Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Siła braterstwa

Oskar i Igor Radziewicz
Zbiórka zakończona

Siła braterstwa

1 246,00 zł ( 31,15% )
Wsparło 36 osób
Oskar i Igor Radziewicz
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Rozpoczęcie: 9 Marca 2012
Zakończenie: 31 Grudnia 2012

Rezultat zbiórki

Oskar — jak mówi mama — wygląda na okaz zdrowia. Wysoki, szczupły, biega, skacze, chce trenować i grać w piłkę. Średnia w szkole 5,0. Sport w jego przypadku to tylko hobby, bo nie ma mowy o tym, aby mógł uprawiać go regularnie i wyczynowo. Trzeba go chronić przed kolejnymi chorobami. Zwłaszcza, że stopy ma zniszczone przez buty ortopedyczne, a to — jak ostrzegł ortopeda — wyklucza poważniejsze treningi.


Igor, młodszy brat Oskara, jest w lepszej formie. Ma jednak skoliozę i  trzeba szybko wdrożyć ćwiczenia, aby skutecznie z nią walczyć. Igor od września pójdzie do pierwszej klasy. - Mam dużo obaw przed tym, co będzie dalej. Obecnie Igor ma w przedszkolu dodatkowe zajęcia z logopedą, psychologiem, rehabilitację, integrację sensoryczną, treningi psychospołeczne. Od września większość z tych zajęć, które mu pomagają, będziemy musieli opłacać we własnym zakresie. To spore koszty. — przyznaje mama chłopców. - Jesteśmy jednak dobrej myśli.

Dziękujemy za każdą wpłaconą złotówkę na pomoc chłopcom!

Opis zbiórki


5-letni Igorek i 9-letni Oskar są braćmi. Chociaż uśmiechają się i bawią jak inne dzieci, to większość swojego życia spędzili w szpitalach. Uwielbiają piłkę nożną, quady i... kłócą się ze sobą o wszystko. Chociaż obaj są niepełnosprawni, nie przeszkadza im to w doprowadzaniu swojej mamy do "białej gorączki". Kiedy tylko widzą samochody, na ich twarzach pojawia się uśmiech.

Oskar ma wrodzoną wadę układu moczowego, astmę oskrzelową oraz mukowiscydozę. Igor cierpi na niepełnosprawność ruchową i
astmę oskrzelową. Lekarze podejrzewają u niego także Zespół Aspergera. Chłopcy wymagają specjalnej diety, suplementacji witamin, nebulizacji i drenażu oskrzeli. Systematycznie musi być monitorowana praca ich nerek, trzustki i oskrzeli, co wiąże się częstymi pobytami w szpitalach.

Szpital to drugi dom chłopców. Oskar pierwszy raz trafił tam w drugim tygodniu życia, Igor już szóstego dnia po narodzinach. Ostatni turnus rehabilitacyjny ufundowany przez Fundację, dał im, jak twierdzi ich mama, namiastkę normalnego życia. — Chłopcy widzieli góry i morze, a nie sterylne korytarze szpitala — wspomina pani Jolanta. — Odciągnęliśmy ich od antybiotyków, dzięki czemu wzrosła ich odporność. Mieli też serwowane masaże, co bardzo pomogło Oskarkowi na jego napięcie mięśniowe i przykurcz barków. Codziennie mogli też pływać na basenie.

Chłopcy potrzebują kosztownej rehabilitacji i leków. Trzeba im kupować drogie pampersy, buty ortopedyczne. Starszy z nich ma też specjalną dietę. Rodzice muszą jeździć z chłopcami na konsultacje do specjalistów, co 3-4 tygodnie, do oddalonego o 150 km Gdańska. To są ogromne koszty. Do tego mama chłopców również ma kłopoty ze zdrowiem, a tata pracuje tylko dorywczo. Chcemy zebrać 4000 złotych, aby umożliwić chłopcom dalsze leczenie i rehabilitację oraz dać im szansę na lepszą przyszłość.

1 246,00 zł ( 31,15% )
Wsparło 36 osób

Obserwuj ważne zbiórki