Moje życie nie musi tak wyglądać. Proszę o szansę

Zbiórka na cel: Egzoszkielet – jedyna szansa na sprawność
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 135 osób
186 170 zł (100%)

Piotr Trzciński, 27 lat

Warszawa, mazowieckie

Udar krwotoczny MPD

Rozpoczęcie: 30 Stycznia 2018
Zakończenie: 19 Listopada 2018

“Poznałam Piotrka, kiedy zabierał Zuzię, moją siostrę, na wesele. Pół roku później dopadł go udar krwotoczny – pękniecie naczyniaka. Teraz kiedy ich odwiedzam, Piotrek siedzi na wózku. Zuzia obsługuje jego kaczkę, prosząc, żebym wyszła na chwilę.”

Wysoki, młody, silny chłopak, który w obliczu głębokiego porażenia czterokończynowego, okazał się bezesilny jak dziecko. Brak możliwości poruszenia choćby najmniejszym palcem. Mają właśnie po 25 lat, on niedawno poprosił ją o rękę. Ale jaka będzie ich przyszłość, jeśli 25-letni mężczyzna od 2,5 roku nie może sam dosłownie nic zrobić – skorzystać z toalety, przewrócić się na drugi bok w łóżku, chodzić, obejmować, nachylić się, zgiąć nogi... Gdzie tutaj jest miejsce na rodzinę?

24 sierpnia 2015 r. Piotr dostaje udaru krwotocznego w wyniku pęknięcia naczyniaka. Przechodzi operację ratującą życie, czyli embolizację naczyniaka. Jest w stanie śpiączki farmakologicznej przez 10 strasznych dni. Płuca przestają funkcjonować. Później wszyscy się cieszą, bo przychodzi dzień wybudzenia, ale ten dzień odsłania wszystkie skutki...

Głębokie porażenie czterokończynowe i najgorsze co mogło się przytrafić, czyli zależność od wszystkich we wszystkim – przy myciu, zmianie pieluch, ubieraniu się, piciu. Facet o wzroście 190 cm, karmiony łyżeczką przez mamę lub ukochaną, na przemian. Kolejne problemy z płucami, trudności z mówieniem. Zaczęliśmy rehabilitację.

Piotr Trzciński

Najcięższą i najtrudniejszą pracę Piotr wykonał sam.
Po miesiącu spędzonym na OIOM-ie został przeniesiony na Oddział Udarowy Kliniki Neurochirurgii w Warszawie. Spędził godziny na ćwiczeniach z rehabilitantami, pracował nad odzyskaniem mowy, uczył się pisania. Nie wyszedł, ale wyjechał ze szpitala na wózku po 5 miesiącach walki ze swoim bezwładnym ciałem.

Dziś, dwa i pół roku od udaru, Piotr jest nadal wożony na wózku inwalidzkim. Potrafi poruszać się w parapodium. Sam założy koszulkę, umyje twarz i zęby, ogoli się, a nawet zje. I codzienne ćwiczy z rehabilitantami i rodziną. Zmusza swój organizm, by zaczął normalnie funkcjonować. To praca nad każdym centymetrem ciała, nad każdym palcem z osobna, bo po udarze nie było władzy nad czymkolwiek.

Teraz nasza kolej. W końcu pojawia się szansa na odzyskanie całkowitej sprawności albo na dużą, wręcz przełomową poprawę. Piotrek może być leczony w Constance Care, jedynym w Polsce ośrodku, który posiada egzoszkielet HAL (Hybrid Assistive Limb), wykonany z tworzywa sztucznego, produkowany przez japońską firmę Cyberdyne Inc.

Terapia w Constance Care kosztuje jednak bardzo dużo. Dlaczego mamy szansę na odzyskanie sprawności? Ponieważ w wyniku pęknięcia naczyniaka nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Organizm Piotrka paradoksalnie jest zdrowy, tylko kompletnie zapomniał, jak się poruszać. Terapia w egzoszkielecie ma zmusić mięśnie do tego, by przypomniały sobie, jak to było przed chorobą. Ten jedyny na świecie aktywny egzoszkielet daje lekarzom i fizjoterapeutom całkowicie nowe możliwości, innowacyjną metodę rehabilitacji, a pacjentom nadzieję na powrót do dawnego życia.

Piotr Trzciński

Terapia z wykorzystaniem HAL System wyróżnia się tym, że ruch jest aktywnością wywołaną, inicjowaną i kontrolowaną przez pacjenta. W trakcie treningu, poprzez systematycznie wykonywane ćwiczenia, powstają nowe połączenia nerwowe, odbudowywany zostaje wzorzec chodu, następuje wzmocnienie siły mięśniowej i przywracana jest zdolność chodzenia.

Przed udarem marzeniem Piotrka było zmienić pracę, z tej dorywczej, studenckiej, na coś lepiej płatnego i satysfakcjonującego, podróżować po Europie, by zobaczyć Madryt, mieć dwoje dzieci, chłopca i dziewczynkę.

Życie potoczyło się inaczej i teraz Piotrek marzy o czymś innym. Jego marzenie od dwóch i pół roku to skorzystać z toalety bez pomocy rodziców czy narzeczonej. Wszyscy głęboko wierzą, że przyjdzie dzień, w którym Piotrek i Zuzia, staną przed ołtarzem na swoim ślubem. Jeśli im pomożemy, reszta będzie już należała do nich. To być może jego jedyna i ostatnia szansa, bez której nigdy nie wybiegnie marzeniami poza własny pokój. Zróbmy to dla niego – dla nich...

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 135 osób
186 170 zł (100%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość