Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rozbudzić płomień życia dla Agnieszki

Agnieszka Holka
Zbiórka zakończona

Rozbudzić płomień życia dla Agnieszki

69 742,00 zł ( 77,06% )
Wsparło 960 osób
Cel zbiórki:

Łóżko MULTICARE przeznaczone do opieki długoterminowej / MULTICARE bed for long-term care

Organizator zbiórki: Fundacja Sedeka
Agnieszka Holka
Józefów, mazowieckie
uraz śródczaszkowy z długotrwałym okresem nieprzytomności, rozlany uraz mózgu / Intracranial injury with prolonged period of unconsciousness, diffuse brain injury
Rozpoczęcie: 26 Sierpnia 2015
Zakończenie: 5 Lutego 2016

Rezultat zbiórki

Z funduszy uzbieranych dla mojej siostry Agnieszki udało się kupić łóżko. Nie takie jak planowaliśmy, gdyż nie udało się zebrać całej kwoty, ale tańsze powystawowe, z którego również jesteśmy bardzo zadowoleni. Serdecznie dziękujemy za wsparcie, jakie otrzymaliśmy zarówno od darczyńców, jak i osób zarządzających portalem, bez pomocy których cała akcja nie miałaby szansy powodzenia.

Całą rodziną bardzo się cieszymy, że Agnieszka ma tak komfortowy i specjalistyczny sprzęt. Ponieważ tak duży wydatek udało się pokryć z darowizn dobrych ludzi, my możemy skoncentrować się teraz na zapewnieniu Agnieszce odpowiedniego poziomu rehabilitacji. Dziękujemy wszystkim ludziom o wielkich sercach!

Opis zbiórki

Jak cennym darem jest życie, Agnieszka przekonała się w ułamek sekundy w pewne grudniowe popołudnie, kiedy los zadrwił z jej marzeń i planów. Nieoświetlone przejście dla pieszych i nadmierna prędkość nadjeżdżającego samochodu przygasiła ogień życia, jakim była wówczas 24-letnia Agnieszka.




"Moja siostra Agnieszka jeszcze 8 miesięcy temu była silną i pełną życia dziewczyną. Gdy po 3 latach studiowania w Londynie oświadczyła, że wraca do domu byliśmy bardzo szczęśliwi. Teraz jednak myślę, że lepiej by było gdyby nie wróciła do Polski..." - wyznaje siotra.


 

12 grudnia 2014 roku. Piątek, ostatnie dni przed świętami. Miałyśmy spotkać się w kawiarni na ulubionym ciastku czekoladowy. Agnieszka na spotkanie nie dotarła. Tego dnia los zadrwił z jej marzeń i planów, zaś nasz świat pogrążył we wszechogarniającym cierpieniu.
 

Tuż po wyjściu z pracy Agnieszkę na przejściu dla pieszych potrącił nadjeżdzający z ogromną prędkością samochód. Siła uderzenia zgruchotała kość udową i rozsypała połamane kości twarzy. Jednak najgorszae miało dopiero nastąpić... W wyniku uderzenia, Agnieszka straciła przytomność i zapadła w śpiączkę. Karetka. Szpital. Blok operacyjny. Respirator. Stosy kabelków aparatury, której do tej pory nie potrafię poprawnie nazwać. Obrzęk mózgu z każdą chwilą się powiększał, lekarze walczyli z licznie pojawiającymi się krwiakami w mózgu i spadającymi parametrami życiowymi… została podjęta decyzja o natychmiastowym wykonaniu zabiegu kraniektomii – operacyjnemu usunięciu części czaszki w celu dostania się do mózgu. 

Agnieszka Holka
 


Silne uderzenie w głowę było przyczyną utraty kontaktu ze światem wołającym Agnieszkę do życia. Nieruchome, pogrążone w śpiączce mózgowej ciało przez wiele miesięcy zmagało się ze wszystkimi możliwymi bakteriami, a wycieńczony i uśpiony organizm nie miał siły się bronić, nie podejmował walki… Walczyli za to lekarze, cały personel i rodzina. Jak tylko potrafi, jak umie…


Zamiast podróży, przyjaciół i pasji, którymi wypełniała każdy swój dzień, przywiązana do szpitalnego łóżka z niezbędnymi „towarzyszami” walczy o kolejny dzień. To już 277 dni… 
Każdy nowy dzień, był cenniejszy od poprzedniego, gdyż zagrożenie życia towarzyszyło Agnieszce przez długie tygodnie. Od wypadku minęło 8 miesięcy. Nadal jest szansa, że może być lepiej. Pierwsze 2 lata od wypadku, to czas, w którym możemy najwięcej wygrać dla Agnieszki. Leki, rehabilitacja i nadzieja, że kiedyś do nas wróci, uśmiechnie się…

Agnieszka Holka


 

"Wytężam wszystkie zmysły, aby móc zobaczyć Twoją uśmiechniętą twarz z rozwianymi włosami. Z całych sił pragnę zatrzymać w pamięci ciebie sprzed wypadku. Otwieram zamknięte oczy, a przed nimi, nie chce być inaczej, obrazy rozrywające serce. Wierzę, że do nas wrócisz, że przyjdzie jeszcze dobry czas..." - wyznaje siostra.


Otwieram drzwi szpitalnego oddziału, a świat pędzi... Twój został bestialsko zatrzymany przez pirata drogowego. Teraz uczymy się żyć od nowa. Tak ciężko powiedzieć o czym marzymy dla Agi, stykając się z brutalną rzeczywistością… Niczego nie możemy być pewni, gdyż każdy dzień odkrywa przed nami kolejne brutalne karty. Jestem pewna jedynie tego, czego pragniemy uniknąć. Nie oddamy siostry do zamkniętego ośrodka, nie poddamy się, nie ustaniemy w nadziei… Pragniemy być przygotowani na powrót Agnieszki do domu, wśród najbliższych – podobno sama obecność drugiego człowieka przepełnionego miłością to najskuteczniejsze lekarstwo. Przystosowywanie domu (poszerzanie futryn, dostosowanie łazienki) i najważniejsze łóżko, którego nie opuszcza od blisko 8 miesięcy. Teraz, gdy jest w szpitalu jest bezpieczna. Gdy go opuści, samodzielnie musimy zadbać o zakup sprzętu, bez którego Agnieszka już nie potrafi żyć.
 

Wszystko to co przypadkowe w naszym życiu, wydaje się mniej wartościowe. Pojawia się bez zapowiedzi, bez planowania i oczekiwania... Przeznaczenie z kolei wyróżnia nas z tłumu, naznacza miłością, bywa i cierpieniem. Może być darem, ale i karą.  Zarówno przeznaczenie jak i przypadek mają swoje miejsce. Tu i teraz. Wypadek bezpowrotnie odebrał zdrowie Agnieszce. Być może był to przypadek, chwila nieuwagi. Wierzymy, że Ty nie trafiłeś tu przypadkiem. Możesz pomóc nam zapalić światełko nadziei dla Agnieszki, rozpalić płomień życia i wybudzić ze snu, do którego nie pytając o zgodę zmusił ją rozpędzony samochód…

Rodzina

69 742,00 zł ( 77,06% )
Wsparło 960 osób

Obserwuj ważne zbiórki