Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walczę o zdrowie i życie. Nie mogę opuścić teraz rodziny!

Andrzej Hohendorf
Zbiórka zakończona
2 035,00 zł ( 3,86% )
Wsparło 19 osób
Cel zbiórki:

prostatektomia radykalna

Organizator zbiórki: Fundacja Onkologiczna Nadzieja
Andrzej Hohendorf, 59 lat
Wrocław, dolnośląskie
złośliwy nowotwór prostaty
Rozpoczęcie: 26 Lutego 2019
Zakończenie: 26 Października 2019

Opis zbiórki

W wieku 56 lat największą radością jest niezmienność. Codzienna rutyna, uśmiech żony. Nagle okazuje się, że do szczęścia potrzeba niewiele. Od kilku lat szczęście skutecznie omija moją rodzinę. Wszystko zaczęło się w 2002 roku, kiedy moja córka, Klaudia padła ofiarą wypadku samochodowego . W efekcie zapadła w śpiączkę i długo jeździła na wózku. Przetrwaliśmy to całą rodziną. Później wypadek samochodowy mojej żony, po którym długo była rehabilitowana w szpitalu. Kiedy wróciła, wszyscy myśleliśmy, że limit pecha został wyczerpany. W końcu pojawiła się pozytywna wiadomość: niedługo na świat przyjdzie nasz drugi wnuk! Radość oczekiwania była niesamowita. Czy to miał być koniec nieszczęść i początek pięknego czasu? Nie zdawałem sobie sprawy, co los dla nas szykuje... Podczas rutynowych badań usłyszałem diagnozę: złośliwy rak prostaty. Byłem załamany, myślałem, że to koniec... Rodzina to dla mnie prawdziwa siła - to oni przekonali mnie, że warto walczyć. Operacja za ponad 50 tysięcy to gwarancja mojego zdrowia i życia. Nikt z nas nie ma takich pieniędzy na czarną godzinę. Muszę prosić o pomoc - to cena mojej przyszłości!

2 035,00 zł ( 3,86% )
Wsparło 19 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki