Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Radosne szczyty marzeń

Aleksandra Ortel
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Turnus rehabilitacyjny

Aleksandra Ortel, 9 lat
Lubasz, wielkopolskie
Przepuklina lędźwiowa, wodogłowie
Rozpoczęcie: 24 Września 2015
Zakończenie: 23 Grudnia 2015

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy!

Bardzo dziękujemy z córką, że mogliśmy odbyć  turnus w najlepszym ośrodku.

Dzięki kompleksowej rehabilitacji i terapii Olcia robi postępy.

Dziękujemy! Dobro wraca!

Mama z Olą

Aleksandra Ortel

Opis zbiórki

Tuż po narodzinach poza radosnym pierwszym okrzykiem, lekarze odkryli coś jeszcze. Niewielką zmianę, kształtem podobną do krążka zlokalizowaną tuż nad jej pieluszką. W ciągu pierwszych swoich dni przeszła aż 3 operację. Nadmiernie gromadzący się płyn mózgowo-rdzeniowy w główce wymagał interwencji i natychmiastowej operacji wszczepienia zastawki w maleńkiej główce. Cerowanie przepukliny, usunięcie fragmentu jelita. Wiele jak na kruszynkę, która przygodę zwaną życiem dopiero co rozpoczęła. Bagaż doświadczeń jakich doznała, mógłby zawstydzić niejednego staruszka. A przecież przed nią jeszcze całe życie.
 


Jak wielu rodziców nie może pogodzić się z chorobą własnego dziecka, szuka winy w lekarzach, specjalistach i skupia całą uwagę na własnej rozpaczy. Jak wiele cennego czasu tuż po otrzymaniu diagnozy bezpowrotnie ucieka w chwilach zwątpienia. My od początku pragnęliśmy walczyć. Przecież Ola ma szansę chodzić, być samodzielna. Swoją energią i nieustającą radością podarowała nam coś więcej niż iskierkę nadziei. Podarowała nam radość ze wspólnej walki. I choć łatwo nigdy nie było, skupiamy się tylko na tym, co dobre. Na kolejnych maleńkich sukcesach, które niczym szczyty gór wspólnie udaje nam się zdobywać. W pierwszych latach życia maluszka udaje się osiągnąć najwięcej, ciało jest plastyczne, łatwiej zapamiętuje każdy ruchu przy mniejszej ilości bólu i płaczu. Dzięki temu pomimo tak wielu ograniczeń, które narzuciła na ciało Olki choroba, od dziewczynki tryska energia, a radosny uśmiech niczym wirus atakuje każdego, kto na swojej drodze miał okazję spotkać Olunię.

 

Córeczka to największy nasz skarb.  To ona nauczyła nas żyć – cieszyć się z drobiazgów, nie przejmować się błahostkami i doceniać każdy niepowtarzalny wspólny dzień. Przed nami zapewne wiele trudnych decyzji, bolesnej walki i przeciwności, z którymi będziemy musieli się zmierzyć. Miłość, szacunek, ale i wzajemne wsparcie to jedyna droga do sukcesu, jakim jest szczęście naszego dziecka. Kluczem do drzwi, za którymi istnieje szansa na sprawność dla naszej córeczki są pieniądze. Każda godzina rehabilitacji, konsultacja u specjalisty, niezbędne badania i leki niesie ze sobą ogromne koszty.
 


Udział w turnusie rehabilitacyjnym dla naszej córeczki jest porównywalne z wygraniem 2-tygodniowej wycieczki w ciepłe kraje.  To najlepsze co może spotkać niepełnosprawne dziecko. Efekty wielogodzinnej stymulacji ciała każdego dnia na turnusie, porównywalne są do kilkumiesięcznej pracy z rehabilitantem w domu. To niesamowity zastrzyk energii dla Oleńki, ale i promyk nadziei dla zatroskanych rodziców. Niestety trudna sytuacja finansowa rodziców nie pozwala na luksus, jakim jest udział w turnusie dla Oli.

​Ola do odzyskania sprawności potrzebuje 3 rzeczy. Miłości rodziców, którzy mimo wielu trudów nie odpuszczają, walczą o każdy kolejny dzień, radosny uśmiech Oli i szansę na sprawność. Opieki długiej listy specjalistów, którzy pomagają odnaleźć drogę, dzięki której Ola odzyska sprawność w nóżkach  i dobrych ludzi, dzięki pomocy, których otrzyma szansę pewnie kroczyć i zdobywać swoje kolejne małe, wielkie szczyty. Pomożecie?

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki