Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W Polsce nie ma już ratunku dla Antosi. Pomóżmy powstrzymać jej cierpienie!

Antonina Murczak
Zbiórka zakończona

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0005033 Antonina
Cel zbiórki:

Operacja nóżek w Paley Institute, by Antosia mogła być sprawna

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Antonina Murczak, 5 lat
Bielawa, dolnośląskie
Agenezja kości krzyżowej i guzicznej z jednoczesną hiperplazją ostatnich trzonów lędźwiowych
Rozpoczęcie: 25 Września 2017
Zakończenie: 16 Maja 2018

Rezultat zbiórki

07.09.2018

Mamy już pierwsze zdjęcia po zdjęciu gipsu z nóżek Tosi. To, co widzimy jest niesamowite! Nóżki Antosi są proste i wszystko wskazuje na to, że Antosia niedługo postawi pierwsze kroczki! Wszystko to było możliwe dzięki Wam – ludziom, którzy postanowili pomóc Antosi! 

Razem wielką mamy MOC!

Antonina Murczak

07.08.2018

6 sierpnia 2018 roku Tosia przeszła drugą operację kolanka. Plan został zrealizowany w 100%. To  ogromny sukces!

Antonina Murczak

Antonina Murczak

07.06.2018

"Tosia jest już po operacji! To dzięki Wam jesteśmy w dobrych rękach. Wierzę, że już niedługo zobaczymy pierwsze kroki Tosi, te wyczekiwane, upragnione. Powoli uczymy się funkcjonować, choć każda czynność przy Tosi wymaga jeszcze wielkiej ostrożności. Przesyłamy uściski dla Was  ? ?"

–Martyna, mama Tosi

Antonina Murczak

Aktualizacje

Tosia jest po kolejnej operacji!

6 sierpnia 2018 roku Tosia przeszła drugą operację kolanka. Plan został zrealizowany w 100%. To sukces nasz wszystkich, ogromna radość, że udało się zebrać pieniądze, dzięki którym operacja była możliwa :)

Antonina Murczak Flak

Antonina Murczak Flak

Aktualizacja

Jak wiecie, powoli zaczęłyśmy szykować się do podróży. Niestety, na tę chwilę nasz wyjazd stoi pod wielkim znakiem zapytania! 

Z wielkim strachem obserwujemy, jak kurs dolara idzie w górę, co nie jest dla nas korzystne. Dziś marzenia o tym, że Tosia postawi swoje pierwsze kroki zaczęły się od nas oddalać. Jesteśmy przyparci do muru, czas się kurczy. Za operację powinniśmy zapłacić jeszcze w tym tygodniu! Mamy zatem kilka dni na to, aby dozbierać brakującą kwotę. Kochani, prosimy Was po raz kolejny o pomoc. 

Opis zbiórki

Operacja Antosi za granicą albo całe życie na wózku. Ta historia może mieć tylko dwa zakończenia. Pierwsze – najszczęśliwsze. Drugie – najtragiczniejsze, bo skazujące dziecko na cierpienie już na samym starcie.

Wychodząc ze szpitala po narodzinach Tosi usłyszałam jedno zdanie – szukajcie pomocy w Stanach Zjednoczonych. W Polsce mamy świetnych specjalistów, niestety w przypadku Tosi nie są w stanie pomóc. Tutaj zaproponowano nam wózek. Tylko tyle. Tosię i jej starszego brata wychowuję sama. Jeśli ja jej nie pomogę, nikt inny tego nie zrobi. Dlatego poruszę niebo i ziemię, by zapłacić ogromną cenę za jej zdrowie.  Proszę, pomóżcie...

Antonina Murczak

Ukochana, wyczekiwana i bardzo chora  – Tosia. Badania w czasie ciąży były dla jej mamy jak świętość, nie było miejsca na zaniedbanie. Z każdych badań wychodziła szczęśliwa, coraz pewniejsza, że pod sercem nosi zdrowe dziecko. Strach był wtedy odległy – wyniki badań nie powalały się bać. Na monitorze aparatu USG widziała swoje maleństwo – małe rączki, nóżki i główkę, które już niedługo sama miała zobaczyć. Bajkę przerwały pierwsze chwile po porodzie. Okazało się, że Tosia ma mocno wykrzywioną jedną stópkę.

Wystraszyłam się, ale pomyślałam, że z tym na pewno coś da się zrobić, bo przecież są rehabilitacje, masaże, ostatecznie gipsy. W przeszłości czytałam o takich przypadkach. Pamiętałam, że korygowano takie wady u małych dzieci. W przeświadczeniu, że w naszym przypadku będzie podobnie, żyłam przez kilka godzin po porodzie. Tosię zabrano na badania. Później przyszedł do mnie lekarz i odebrał nadzieję...

Antonina Murczak

Lekarz wymieniał obco brzmiące nazwy chorób. Każda z nich raziła, jak piorun. Antosia urodziła się z szeregiem wad genetycznych – agenezją kości krzyżowej i guzicznej z jednoczesną hiperplazją ostatnich trzonów lędźwiowych. Tak naprawdę nie wiedziałam co to za wada. Wszystkie nazwy nerwowo wpisywałam w wyszukiwarkę internetową. Było tysiące myśli, setki domysłów i pytań, czy da się z tym żyć, czy sobie poradzimy. Po 4 dniach Tosia została przewieziona karetką do Wrocławia. Całą drogę jechałam za karetką, z nadzieją, że w szpitalu powiedzą mi, że wcale nie jest aż tak źle, że polscy lekarze będą w stanie nam pomóc. Zostałam odarta ze złudzeń.

To właśnie tam dowiedziałam się, że u Tosi nie wykształciła się kość krzyżowa i guziczna, że nigdy nie będzie chodzić, że jej bioderka są zwichnięte, miednica zdeformowana, a nóżki się nie zginają w kolanach. Lekarze mówili mi, że Tosia może być całe życie niepełnosprawna. Kiedy jako matka słyszy się coś tak dramatycznego o swoim dziecku, łzy płyną same. Szuka się ratunku wszędzie, gdzie się da, byle tylko uchronić je przed kalectwem. Kolejne dni mijały na badaniach i konsultacjach. Zalecono nam założenie gipsów i rehabilitację. 

Antonina Murczak

W nasze życie, zamiast długich spacerów, raczkowania, kalendarzowego wyczekiwania pierwszego kroczku, pierwszych bucików, wpisana jest rehabilitacja, wizyty u specjalistów i w szpitalach, kilka operacji, strach i walka o sprawność.

Antosia ma już 7 miesięcy. W tym czasie jeździłyśmy od jednego specjalisty do drugiego i wciąż nie poznałyśmy żadnego planu leczenia w Polsce. Tosia  została skreślona przez polskich ortopedów i to jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu że jedyna szansa czeka na nas w USA. Tą szansą jest operacja przeprowadzona przez doktora Paleya, który po zapoznaniu się z naszą sytuacją podjął się naprawienia ekstremalnie skomplikowanej wady mojej  córeczki. Pojawiło się światełko w tunelu. Jeśli stawimy się w Paley Institute istnieje 100% szans, że Tosia będzie chodzić! Dzieci, których wady były uznawane za beznadziejne, po operacji mogły chodzić tak, jak zdrowe dzieci. Wierzę, że tak samo będzie z moją Tosią.

Antonina Murczak

Jako mama nie mogę bezczynnie czekać i przyglądać się, jak choroba sadza moje dziecko na wózek inwalidzki. Chyba każdy rodzic postąpiłby tak samo. Kilka tygodni temu otrzymałam kosztorys z kliniki. Załamałam się, bo cena za sprawność Antosi to niemal milion złotych…Niedługo przyjdzie moment, kiedy dzieci w wieku Antosi zaczną stawiać swoje pierwsze kroki. Tosia nawet nie wstanie. Jeśli spróbuje, upadnie. Operacja powinna odbyć się jak najszybciej, bo im Tosia jest mniejsza, tym większa szansa, że szybciej zacznie chodzić.

Tosia jest coraz bardziej ciekawa świata,  trudno utrzymać ją na rękach. Jej nieco starsi koledzy już dreptają za rączkę po szpitalnym korytarzu. Wtedy Tosia zerka na mnie z wielkim zdziwieniem. Czy ona też będzie kiedyś tak mogła chodzić?

Antonina Murczak

Co powiem, kiedy Tosia zapyta mnie kiedyś, dlaczego nie spróbowałam, dlaczego pozwoliłam, by przez resztę życia była niepełnosprawna? Dla niej uwierzyłam w cud. Błagam Was o pomoc, bo wiem, że ten wyrok można jeszcze zatrzymać. Tosia może być w przyszłości zdrowa. Może – pod warunkiem, że zapłacę cenę za jej zdrowie. Jako jej mama wierzę, że tak się stanie. Dzięki Tobie… Proszę, nie zostawiaj nas samych w tej walce!

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0005033 Antonina
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki