Pomóżmy Oli słyszeć i mówić

Grzegorz Trzciński
organizator skarbonki

Ola ma prawie osiem lat, od czterech jest podopieczną Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”. Jest małomówna, słucha, ale odzywa się tylko zapytana. Dziewczynka urodziła się z głębokim niedosłuchem, niestety zbyt późno zdiagnozowanym.

Choroba córki była dużym zaskoczeniem dla pani Ani, mamy dziewczynki. Po pierwszym szoku zaczęła się walka o normalne funkcjonowanie Oli. W wieku 2 lat dziewczynce wszczepiono implanty ślimakowe, do których podłączono procesor mowy. Wtedy dziecko po raz pierwszy usłyszało głos matki, trzaśnięcie drzwiami, szczekanie psa. Pojawiły się też długo oczekiwane pierwsze słowa. Od czasu wszczepienia implantów Ola poczyniła bardzo duże postępy. Wykorzystuje zdobyte umiejętności i poznaje nowe słowa, ale ma bardzo słabą pamięć słuchową, więc szybko je zapomina. Dlatego stale musi ćwiczyć pod okiem specjalistów.

Niestety w ubiegłym roku również u starszego brata Oli — dziewięcioletniego Kuby — zdiagnozowano specyficzne zaburzenia rozwojowe oraz zaburzenia percepcji słuchowej. Jego choroba sprawia, że Kuba często działa w sposób chaotyczny, ma problemy z koncentracją, jak również trudności ze zrozumieniem złożonych poleceń czy zdań. Jakby tego było mało, po 5 latach zepsuł się procesor mowy, bez którego ośmiolatka nie słyszy. Dla mamy, która sama wychowuje Olę i jej brata, koszt naprawy procesora, który wynosi ponad 1000 złotych, przerasta jej możliwości finansowe. Do tego dochodzą koszty codziennej rehabilitacji, utrzymania sprzętu czy dojazdów do specjalisty w Kajetanach k. Warszawy.

Ola dzięki staraniom mamy, wsparciu fundacji i ludzi o wielkich sercach rozwija się, poznaje nowe słowa. Mama wierzy, że to dopiero początek i że wkrótce nastąpi postęp. — Wierzę, że moje dzieci wyrosną na wspaniałych ludzi — mówi mama Oli i Kuby. A marzenie...? — Marzę o dniu, kiedy Ola zaśpiewa dla mnie piosenkę.

Gdy Grzegorz usłyszał o Oli i jej bracie Kubie, postanowił pomóc ich mamie w spełnieniu tego marzenia! 26 października pobiegnie dla niej w tegorocznym maratonie w Toruniu!

To nie pierwsza taka akcja Grzegorza, który prawie od początku próbował połączyć pasję sportową z działalnością charytatywną. Po pół roku biegania zaczął startować w barwach Drużyny Szpiku, której głównym celem jest zachęcanie do oddwania szpiku kostnego. Dwa lata temu pobiegł dla Mai, podopiecznej Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”, żeby zebrać środki na operację jej rączki. Wtedy udało się zebrać ponad 1500 zł.

Maraton w Toruniu odbędzie się 26 października. Sprawmy wspólnie, aby w świecie Oli nie zaległa cisza, żeby dziewczynka mogła cieszyć się całą gamą dźwięków, a kiedyś zaśpiewać swojej mamie.

Wsparli

X zł

TLŻ

powodzenia
X zł

M

Powodzenia
100 zł

Anonimowy Pomagacz

Powodzenia!
10 zł

Anonimowa Pomagaczka

Trzymam kciuki i osobiście będę dopingować w Toruniu :)
X zł

Iwona Żochowska

Trzymam kciuki:-)
50 zł

Anonimowy Pomagacz

Tak trzymaj, Grzesiek!

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
22%
450 zł Wsparło 14 osób CEL: 2 000 ZŁ