PILNE❗️Antoś walczy o życie ❣️ Tylko operacja serca powstrzyma jego śmierć...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 13 234 osoby
528 435 zł (24,83%)
Brakuje jeszcze 1 599 225 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
całkowita korekta serca w USA - jedyna szansa na uratowanie życia Antosia

Antoś Trębiński, 19 miesięcy

Łódź, łódzkie

śmiertelna wada serca: tetralogia Fallota, atrezja pnia płucnego i niedorozwój tętnic płucnych plus MAPCA's, zespół Alagille’a.

Rozpoczęcie: 20 Stycznia 2020
Zakończenie: 20 Kwietnia 2020

Poprzednie zbiórki

2 877 575 zł (104,52%)
ratująca życie operacja serca u prof. Hanleya w USA - jedyna szansa

62 428

02.04.2019 - 20.09.2019

ratująca życie operacja serca u prof. Hanleya w USA - jedyna szansa

62 428

2 877 575 zł

02.04.2019 - 20.09.2019

Czasem prosimy Was o pomoc, by ratować zdrowie, a czasem stawką jest to, co najważniejsze – życie. Życie malutkiego dziecka, które bez ratunku umrze na naszych oczach! Antoś ma 17 miesięcy i śmiertelnie chore serce. Gdy go poznaliście, walczył na Oddziale Intensywnej Terapii… Jedyny ratunek był w USA, w szpitalu w Stanford. Antoś ma za sobą cewnikowanie i pierwszą ratującą operację serca. Jesteśmy w połowie drogi o życie. Przed nami druga bitwa – zbiórka na całkowitą korektę serca. To od niej zależy życie Antosia. Prosimy –  pomóż, uratuj tego chłopca, nie odkładaj tego na jutro... Bez Waszej, Twojej pomocy Antoś może umrzeć.

Antoś Trębiński

Ola i Adam, rodzice Antosia: Walczymy o życie naszego synka. Walka jest dramatyczna, rozpaczliwa… Wiemy jednak, że musimy wygrać, bo przegrana skończy się tym, czego boimy się najbardziej – śmiercią… Antoś ma dopiero 17 miesięcy. Umierał już wiele razy. Na naszych oczach życie naszego synka gasło… Cudem udało się uratować jego serce, ale tylko na chwilę. Antoś musi przejść operację, od której zależy wszystko. Życie lub śmierć… Błagamy Cię o pomoc, by ratować jego życie!

Niektórzy z Was poznali Antosia w zeszłym roku. Ciężko wracać myślami do lutego, kiedy trafiliśmy do szpitala z krytycznymi napadami tętna i saturacji, gdy konieczna była operacja. To było zaledwie kilka miesięcy temu, a wydaje się, że dawno, w innym życiu... Synek był wtedy w stanie krytycznym. Za każdym razem, gdy go widzieliśmy, pękały nam serca – bo jego malutkie, chore, mogło w każdej chwili przestać bić. Za każdym razem umieraliśmy ze strachu, że widzimy nasze dziecko po raz ostatni.

Nasz ukochany synek urodził się z wadą serca. Tetralogia Fallota, atrezja pnia płucnego z zarośniętą zastawką i niedorozwój tętnic płucnych – te słowa, jak zaklęcia, sprowadzają śmierć. Antoś choruje też na zespół Alagille’a – zaburzenia w obrębie wątroby. To jednak wada serca prawie go zabiła.

Antoś Trębiński

Pamiętamy – choć chcielibyśmy zapomnieć - jak w trybie natychmiastowym trafiliśmy do szpitala. Tam Antoś przeszedł w sumie 3 poważne operacje, 2 nagłe akcje ratunkowe, dializę z powodu ostrej niewydolności nerek, 3 cewnikowania serca… Przez 2 tygodnie był podłączony do ECMO, systemu pozaustrojowego natleniania krwi. Pamiętamy, jak usłyszeliśmy od lekarzy, że takiego przypadku jak Antoś jeszcze nie widzieli… Choć maszyny działały, serce Antosia przestawało powoli bić. Pamiętamy, jak usłyszeliśmy słowa, po których przepłakaliśmy całą noc… Zgadzaliśmy się z wieloma decyzjami lekarzy, jednak pożegnać się z synkiem – tego nie umieliśmy zrobić.

Lekarze w Polsce kilkakrotnie uratowali synkowi życie, ale na pewnym etapie nie mogli już pomóc. Dawali Antosiowi maksymalnie kilka tygodni. Zrozpaczeni, poruszyliśmy niebo i ziemię, szukając ratunku. Przypadek Antosia okazał się za trudny dla większości ośrodków w Europie. Pozostały USA, szpital w Stanford i profesor Hanley – specjalista od przypadków beznadziejnych, który dał szansę na życie wielu dzieciom z ciężkimi wadami serca. To dzięki Waszej pomocy nasz synek znalazł się wśród nich. 

Antoś Trębiński

Stan Antosia był na tyle poważny, że pasażerskie linie lotnicze odmówiły wzięcia go na pokład, musieliśmy lecieć do USA powietrzną karetką. Profesor nie pozostawił nam złudzeń… Naczynia krwionośne Antosia są w tragicznym stanie, serduszko poturbowane po wielu zabiegach… W skali trudności wady serca, gdzie 1 to choroba łatwa do wyleczenia, a 10 to skrajnie trudna, Antoś jest niestety mocną dziesiątką.

Antoś przeszedł cewnikowanie serca i operację – nieplanowaną, tzw. poszukującą, mającą na celu odnaleźć i odbudować naczynia krwionośne oraz podłączyć je do lewego płuca, bo tam było największe zagrożenie. Na szczęście profesor zrobił to, co zaplanował… Lewe płuco synka zaczęło pracować, co dało Antosiowi czas i zielone światło - całkowita korekta jego serca jest możliwa! Jeśli się uda - Antoś może żyć, i to żyć jak zdrowe dziecko!

Antoś Trębiński

Dziś jesteśmy w Polsce, każdą chwilę poświęcamy Antosiowi, ale nie opuszcza nas lęk… Uratować naszego Wojownika może tylko pełna korekta serca… Bez niej Antoś umrze. Słowo, które ciężko przechodzi nawet przez myśl... Zawsze czujemy ból w sercu na myśl o tym. Jednak to słowo nadal wisi nad nami niczym kat... Wiemy, że zrobimy wszystko, by ten scenariusz się nie sprawdził!

Do USA musimy wrócić już w maju. Zebraliśmy część środków na kolejną operację, ale jeszcze dużo brakuje... Dziękujemy Wam, tym wszystkim wspaniałym ludziom, których do tej pory spotkaliśmy na swej drodze. Jesteście niezastąpioną Armią. Błagamy o Wasze wsparcie, o modlitwę… Jesteśmy już blisko celu, jakim jest uratowanie życie naszego wojownika… Ratując Antosia, ratujesz nasz świat, bo tym jest dla nas nasze dziecko – całym światem. Prosimy - nie pozwólcie mu odejść...

___________

FACEBOOK: Bądź z Antosiem na Facebooku i śledź jego walkę o życie

LICYTACJE: Licytując i kupując, ratujesz życie. Weź udział w licytacjach dla Antosia

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 13 234 osoby
528 435 zł (24,83%)
Brakuje jeszcze 1 599 225 zł
Wesprzyj Wesprzyj