Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przez brak jednej śrubki mój organizm nie działa

potrzebujący
Zbiórka zakończona
5 830,00 zł ( 100% )
Wsparły 642 osoby
Cel zbiórki:

Turnus rehabilitacyjny

potrzebujący
Wrocław, dolnośląskie
Rozpoczęcie: 4 Kwietnia 2016
Zakończenie: 16 Maja 2016

Opis zbiórki

Dzieciństwo potrzebującego nie przypomina w niczym tego, które mają zdrowe dzieci. Chłopak nie biega po podwórku, nie bije się z kolegami. Jego świat to obowiązek – ćwiczenia w przychodni. Walka o jak największą niezależność od drugiej osoby. –Jak nie będzie mojej mamy, to kto mi umyje zęby, obetnie paznokcie itd.? Muszę walczyć o swoją sprawność, by mama nie musiała się tak męczyć. Obojgu nam będzie wtedy lepiej i weselej.

Problemy chłopaka związane są z urazem okołoporodowym – niedotlenieniem i wylewem do mózgu. To doprowadziło do dziecięcego porażenia mózgowego. Chłopiec jest niepełnosprawny, zależny od drugiej osoby. Są takie czasy, że za rehabilitację trzeba zapłacić. Niestety, nie ma taty. Mężczyzna go nie zaakceptował. Szkoda mu na syna każdej złotówki. Chłopiec i jego mama nie mogą liczyć na jego wsparcie, muszą radzić sobie sami.

Skąd wzięła się ta choroba? Tak naprawdę nie wiadomo. Ciąża przebiegała prawidłowo. Nagle zaczął się wcześniejszy poród, ale nie na tyle wczesny, żeby dziecko było chore. Później okazało się, że w mózgu był wylew. Pojawił się w wyniku niedotlenienia, naczynia krwionośne były wrażliwe. Mama myślała: dobra, syn nie zostanie piłkarzem, później zacznie chodzić. Nie przewidywała jednak, że skala problemu będzie aż tak duża. Organizm człowieka jest jak zegarek, wystarczy brak jednej śrubki i cały mechanizm chodzi źle albo wcale. Zaburzenia objęły wszystkie sfery, dotknęły każdego mięśnia ciała. Nogi, ręce, kręgosłup, mięśnie oczu, miednicy, twarzy, brzucha.

Chłopak stara się żyć normalnie – na tyle, na ile to możliwe. Choć pogodzony ze swoim losem, nie zamierza przestać walczyć. Nie chce zamykać się w czterech ścianach – lubi towarzystwo innych osób. Jest niezwykle empatyczny. Gdy widzi kogoś z dziecięcym wózkiem, wsiadającego do autobusu, od razu chce pomóc. Sam jeździ na wózku i wie, że trzeba bardzo uważać.

Kiedy dorosły doznaje wylewów, szybciej wraca do siebie. Jego mózg ma sobie co przypominać. Z dzieckiem jest gorzej, mózg nie umie niczego, był białą kartą i taki pozostaje, bo nie może sam niczego zapisać. Na drodze do nauki nowych czynności i poznawania otaczającego świata pojawiła się wyrwa. Uszkodzenie, rana, przerwane łącze. Nawet jeśli coś do nas dochodzi, to nie ma łącza dla impulsu elektrycznego w mózgu, jak to przesłać dalej, jak wysłać bodziec do mięśnia, żeby zrobić ruch. Stąd jedne mięśnie są słabe, a inne zbyt napięte. Ciężko pracuje na każdą umiejętność. Z chęcią poddaje się rehabilitacji, bo wie, że to dla niego szansa. Ćwiczyć trzeba wzrok, mowę, pracę palców, rąk i nóg… Dużą nadzieją na poprawienie sprawności i szansą na uzyskanie samodzielności jest dla niego wyjazd na turnus rehabilitacyjny.

Bardzo prosimy Was, Drodzy Pomagacze – otwórzcie swoje serca i pomóżcie dołożyć brakującą śrubkę – dzięki Wam będzie mógł rozpocząć samodzielne życie!

5 830,00 zł ( 100% )
Wsparły 642 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki