Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Porzucona przez matkę walczyła o każdy oddech... Ola potrzebuje pomocy!

Ola Kościelska
Zbiórka zakończona

Porzucona przez matkę walczyła o każdy oddech... Ola potrzebuje pomocy!

43 085,00 zł ( 100% )
Wsparło 936 osób
Cel zbiórki:

przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzony mózg Oli

Ola Kościelska, 11 lat
Włocławek, kujawsko-pomorskie
Wcześniactwo
Rozpoczęcie: 14 Stycznia 2019
Zakończenie: 20 Kwietnia 2019

Opis zbiórki

Biologiczna matka porzuciła Olę - małą, cierpiącą, bezbronną… Choć widziałam wiele podobnych przypadków, ten był wyjątkowy. Postanowiłam zaopiekować się Oleńką, tak już na zawsze! I wtedy zostałam jej mamą. Dziś Ola ma miłość, ale nadal potrzebuje pomocy, by mieć szansę na zdrowie. Bardzo proszę. Pomóż mojej dzielnej dziewczynce. Wycierpiała już zbyt wiele...

Ola Kościelska

Na co dzień pracuję w hospicjum. Każdego dnia obserwuję cierpienie dzieci, wspieram leczenie, pomagam stawać na nogi. Razem z małymi pacjentami świętuję wzloty i przeżywam upadki. Codziennie podejmuję wyzwania: pocieszam, głaszczę małych główkach, próbuję zapewniać, że cierpienie minie… Dzieci, które spotykam, są prawdziwymi wojownikami, stawiają czoła dolegliwościom przerażającym nawet dorosłych. Nieraz płacz ściska za gardło. Codzienna obserwacja cierpienia wiele mnie nauczyła…

Olę pierwszy raz zobaczyłam właśnie tam, w hospicjum. Po kilkunastu miesiącach spędzonych na łóżkach różnych szpitali trafiła pod naszą opiekę. Patrzyłam, jak cierpi i pękało mi serce… A później stało się coś niesamowitego. Codzienne spotkania, przelotny dotyk, przebłysk uśmiechu... Patrzyłam na to wszystko i pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego. Spłynęła na mnie miłość i przekonanie, że zostanę jej Mamą. Wiedziałam, że zrobię dla niej wszystko. Wszystko, by na tej malutkiej twarzy, pełnej cierpienia w końcu pojawił się uśmiech. Chciałam zamienić ból na zdrowie, porzucenie na miłość. Była malutka i tak bardzo potrzebowała czułości, ludzkich gestów, których brakowało podczas wszystkich medycznych procedur...

Ola Kościelska

Strasznie cierpiała, wcześniactwo pozostawiło na niej poważne piętno. Największym problemem były uszkodzone drogi oddechowe, które uniemożliwiały samodzielne oddychanie. Rurka tracheostomijna towarzyszyła jej przez 8 długich lat. Przez cały ten czas Ola udowadniała nam, że w walce o siebie się nie poddaje. W ubiegłym roku wreszcie się udało - Ola dostała szansę na samodzielny oddech. Poważna operacja. Radość, nadzieja, poczucie, że w końcu wychodzimy na prostą. I nagle kolejna próba. Po operacji Ola zapadła w śpiączkę, walczyła z sepsą i po raz kolejny wszystko, co udało nam się wypracować, runęło jak domek z kart. Dwa tygodnie czuwania przy łóżku, modlitwy i łzy ściskające gardło... Cicho mówiłam do niej: „córeczko, doszłyśmy już tak daleko, nie odchodź”. Wierzyłam i czekałam… Ola jak zwykle pokazała swój upór - wygrała walkę o życie, choć lekarze rozkładali ręce!

Ola jest fantastyczną małą dziewczynką. Po raz drugi nauczyła się chodzić i ciągle z pasją poznaje świat. Czasem patrzę na nią i jestem tak potwornie dumna, że trudno mi powstrzymać łzy. Córeczka ma prawie 10 lat i jest pod stałą opieką wielu specjalistów. Wysiłki całej naszej rodziny skupione są wokół wspólnej walki o zdrowie Oli, o sprawność, o dzieciństwo bez zmartwień.... Na przekór wszystkiemu walczymy o namiastkę normalności w życiu Oli. Indywidualne lekcje prowadzone przez nauczycieli z pobliskiej szkoły pozwalają jej poznawać świat i lepiej rozumieć to, co ją otacza. Moja córeczka, Oleńka, której na początku nikt nie dawał zbyt dużych szans, rozwija się i z każdym dniem coraz bardziej zdecydowanie pokonuje kolejne bariery. Poznaje litery, kształty, kolory.

Ola Kościelska

Lekarze dali nam kolejną nadzieję. Przeszczep komórek macierzystych, który ma odbudować to, co uszkodzone w mózgu Oleńki. To szansa dla naszej córeczki na milowy krok prowadzący do zdrowia i sprawności! Cena leczenia całkowicie przekracza znacznie moje możliwości finansowe, a pierwszy zabieg ma odbyć się już 20 marca. Do tego czasu muszę uzbierać mnóstwo pieniędzy…

Pomóżcie mi spełnić wspólne marzenia o normalnym życiu. O szkole wśród rówieśników, o kolejnych małych-wielkich krokach na drodze. Wasze wsparcie to dla nas perspektywa samodzielności dla Oleńki. Szansa, dla której jestem w stanie zrobić wszystko. Bo ona zasługuje na to, co najlepsze, wiem o tym, od naszego pierwszego spotkania...

43 085,00 zł ( 100% )
Wsparło 936 osób

Obserwuj ważne zbiórki