Guz mózgu i historia, w którą trudno uwierzyć. Ocalmy Zosię!

Zosia Koniecko
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 551 osób
254 333,77 zł (108,31%)
Zbiórka na cel
leki celowane molekularnie, suplementacja oraz rehabilitacja, konsultacje w USA

Zosia Koniecko

Ełk, warmińsko-mazurskie

złośliwy guz mózgu

Rozpoczęcie: 6 Marca 2019
Zakończenie: 31 Października 2019

28 stycznia 2020 roku nasza Zosia zasnęła na zawsze...

Zosia przyoblekła anielskie skrzydła i pofrunęła do Nieba, do swoich obu babć i dziadków. Ponad dwa lata heroicznie walczyła z chorobą niedającą szans na wyleczenie. Nigdy przez ten okres na nic się nie skarżyła, nie narzekała na niedogodności związane z chorobą i leczeniem. Nawet gdy po operacji została prawostronnie sparaliżowania i już nigdy nie mogła biegać, skakać, jeździć na rowerze, a ostatnie kilka miesięcy nie mogła już nawet chodzić i poruszać się, straciła wzrok i cały swój czas spędzała w łóżku. Nie pytała o sens kolejnych operacji, zabiegów, pobytów w szpitalu, dwukrotnej radioterapii, połykania ogromnej ilości leków. Po prostu wiedziała, że tak trzeba...

Kochała życie, była wiecznie uśmiechnięta i zadowolona, odważna i zawsze chętna do podejmowania wszelkich wyzwań. Była utalentowana sportowo i artystycznie, kochała muzykę i taniec, błyskawicznie zapamiętywała nowe teksty, które recytowała, dopóki mogła mówić.

Nigdy nie zabiegała o nowe zabawki czy ubrania, zawsze powtarzając, że najważniejsze jest dla niej to, by być zawsze z rodzicami. Planowała, że będzie mieć swoją rodzinę- dwójkę synów- i będzie jeździć małym samochodzikiem do pracy. Była grzeczną, ułożoną i jednocześnie pełną energii dziewczynką, która w kwietniu skończyłaby 8 lat. Swoją postawą inspirowała do walki z przeciwnościami losu, nieprzejmowania się rzeczami błahymi, do śmiałego podążania przez życie, pokory wobec nieodgadnionego, wiecznego optymizmu.

Ostatnie miesiące przeżyła w cichym cierpieniu. Wierzę, że jest tuż obok, wolna od bólu, cierpienia i kalectwa. Mam nadzieję, że cieszy się swoimi anielskimi skrzydłami, tańcząc, biegając i śpiewając beztrosko. Nie chcę, by zamartwiała się, jak sobie bez niej poradzimy, lecz dodawała nam siły. Proszę, pomódlcie się za naszą na zawsze najukochańszą i jedyną córeczkę, jej brata, który nie widział bez niej swojego życia oraz za nas, jej rodziców, którzy nigdy nie pogodzą się z jej brakiem.

Mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 551 osób
254 333,77 zł (108,31%)