Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Śmierć jest o krok. Pomóż Maximowi przed nią uciec!

Maxim Ivanchenko
Zbiórka zakończona
40 410,68 zł ( 54,56% )
Wsparło 2409 osób
Cel zbiórki:

2 cykle chemioterapii w Turcji

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Maxim Ivanchenko, 31 lat
Kherson
ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 6 Września 2018
Zakończenie: 12 Grudnia 2018

Rezultat zbiórki

Maxim Ivanchenko

Mamy dobre wieści!

Maksim, dzięki m.in. Państwa pomocy skończył pełny kurs chemioterapii składający się z 4 serii. Teraz oczekujemy na informacje odnośnie przeszczepu szpiku kostnego. Lekarze mówią o BARDZO dobrych wynikach i mają optymistyczne prognozy. Wyniki pozwoliły ustalić, że mogę zostać dawcą szpiku dla brata - to dla nas świetna wiadomość, nie trzeba szukać w bazie honorowych dawców!

Nie potrafię wyrazić swojej wdzięczości dla tych wszystkich, którzy wsparli Maksima w jego walce o życie. Cieszę się kiedy widzę jego uśmiech, optymizm i zapał, żeby wrócić do swoich pasji - trenowania młodych adeptów tenisa.

Dziękuję z całego serca!

Tima - brat

Aktualizacje

Ostatnia tura leczenia!

Maxim za 1,5 tygodnia ponownie uda się do Turcji, gdzie przejdzie ostatni, IV etap leczenia chemią. Na tą chwilę brakuje nam jeszcze 9 tysięcy euro, żeby za niego zapłacić. To już ostatnia prosta, nie możemy się teraz wycofać, tym bardziej, że leczenie przynosi dobre efekty. 

Walczymy, cały czas walczymy. Dzięki wsparciu wielu wspaniałych ludzi, mamy realną szansę na wygraną, która pozwoli mojemu bratu wyzdrowieć i wrócić do normalnego życia. Tak bardzo na to czekamy i prosimy... Pomóżcie Maximowi!

Maxim w drodze na III serię chemii

Maxim wyrusza właśnie do Turcji na przyjęcie III serii chemii, dzięki funduszom uzbieranym na zbiórce oraz środkom z innych źródeł. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszelką udzieloną przez Państwa pomoc. 

Przed Maximem jeszcze jedna, IV seria chemii, która będzie kosztowała 18 tysięcy euro, a którą brat przyjmie pod koniec listopada. Nie możemy przerwać leczenia w połowie, dlatego wierzymy, że z Waszym wsparciem uda się zebrać brakującą kwotę i wspólnie uratujemy go przed śmiercią!

Opis zbiórki

Sportowiec, pełen optymizmu, energii i planów na przyszłość… Mój brat, Maxim, stoczył tysiące pojedynków na tenisowym korcie z najróżniejszymi rywalami, jednak od kilku tygodni rozgrywa najważniejszy mecz, o własne życie ze śmiertelnym wrogiem - ostrą białaczką limfoblastyczną. Obecnie przyjmuje II serię chemii, a do końca leczenia będzie potrzebował jeszcze dwóch kolejnych. Niestety są bardzo drogie i nie mamy na nie pieniędzy… Za najbliższe podanie trzeba zapłacić do końca września!

Maxim ma 28 lat i jest, a właściwie był do momentu choroby trenerem tenisa ziemnego. Uwielbiał dzieciaki, pokazywał im piękno sportu. Silny, aktywny fizycznie facet, w najlepszym dla sportowca wieku. W maju tego roku zaczął się skarżyć na wysoką gorączkę. Lekarze początkowo łączyli to z dużym wysiłkiem, który Max podejmował każdego dnia jako sportowiec. Trafił do szpitala w Chersonie, jednak ze względu na słabe wyposażenie tamtejszej placówki został przeniesiony do Kijowa, gdzie po serii badań postawiono mrożącą krew w żyłach diagnozę… Na Ukrainie ze względu na fatalny stan służby zdrowia to niemal wyrok śmierci. Dlatego lekarze zasugerowali leczenie w Izraelu.

W jednym momencie całe nasze życie wywróciło się do góry nogami. Dlaczego on? Taki zdrowy, silny, wysportowany. Strach rozdarł nasze serca, niczym topór wbity w kawałek drewna. Na szczęście dzięki wsparciu przyjaciół udało się wysłać Maxima do Izraela, gdzie potwierdzono diagnozę i przedstawiono kosztorys leczenia, przekraczający jakiekolwiek nasze wyobrażenia. Lekarze znając złą sytuację finansową naszej rodziny zaproponowali Turcję, ponieważ tam koszty są mniejsze. Raz jeszcze dzięki pomocy wielu życzliwych osób Maxim poleciał za granicę i w połowie sierpnia otrzymał pierwszą serię chemii, a teraz jest w trakcie drugiej.

Maxim Ivanchenko

Odwiedziłem go kilka dni temu w szpitalu i niemal go nie poznałem. Głos niby ten sam, poczucie humoru wciąż zostało ale jego twarz… Zresztą spójrzcie na zdjęcia. Co choroba i walka z nią potrafi zrobić z człowiekiem. Chemia nie bierze jeńców. Jest jak wojsko, które musi zniszczyć oblegane budynki, żeby przepędzić wroga. Pozostawia spustoszenie, gruzowisko, na widok którego, serce z żalu niemal wyskakuje z piersi. Wiem, że nie ma innego wyjścia. Budynki można odbudować, organizm po chemii się zregeneruje, ale zagrożenia, białaczki trzeba się pozbyć raz na zawsze.

Max będzie potrzebował jeszcze dwóch serii chemii, a każda z nich kosztuje 18 tys. euro. Za pierwszą musimy zapłacić do końca września, za drugą mniej więcej w połowie października. Łącznie 36 tysięcy euro - skąd wziąć takie pieniądze? Bez tego on nie ma szans, dlatego proszę Was… Wiem, że Polska jest pełna dobrych ludzi. To kwestia życia i śmierci. Pomóżcie uratować mojego kochanego brata.

Maxim Ivanchenko

Zimny szpital zamiast kortu tenisowego. Igły, wkłucia zamiast rakiety w ręku. Lekarze i pielęgniarki zamiast gromadki dzieciaków na treningu. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt z nas sobie nie wyobrażał takiej rzeczywistości. Szczególnie, że on ma tylko 28 lat… A choroba przyszła znienacka. Białaczka zaatakowała błyskawicznie i zrobi wszystko, żeby złamać, zabić tak bliską mi osobę - starszego brata. Jedyne co mogę, to pomóc mu się obronić i prosić Was, żebyście nie zostawiali nas z tym samych… Uratujcie go, on w tej dalekiej Turcji czeka na nasze wsparcie...

Tima - brat Maxa

40 410,68 zł ( 54,56% )
Wsparło 2409 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki