Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Matka silniejsza niż śmierć! Czy miłość do dzieci pokona raka?

Katarzyna Dara
Zbiórka zakończona
19 223,15 zł ( 100% )
Wsparło 1366 osób
Cel zbiórki:

roczne leczenie nierefundowanym lekiem Kisqali

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Katarzyna Dara, 34 lata
Rybnik, śląskie
Rak piersi z przerzutami do kości, kręgosłupa, płuc i wątroby
Rozpoczęcie: 14 Listopada 2018
Zakończenie: 20 Listopada 2018

Aktualizacje

Lek dla Kasi będzie refundowany

Udało się – Kasia znalazła się od 19.11.2018 w programie  lepszej dostępności leków hormonalnych dla chorych na nowotwory hormonalne. W związku z programem będzie miała lek na który zbieramy refundowany. Środki zebrane na koncie zostaną wykorzystane na dodatkowy sposób leczenia Kasi.

Dziękujemy

Opis zbiórki

Patrz na dzieci i nie płacz! Tak stawia mnie do pionu mąż, kiedy umieranie bierze górę nad życiem. Ale jak się nie załamać, kiedy 10-miesięcznego synka nie można karmić piersią, nie można nawet wziąć na ręce. Wszędzie w koło rak – w głowie, w myślach, snach, kościach, płucach, wątrobie…

Kasia żyje tylko dlatego, że nie wyobraża sobie innego scenariusza. Lekarze powiedzieli wprost – jest to rak hormonalny i ciąża skutecznie ukryła wszelkie objawy, a teraz nowotwór dostał mega przyśpieszenia ze względu na burzę hormonalną. Nie widać żadnych szans...

Katarzyna Dara

Dwójka dzieci, 31 lat, i prognozy, które odbierały nadzieję już tyle razy…
Najpierw powiedziano Kasi, że będzie żyła 3 miesiące, potem, że 20 miesięcy, ale kiedy ma się do wychowania dwójkę dzieci, takie odroczenia to straszny dramat, bo nie wiadomo czy żegnać się z rodziną, czy próbować coś zmienić. Tylu lekarzy już szukało dla niej ratunku… Jeśli nikt nie znalazł, to znaczy, że go nie ma? Młodzi ludzie walczą, przesuwają granice, nie poddają się, dlatego Kasia postanawia, że nie będzie czekała na śmierć…

Kilkanaście miesięcy temu żyła jak zupełnie zdrowa kobieta, miała marzenia, plany na wakacje, czekała na drugiego synka, odcinała kupony od życia, które niebawem miało stanąć pod znakiem zapytania.

Banalny guz w piersi i lekkie zaniepokojenie. To nie może być tak oczywiste, zwłaszcza teraz, kiedy ma w sobie dość siły, by przekazać życie. Po porodzie bolał kręgosłup, ale to normalne, gdy tyle miesięcy nosi się nadprogramowe kilkanaście kilogramów. Organizm dał sygnał, Kasia go przechwyciła, ale lekarze kilka razy źle go zinterpretowali. Guz w piersi zdiagnozowano jako gruczoł mlekowy, kazano masować, stracono tylko czas…

Katarzyna Dara

Rak piersi z przerzutami do kości, wątroby, płuc i jedyna możliwość leczenia – opieka paliatywna… Gra na czas, kiedy Kasia potrzebuje bardzo dużo czasu. Kubuś dopiero uczy się chodzić, nie będzie pamiętał mamy, jeśli właśnie teraz zakończy się ich wspólna historia.

Każde dziecko powinno mieć mamę i Kasia robi wszystko, by tak właśnie było…
Starszy synek ma 8 lat – z nim już trzeba o chorobie rozmawiać. Kiedy pierwszy raz zobaczył mamę bez włosów, przeżył szok – długo słuchał wyjaśnień. Kasia musiała powiedzieć wszystko, ale ubrała to w słowa, tak by nie cierpiał. "Mama wzięła bardzo silny lek i od tego straciła włosy" – zrozumiał, to bardzo dojrzały chłopiec. Jeśli stanie się najgorsze, nikt nie będzie go oszczędzał, po prostu zostanie tym chłopcem, który nie ma mamy.

Kasia nie chce do tego opuścić.

Nie ma już włosów, nie ma czasem chęci, by wstać, ale wtedy Kasia dostaje tego pozytywnego kopa – “patrz na dzieci i nie płacz, masz bardzo dużo do zrobienia…”.
Rola aktywnej mamy, która krząta się po domu, jest w tej chwili największym marzeniem. Choroba zadaje cios za ciosem, rozsiewa się po całym organizmie, atakuje z zaciekłością, ale ma godnego przeciwnika – matkę, która chce chronić swoje dzieci.
Kręgosłup już nie wytrzymał i Kasia trafiła na wózek inwalidzki. Z tego miejsca walczy się gorzej, bo człowiek czuje się o wiele słabszy.

Katarzyna Dara

“Liczę, że się uda, że ktoś powie mi, że jest szansa, na wygraną. Pierwszym krokiem na mojej drodze do zdrowia jest lek, który może mnie uratować. Kisqali – lek bardzo drogi i bardzo potrzebny, o którego zależy teraz wszystko. Liczę, że ta historia nie ma jeszcze napisanego zakończenia, że wyrok jeszcze nie zapadł. Proszę Was, bądźcie ze mną, i jeśli nie dla mnie to zróbcie to dla moich dzieci. Jeśli ta historia ma teraz dobiec końca, to jej zakończenie ma być walką – heroiczną walką matki o to, by zostać ze swoimi dziećmi.”

Kasia

19 223,15 zł ( 100% )
Wsparło 1366 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki