Patrzymy, jak z naszego dziecka uchodzi życie. Prosimy o ratunek!

Zbiórka na cel: Terapia komórkami macierzystymi - 5 podań
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 593 osoby
38 251 zł (43,84%)

Oskar Piątek, 8 lat

Kowary, dolnośląskie

padaczka

Rozpoczęcie: 19 Września 2018
Zakończenie: 15 Kwietnia 2019

Gdy Oskar skończył 3,5 roku, wszystko się zmieniło. Jakby nagle włączył się wsteczny bieg. Wszystko, czego nauczył się do tej pory, zaczęło znikać! Jakby ktoś niewidzialny stanął na jego drodze. Pomału, z dnia na dzień tracił wszystkie umiejętności, nie potrafił już sam wejść po schodach, a kiedy próbował biec, nie mógł się rozpędzić.

Cała koordynacja ruchowa zniknęła z dnia na dzień. Pamiętamy chwile, w których Oskarek budził się w nocy z płaczem, że nie może nauczyć się jeździć na rowerze… Nie wiedzieliśmy co robić, każdego dnia umawialiśmy się do kolejnych lekarzy, którzy po kolei rozkładali ręce! Każdy z nich uważał, że przesadzamy i że nic mi nie jest.

Oskar Piątek

Nie odpuściliśmy – po roku poszukiwań podłoża problemów trafiliśmy na wizytę do neurologa, gdzie dostaliśmy wstępną diagnozę, potwierdzoną następnie przez badanie EEG – epilepsja. Był to dla nas ogromny szok, ale wciąż wierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze. W maju 2015 r. Oskar zaczął przyjmować pierwszy lek na epilepsję, po nim następne…

Lekarze nie wiedzieli jak obronić go przed skutkami nieustannych ataków. Doszło już do momentu, kiedy zaczęto przypisywać sterydy. Nic nie pomogło.
Oskarek stracił tak wiele sił i umiejętności. Nie może już chodzić, mówić, znów zaczął nosić pampersy. Pamiętamy chwile szczęścia, kiedy cieszyliśmy się z każdego najmniejszego postępu, chwile, kiedy pierwszy raz odwrócił się na brzuszek, gdy zaczął raczkować, mówić pierwsze słowa. Teraz Oskarek jest zupełnie niesamodzielny, a jego organizm maksymalnie wyniszczony. Nie widzi już prawie nic, nie porusza się, nie może się nawet sam najeść. Straciliśmy już zbyt dużo.

Przez blisko 2 lata jeździliśmy od szpitala do szpitala, niestety, żaden z lekarzy nie był w stanie powiedzieć, co tak naprawdę mi dolega. Robimy, co możemy, aby pomóc mu rozwijać się. Oskarek regularnie uczęszcza na rehabilitację ruchową oraz sensoryczną, terapię zajęciową, basen oraz gdy pogoda sprzyja, jeździ konno na zajęciach hipoterapii. Poza ćwiczeniami przyjmuje też bardzo kosztowne suplementy oraz oleje, które wzmacniają organizm i dzięki którym napady padaczki pojawiają się znacznie rzadziej. Wciąż szukamy, co jeszcze możemy sprawdzić, zbadać, aby ustalić, co mu jest. Gdzie możemy pojechać, aby pomóc mu znów stanąć na nogi. Wciąż wierzymy!

Oskar Piątek

Taka jest historia naszego jedynego, ukochanego synka. W mgnieniu oka z rodziców, cieszących się każdym dniem spędzonym ze zdrowym i wiecznie uśmiechniętym dzieckiem, staliśmy się rodzicami walczącymi ze wszystkich sił o choć jeden uśmiech dziennie. Choroba nie odpuszcza, chce nam zabrać wszystko, co dla nas najcenniejsze. Nie poddajemy się! Próbujemy wszystkiego, co możemy. Dieta, suplementacja, turnusy rehabilitacyjne, homeopatia – to wszystko wzmacnia naszego synka, ale niestety niewystarczająco. Regres postępuje, a my nie wiemy, jak go zatrzymać. Ostatnio pojawiła się nowa nadzieja.

Oskar został zakwalifikowany do eksperymentalnej terapii, jaką jest przeszczep komórek macierzystych. Niestety, comiesięczne środki, jakie przeznaczamy na rehabilitację oraz suplementacje już przekraczają domowy budżet, dlatego też prosimy Was o pomoc w uzbieraniu środków na terapię, która jest naszą ostatnią deską ratunku. Jeśli możesz i chcesz wesprzeć nas w tej nierównej walce to będziemy Ci bardzo za tą pomoc wdzięczni.
Zrozpaczeni rodzice

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 593 osoby
38 251 zł (43,84%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość