powinna. Pielgrzymki po lekarzach i szereg badań wskazało na kręcz szyjny, objawiający się wzmożonym napięciem mięśniowym. Naszą codzienność wypełniła rehabilitacja. Żmudna i nieprzyjemna dla dziecka. Córeczka płakała, czasami wręcz krzyczała. Nam pękało serce, ale wiedzieliśmy, że to jest konieczność. Niestety, mimo wielu miesięcy ćwiczeń, nie widać było na horyzoncie poprawy. Zrobiono więc wreszcie rezonans magnetyczny, który wyjawił bolesną prawdę...


Guz pnia mózgu — diagnoza brzmiała niczym wybuch bomby atomowej. Natychmiast skierowano nas na operację, niosącą za sobą ogromne ryzyko, z powodu fatalnego umiejscowienia guza. Podobno w Polsce zdarzają się tylko 2 takie przypadki rocznie. Byliśmy zrozpaczeni, niemal starci z powierzchni ziemi… Po zabiegu lekarze poinformowali nas, że usunięto 95% guza, a przeprowadzona biopsja wskazała złoczyńcę — gwiaździaka włosowatokomórkowego I stopnia wg WHO.

Laura Glabisz


Pierwsze rokowania były pomyślne, odetchnęliśmy z ulgą. Czekaliśmy na rezonans kontrolny po 4 miesiącach, który miał dać odpowiedź na pytanie, co dalej. Niestety, nie wszystko układało się tak, jak to sobie wyobrażaliśmy. Laura bardzo ciężko przechodziła rekonwalescencję po operacji. Rana nie chciała się goić i sączył się z niej płyn owodniowy. Ze ściśniętym sercem patrzyliśmy na cierpienie naszego maleństwa i nie mogliśmy jej w żaden sposób pomóc.


Pod koniec sierpnia 2018 r. wykonano wcześniejszy rezonans, który przyniósł fatalne wieści. Potwór odrósł i stał się jeszcze większy niż przed operacją… Nie mogliśmy w to uwierzyć. Od września do marca 2019 r. malutka miała podawaną chemię i strasznie ją znosiła. Wymioty, brak apetytu, wypadające włoski. Gdybym tylko mogła, to bym się z nią zamieniła. Dlaczego takie maleństwo musi znosić tak wiele cierpienia? Czemu ona jest winna? Tysiące pytań, na które nikt nie zna odpowiedzi.

Laura Glabisz


Wyniki rezonansu sprzed kilku tygodni nie przyniosły dobrych wieści. Chemia nie działa, a guz zmienia kształt i zajmuje większą część mózgu. Trzeba znowu operować. W międzyczasie, dzięki dobrym ludziom, udało nam się wyjechać na konsultację do wybitnego neurochirurga, prof. Schuhmanna z niemieckiej kliniki w Tübingen, który uratował już wiele dzieci z Polski i zdecydował się pomóc również nam.


Profesor chce usunąć jak największą część guza, a jego klinika dysponuje rezonansem śródoperacyjnym, dzięki któremu można lepiej określić przebieg i zakres operacji, już podczas samego zabiegu. W Polsce nie ma takiej możliwości, a na rezonans czeka się miesiącami. Chcielibyśmy, aby nasza córeczka mogła w końcu żyć bez bólu i cierpienia, żeby zamiast wizyt w szpitalach i kolejnych rehabilitacji, miała szansę rozwijać i cieszyć się dzieciństwem jak rówieśnicy. Dlatego prosimy o pomoc!

Operacja powinna odbyć się najszybciej jak to tylko możliwe, ale kosztuje kosmiczne pieniądze. Nie mamy ani chwili do stracenia, bo guz nie będzie czekał… On chce zabić Laurę tu i teraz. Musimy zrobić wszystko, żeby ją uratować. Córeczka ma 19 miesięcy, a wciąż nie potrafi chodzić, stwierdzono niedowład lewej połowy krtani i problemy ze wzrokiem. Guz zbiera okrutne żniwo… Pomóż nam się go pozbyć i ocalić Laurę.

Beata — mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 880 osób
173 852,86 zł (102,65%)
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość