Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zbyt wiele dramatów na jedno życie! Pomóż wydostać się z piekła choroby!

Piotr Wółkiewicz

Zbyt wiele dramatów na jedno życie! Pomóż wydostać się z piekła choroby!

6 319,00 zł ( 1,64% )
Brakuje: 377 458,00 zł
Wsparło 71 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0151134
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie nowotworu metodą protonoterapii

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Piotr Wółkiewicz, 62 lata
Zielona Góra, lubuskie
Rak połączenia żołądkowo - przełykowego, uszkodzenie kręgosłupa na skutek wypadku
Rozpoczęcie: 23 Września 2021
Zakończenie: 30 Kwietnia 2022

Opis zbiórki

Za każdym razem, kiedy myślę, że gorzej już być nie może, dostaję kolejny cios. Zawsze przychodzi niespodziewanie, ale jego każde uderzenie zdaje się być silniejsze. Nie wiem, na ile jeszcze wystarczy mi sił. 

Każdego dnia od 2007 roku, dziękuję za to, że się obudziłem. Jestem niesamowicie wdzięczny za to, że wciąż żyję, ale też modlę się o to, by koszmar, który przeżywam na jawie wreszcie się skończył... By wreszcie ból zniknął z mojego życia - najlepiej raz na zawsze. 

Minęło 14 lat odkąd po raz pierwszy usłyszałem diagnozę, która sprawiła, że świat się zatrzymał... Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek usłyszę takie słowa: nowotwór żołądka. Chemioterapia, radioterapia, ból, strach i rozpacz. W pewnym momencie dosłownie myślałem, że to koniec, ale jednak… w moim życiu znów pojawiła się nadzieja! Mała iskierka, która pozwoliła wierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone! Było trudno, ale zaciskałem zęby i pokonywałem kolejne kroki na drodze do zdrowia. Postawiłem wszystko na jedną kartę. Niestety, zanim zdążyłem odbudować to, co stracone stało się coś, czego nie byłem w stanie przewidzieć w najgorszych koszmarach: w moim ciele wykryto kolejnego guza, tym razem w nadnerczach. To było zaledwie rok temu. W 2021 otrzymałem kolejną druzgocącą diagnozę - nieoperacyjny nowotwór przełyku. 

Nagle całe życie stanęło mi przed oczami. Nagle miałem wrażenie, że nie czeka na mnie już nic dobrego. 

Powrócił dawny koszmar - chemioterapia, szpitalne sale, rosnąca niepewność. Nadzieja, która pojawiała się i znikała… Oczekiwanie na kolejne badania, na które nigdy nie dotarłem, bo zdarzył się wypadek w wyniku którego doszło do złamania kręgosłupa. Dopiero chwilę później po kolejnych testach dowiedziałem się, że leczenie okazało się nieskuteczne, a nowotwór zamiast się zmniejszać, rośnie w siłę… 

Moją historią można byłoby obdzielić kilka osób… Życie napisało mi trudną sztukę, ale wciąż jestem tu i choć trudno w to uwierzyć ja wciąż mam nadzieję na życie bez strachu przed śmiercią, bez bólu i paraliżującego cierpienia, które momentami odbiera rozum. 

Mam wrażenie, że wykorzystałem już limit szans, że kolejnej mogę nie dostać… Bardzo się boję, bo teraz jedynym ratunkiem jest dla mnie protonoterapia, której koszt przekracza moje wyobrażenia! Za szansę na życie muszę zapłacić ogromną kwotę… To pieniądze, których nie mam i sam nie zdobędę. Potrzebuję Twojego wsparcia! Potrzebuję pomocy, by jeszcze raz poczuć, że żyję… Bez ciebie przegram najważniejszą walkę - batalię o własne życie! 

Nie wiem, ile jeszcze przede mną. Wiem, że teraz nie mam wyboru - jesteś nadzieją na to, że zamiast planów na ostatnie dni, jeszcze będę mógł planować życie. 

6 319,00 zł ( 1,64% )
Brakuje: 377 458,00 zł
Wsparło 71 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0151134
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki