Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Udar zamienił życie w koszmar... Walczymy o przyszłość Pawła!

Paweł Wołoszynek

Udar zamienił życie w koszmar... Walczymy o przyszłość Pawła!

28 408,00 zł
Wsparło 347 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0153528
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0153528 Paweł
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Paweł Wołoszynek, 56 lat
Wiązowna, mazowieckie
Stan po przejściu udaru
Rozpoczęcie: 8 Października 2021
Zakończenie: 30 Stycznia 2022

Opis zbiórki

W jednej chwili świat, który znałam, runął. Nigdy nie zapomnę rosnącego strachu, który od kilku miesięcy nie opuszcza mnie nawet na minutę. W momencie, gdy walka o życie staje się faktem, czasem masz wrażenie, że los wystawia cię na bardzo ciężką próbę, ale rezygnacja oznacza przegraną, a na to nie mogę sobie pozwolić. 

W naszym życiu wszystko zdawało się toczyć własnym, niezmiennym rytmem. Za nami wiele lat małżeństwa, w którym nauczyliśmy się wspierać właściwie w każdej sytuacji.

Paweł był człowiekiem, z którym życie stanowiło fantastyczną przygodę. Dlaczego mówię o nim w czasie przeszłym? Bo Paweł, którego widzę teraz, zupełnie go nie przypomina. Brakuje mi jego energii, uśmiechu, słów dzień dobry wypowiadanych o poranku, wspólnych spacerów. Najgorsze jest, że wciąż nie mam pojęcia, czy chociażby jedna z tych rzeczy będzie jeszcze możliwa. Świadomość tego, że część z nich przepadła być może już na zawsze jest dla mnie porażająca. Mieliśmy tyle planów i wspólnych marzeń, które czekały na realizację… 

Wszystko przerwał udar. W sierpniu zamiast cieszyć się latem, Paweł wylądował w szpitalu. Nic nie wskazywało na nadchodzącą tragedię. W 2013 roku mąż miał wylew, a ubiegłym roku zawał, ale kolejne badania nie wskazywały na nic niepokojącego. W tym roku nie pojawił się nawet jeden sygnał alarmowy, który przestrzegałby nas przed nadchodzącą tragedią… 

Paweł przebywa obecnie w szpitalu. Po udarze Paweł mógł skorzystać z zaledwie 3 tygodni rehabilitacji. W ośrodku został zarażony COVID-19, a w wyniku powikłań trafił do szpitala, gdzie przebywa właściwie do dziś. Każdy dzień bez wsparcia specjalistów odbiera nam coś niezwykle ważnego, bo czas ma tu kluczowe znaczenie. Co jednak w momencie, gdy ciało Pawła zupełnie nie ma siły podjąć tej walki? Jestem przerażona wizją nadchodzącej przyszłości… 

Kiedy tylko będzie to możliwe chcę zapewnić Pawłowi najlepszą opiekę i możliwość powrotu. Do mnie, do życia! 

Dostałam informację, że koszt miesięcznej opieki w specjalistycznym ośrodku, wynosi co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Jak mam zdobyć takie pieniądze? Jak pokryć rachunki, których wysokość kilkukrotnie przekracza moje miesięczne zarobki? Nie dostanę kredytu, a jeśli nie zdobędę pomocy, Paweł będzie się pogrążał w pułapce zastawionej przez własne ciało i umysł. Bardzo potrzebuję wsparcia! To dla mnie jedyna szansa na to, by odzyskać choć część tego, co straciliśmy w wyniku choroby.

Przerażenie miesza się z nadzieją, ale wiem, że dzięki wsparciu i pomocy ludzi o dobrych sercach mogę zdobyć to, co teraz wydaje się nieosiągalne. Proszę, pomóż nam się wyrwać z piekielnej beznadziei i bezradności!

28 408,00 zł
Wsparło 347 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0153528
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0153528 Paweł

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki