Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Bardzo mało czasu, by pomóc Julci! Czy zdążymy z ratunkiem?

Julka Supińska
Zbiórka zakończona
82 685,00 zł ( 46,88% )
Wsparły 782 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0004986 Julka
Cel zbiórki:

Operacja rączki, by Julka była sprawną dziewczynką

Julka Supińska, 5 lat
Grudziądz, kujawsko-pomorskie
Brak kości promieniowej i kciuka w prawej dłoni, bezwładny kciuk w lewej dłoni
Rozpoczęcie: 17 Maja 2019
Zakończenie: 17 Sierpnia 2019

Rezultat zbiórki

Na początku września wydarzył się dzień, na który czekaliśmy całe życie Julci. 2.09.2019 około godziny 10:00 Julka została przewieziona na salę operacyjną, a my Rodzice czekaliśmy na zakończenie operacji. Czekaliśmy na wiadomość czy wszystko się udało, czy nasza córeczka już się wybudziła. Po długich i bardzo trudnych dla nas 5 godzinach w końcu zostaliśmy poproszeni do naszej córeczki. Przy wejściu na salę pooperacyjną usłyszeliśmy najważniejsze dla nas w tamtej chwili słowa " wszystko się udało, córeczka właśnie się wybudza ". Łez radości nie było końca. Po wybudzeniu i powrocie na salę obserwacji Julka bardzo szybko doszła do siebie. Godzinę po wybudzeniu się Julka zaczęła z nami rozmawiać, oglądać rączkę oraz przyjmować pierwsze posiłki. 

Julia Supińska

Julka jest już po wizycie u Pana dr Tomasza Albrewczyńskiego ? Rączka wygląda coraz lepiej.? Otrzymaliśmy same dobre wiadomości od lekarzy, więc jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi ?? przed nami jeszcze ściągnięcie drutów, które nadal muszą być w rączce oraz rehabilitacja, która odbędzie się w grudniu. Julka już coraz więcej rusza paluszkami, a naszej radości z postępów naszej córeczki nie ma końca ???.

Chociaż staraliśmy się z całych sił poprzez różnorodne festyny, biegi charytatywne oraz licytacje nie poddaliśmy się, ponieważ wierzyliśmy do ostatniego dnia, że uda nam się zebrać całą kwotę, która była potrzebna aby uratować rączki naszej córeczki.
Nie dalibyśmy rady bez WIELKIEJ pomocy rodziców Nikolki, którzy ostatecznie zdecydowali o tym, że nasza córeczka będzie operowana na czas. 
Nikolka walczyła z bardzo ciężką chorobą jaką jest Neuroblastoma IV stopnia https://www.siepomaga.pl/zycie-nikoli 
Wszyscy znaliśmy Nikolkę. Mimo cierpienia, jakie przechodziła, pokazała nam, że zawsze jest powód do uśmiechu... Dla Nikolki z pewnością powodem byli wspaniali rodzice , którzy nigdy nie zwątpili , którzy przez ostatnie kilkanaście miesięcy byli zawsze przy niej, którzy zmienili swoje życie aby być zawsze obok . 
Nikolka zostanie z nami na zawsze ? .

Rodzice Nikolki Kasia Lewandowska i Łukasz Lewandowski przekazali Julce brakującą kwotę 100 tysięcy złotych. Nie ma słów, by opisać naszą wdzięczność jaką do was czujemy ♥️? Poza przekazanymi pieniędzmi mimo własnego cierpienia ?okazali nam dużo wsparcia i zrozumienia. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy przyczynili się do tego, że nasza córeczka ma szansę mieć zdrową rączkę!

Rodzice Julci

Opis zbiórki

Pilne – czas, by pomóc Juleczce, kończy się w połowie sierpnia! Nasza córeczka nie miała tyle szczęścia co inne dzieci… Urodziła się z licznymi wadami. Jej rączki są niesprawne – nie działają! Tylko operacja może to zmienić! To ostatni dzwonek, by zrobić operację - jeśli nie uda nam się zebrać potrzebnej kwoty, naszą córeczką czeka trwałe kalectwo… Błagamy o Twoją pomoc, to nasza ostatnia szansa!

Julia Supińska

W prawej rączce Julci nie ma kości promienistej i kciuka. Drugi kciuk, lewy, jest zupełnie bezwładny… Julcia nie ma w nim czucia. Nie chwyta przedmiotów… Nie sięgnie po butelkę, nigdy nie uczesze sobie włosów, nie zawiąże sznurowadeł. Jeśli upadnie, nie podeprze się bezwładnymi rączkami. Boleśnie się zrani, robiąc sobie krzywdę… Julcia nie zrobi nic, do czego wymagana jest praca dłoni. Bez operacji zawsze będzie zdana na pomoc innym.

Jest naszym drugim dzieckiem… Pierwsze maleństwo straciliśmy w 5. miesiącu ciąży. Przeżyliśmy rozpacz, traumę… Tak trudno było się z tym pogodzić. Dzięki rozmowom z psychologiem udało nam się jakoś przetrwać. Kiedy pół roku później dowiedzieliśmy się, że po raz kolejny spodziewamy się dziecka, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie.

Początek ciąży był wspaniały. Nic zapowiadało tragedii, tego, że spadnie na nas taki cios… Spadł w 13. tygodniu ciąży, na badaniach prenatalnych. „Dziecko niestety ma wady, nie jestem w stanie powiedzieć, jak ciąża się rozwinie, czy uda się ją donosić i czy dziecko przeżyje”…

Świat się wtedy zatrzymał, przestał na chwilę istnieć, zasłoniły go łzy.

Julia Supińska

Kolejne badania wykazały, że nasze dziecko – nasza córeczka – urodzi się z małogłowiem, wygiętą rączką, bez kości promieniowej i kciuka… „Mogą pojawić się dodatkowe wady, których na USG nie jesteśmy w stanie rozpoznać. Muszę Państwa poinformować, że ciąża kwalifikuje się do przerwania". Ogarnęła nas rozpacz - nie mogliśmy stracić kolejnego dziecka… Czekaliśmy na pojawienie się córeczki na świecie, gotowi na najgorsze. Wiedzieliśmy jedno – nieważne, co będzie, będziemy walczyć o naszą córeczkę i kochać ją ze wszystkich naszych sił!

Moment porodu. Strach. Czy naprawdę jest źle? Może lekarz się pomylił? Poznaliśmy Juleczkę, wzięliśmy na ręce… Wady rączek były widoczne gołym okiem. Nie mogliśmy powstrzymać łez szczęścia, ale również pozbyć się myśli - co teraz? Po szczegółowych badaniach okazało się, że są również ukryte wady... Wada serca, refluks i to, co okazało się wtedy najgorsze – brak odbytu. Julka nie mogła się załatwić… Cały czas płakała. Czekało ją długie leczenie, a potem bardzo trudna operacja. Było ciężko. Przez 2 miesiące mieszkaliśmy w szpitalu.

Gdy wróciliśmy do domu, byliśmy pełni wiary, że teraz wszystko się uda. Uczyliśmy się być rodzicami niepełnosprawnego dziecka. Ciężka rehabilitacja, regularny rezonans główki, wizyty w poradniach zaczęły dawać rezultaty. Juleczka jest rezolutną, ciekawą świata dziewczynką, która chodzi i sama wypowiada pierwsze zdania… Wciąż ma jednak zupełnie niesprawne rączki. Prawa, pozbawiona kości, wygina się jak guma. Córeczka robi, co może, bierze zabawki w obie ręce, nie umie ich jednak schwycić, gdy wypadają z jej rąk. Nie rozumie, co się dzieje, płacze.

Julia Supińska

Szukaliśmy ratunku wszędzie. W Polsce go nie ma. Lekarze byli bezradni, żaden nie chciał podjąć się operacji. Byliśmy zrozpaczeni… I wtedy wydarzył się cud. W telewizji obejrzeliśmy reportaż o dziewczynce z identyczną wadą co Julka. Operację jej rączki przeprowadził światowej sławy ortopeda – dr Paley z USA. Doktor leczy dzieci z najcięższymi wadami ortopedycznymi. Kilka razy do roku przylatuje do Europy, by pomóc dzieciom, dla których nigdzie indziej nie ma ratunku. Naprawia rączki, nóżki… Od niedawna operuje również w Polsce!

Julka została zakwalifikowana do operacji. Wyprostują jej nadgarstek i przeniosą palce tak, by te paluszki, które są, pełniły rolę kciuka. Czuliśmy ogromne szczęście, ale zaraz za nim przyszedł strach. Niestety, za operację trzeba zapłacić… Kwota jest mniejsza niż jakby miała się odbyć w Polsce, ale wciąż ogromna. Aby operacja odbyła się we wrześniu, do połowy sierpnia musimy mieć całą sumę. Część kwoty udało nam się zebrać, wpłaciliśmy zaliczkę. Mijają jednak dni, a nam kończą się pomysły, skąd wziąć pieniądze…

Bardzo, bardzo prosimy o Twoją pomoc. O to, by Julka mogła mieć zdrowe, sprawne rączki. O to, by mogła normalnie żyć. Julka ma już 3 lata, to ostatni moment, by zrobić operację… Nie wiemy, co zrobimy, jeśli nam się nie uda. W Tobie ostatnia nadzieja…

82 685,00 zł ( 46,88% )
Wsparły 782 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0004986 Julka
Czytasz archiwalną treść zamkniętej zbiórki.

Możesz wesprzeć aktualną zbiórkę.

Obserwuj ważne zbiórki